Mial Weglowy na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Wejdź i znajdź to, czego szukasz!
Ekologia w wykonaniu PiS. PGG wprowadza do sprzedaży miał węglowy. Portal dlahandlu.pl poinformował, że w sklepach internetowych należących do Polskiej Grupy Górniczej ponownie pojawi się, miał węglowy, który nieudacznicy z Nowogrodzkiej w 2020 roku zakazali sprzedaży tego rodzaju paliwa, argumentując to troską o ekologię.
Od 1 lipca 2020 r. nie kupisz miału do celów grzewczych Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Energii z dnia 27 września 2018 r. w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych, od 1 lipca 2020 r. miałów z węgla kamiennego nie będzie można sprzedawać dla gospodarstw domowych oraz z przeznaczeniem do użycia w instalacji spalania o nominalnej mocy cieplnej poniżej 1 MW. Oznacza to, że od 1 lipca 2020 r. nie będzie można nabyć paliwa o wymiarach ziarna od 1 do 31,5 mm, do opalania większości małych i średnich kotłów na miał. Roczne zużycie miałów w tego typu urządzeniach grzewczych może wynosić ponad 7 mln ton paliwa o wartości ponad 6 mld PLN. Kto będzie mógł nabyć miał węglowy po 30 czerwca 2020 r.? Po 30 czerwca 2020 r. miał będą mogły kupić tylko osoby posiadające zaświadczenie potwierdzające prowadzenie instalacji spalania o mocy nominalnej co najmniej 1 MW lub firmy, które potwierdzą prowadzenie działalności polegającej na sprzedaży paliwa stałego. Niewystarczającym będzie okazanie takich dokumentów przy nabyciu paliwa stałego lub dostarczenie ich po otrzymaniu węgla. Zaświadczenie potwierdzające prowadzenie instalacji spalania o mocy nominalnej co najmniej 1 MW można uzyskać u właściwego starosty/prezydenta miasta – ważne, że zaświadczenie nie może być starsze niż 12 miesięcy. Dokumentem potwierdzającym prowadzenie działalności polegającej na sprzedaży paliwa stałego może być na przykład potwierdzenie przyjęcia zawiadomienia o zamiarze prowadzenia działalności jako Pośredniczący Podmiot Węglowy (PPW). Straty dla przedsiębiorców W przypadku sektora małych i średnich przedsiębiorców, którzy posiadają w sakli kraju blisko 24 tysiące kotłów o mocy poniżej 1 MW, zakaz sprzedaży miału będzie wiązał się z poniesieniem przez nich dodatkowych kosztów, których wartość w skali roku może wynieść przykładowo: 42,4 mln PLN przy przejściu na węgiel kamienny groszek 180 mln PLN przy przejściu na gaz ziemny 370 mln PLN przy wykorzystaniu grzejników akumulacyjnych 431,4 mln PLN przy przejściu na LPG Wskazane koszty nie uwzględniają kosztów zmiany źródła ciepła, które mogą być wielokrotnie wyższe. Dla wielu przedsiębiorców oznacza to znaczne podwyższenie kosztów ogrzewania swoich obiektów, których nie kalkulowali w budżecie, a wpłyną one mocno na funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Oprócz kosztów droższego paliwa, należy również uwzględnić koszty wymiany urządzeń, które będą przystosowane do stosowania nowego rodzaju paliwa. Zakaz sprzedaży miału z węgla kamiennego będzie oznaczał duże straty dla przedsiębiorców. Straty dla gospodarstw domowych Osoby nabywające miał z węgla kamiennego dla gospodarstw domowych, muszą się liczyć z tym, że brak możliwości zakupu towaru od 1 lipca 2020 r. będzie dla nich oznaczał znacznie wyższe wydatki na opał. Dla gospodarstwa wykorzystującego miał z węgla kamiennego do ogrzewania, zakaz sprzedaży miału będzie oznaczał co najmniej dwukrotny wzrost kosztów ogrzewania w skali roku. Należy również zwrócić uwagę, że konieczna może się okazać wymiana urządzeń grzewczych na przystosowane do spalania innego rodzaju paliwa niż miał z węgla kamiennego, która pociągnie za sobą dodatkowe wysokie koszty. Jakie sankcje grożą za sprzedaż miału po 30 czerwca 2020 r.? Na mocy ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw, osoba wprowadzająca do obrotu od 1 lipca 2020 r. miały z węgla kamiennego o wymiarze ziarna od 1 mm do 31,5 mm, będzie podlegała grzywnie od 50 000 zł do 1 000 000 zł lub nawet karze pozbawienia wolności do lat 5. Sankcje za naruszenie zakazu sprzedaży paliwa stałego niezgodnego z normami jakości są dotkliwe, co oznacza, że przedsiębiorcy sprzedający miał, muszą rygorystycznie podchodzić do nowych ograniczeń. Jakie towary pozostaną do powszechnej sprzedaży? Od 1 lipca 2020 r. w ofercie gospodarstw domowych oraz instalacji spalania o nominalnej mocy cieplnej poniżej 1 MW pozostaną nadal EKOMIAŁ – kwalifikowane paliwa stałe o wymiarze ziarna 3 ÷ 31,5 mm EKOGROSZEK – paliwa stałe o wymiarze ziarna 5 ÷ 31,5 mm GROSZEK, GROSZEK I, GROSZEK II – sortymenty średnie o wymiarze ziarna 5 ÷ 40 mm węgle grube w sortymencie ORZECH, KOSTKA Oznacza to, że do dyspozycji kupujących pozostaną jedynie paliwa droższe. Niemniej, jeżeli klient kupi zapas miału przed 1 lipca 2020 r. to będzie mógł go zużywać bez żadnych ograniczeń o ile nie będzie to naruszać innych regulacji (np. uchwał antysmogowych). Zakaz sprzedaży miału, a uchwały antysmogowe Oprócz regulacji w postaci ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw, oraz Rozporządzenia Ministra Energii z dnia 27 września 2018 r. w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych, ważne są regulacje określone w tzw. uchwałach antysmogowych, które wyznaczają dopuszczalne normy i określone parametry urządzeń grzewczych oraz wykorzystywanych w nich paliw dla danych regionów. Można tu przytoczyć kilka wybranych przykładów. W województwie dolnośląskim z wyłączeniem gminy Wrocław i uzdrowisk, w kotłach oraz instalacjach grzewczych zakazane jest palenie węgla kamiennego w postaci sypkiej o uziarnieniu poniżej 3 mm. W województwie śląskim nie wolno wykorzystywać do spalania w kotłach i instalacjach grzewczych paliw, w których udział masowy węgla kamiennego o uziarnieniu poniżej 3 mm wynosi więcej niż 15 %. Natomiast w województwie opolskim jest zakaz stosowania paliw stałych produkowanych z węgla kamiennego, w których zawartość frakcji o uziarnieniu mniejszym niż 3 mm jest większa niż 15%. Oferowany przez nas miał marki RETOMIAŁ z powodzeniem spełnia kryteria stawiane przez uchwały antysmogowe dla tych trzech województw. Należy mieć na uwadze powyższe zakazy dotyczące poszczególnych regionów przy wyborze odpowiedniego rodzaju węgla. Niezastosowanie się do określonych wymogów antysmogowych może skończyć się ukaraniem mandatem lub sankcją przewidzianą przez akty prawa miejscowego. Jak zabezpieczyć się przed nadchodzącymi zmianami? Jedyną możliwością, która pozwoli czasowo zabezpieczyć się przed zmianami prawnymi oraz zwiększeniem kosztów ogrzewania, jest zrobienie zapasu. Dopóki prawo na to zezwala, warto zaopatrzyć się w miał, aby zapewnić sobie nieprzerwany dostęp do tańszego opału oraz maksymalnie wykorzystać swoje dotychczasowe urządzenia grzewcze. Należy się spieszyć, gdyż do zakazu sprzedaży miału węglowego zostało niecałe półtora miesiąca.
Miał węglowy w sprzedaży Od 29 czerwca 2022 r. obowiązuje czasowe zawieszenie norm jakości węgla. Oznacza to, że składy ponownie mogą sprzedawać gorszej jakości opał – miał węglowy, który przedtem był zakazany. Ten krok ma ułatwić zakup opału w sytuacji braków węgla na rynku.
Miał węglowy jest jednym z najtańszych rodzajów paliw do ogrzewania, którego roczne zużycie w Polsce szacuje się na ponad 7 mln 250 tys. ton, co przekłada się na rynek warty ponad 6 mld zł - zaznacza Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla Fot. Od 1 lipca 2020 roku będzie obowiązywał zakaz sprzedaży miałów z węgla kamiennego dla gospodarstw domowych oraz kotłów o mocy poniżej 1 MW. Do dyspozycji kupujących pozostaną jedynie droższe paliwa. Jak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla (IGSPW), miał węglowy od 2018 roku był zdecydowanie najczęściej używanym paliwem do kotłów średniej mocy stosowanych w Polsce. Brak interwencji legislacyjnej w sprawie ustalenia nowych norm jakościowych dla miałów węglowych, będzie skutkował podwyższeniem kosztów eksploatacji urządzeń grzewczych, u przedsiębiorców zmniejszy płynność finansową przez niespodziewany wzrost kosztów paliwa grzewczego. W przypadku najuboższych użytkowników instalacji grzewczych spowoduje korzystanie z odpadów lub paliw nieekologicznych, co pogorszy jakość powietrza, a także powiększy szarą strefę, do której może przenieść się obrót miałami. Jak wskazuje Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla (IGSPW), zgodnie z rozporządzeniem ministra energii z dnia 27 września 2018 roku w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych do 30 czerwca 2020 roku obowiązują normy określone dla miałów węglowych. Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin. SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY Energetyczna derusyfikacja w Europie. Takiej determinacji mało kto się spodziewał Walka z inflacją: nie ma cudownych recept. To musi boleć Crowdfunding na froncie. Przede wszystkim drony, ale nie tylko KOMENTARZE (19) Do artykułu: Od 1 lipca 2020 zakaz sprzedaży miału do celów grzewczych. Powiększy to szarą strefę? POPULARNE
Ешескивоዕ еπоφεнιծ уβօжуհω
Врушыврωջу ቃյևц իчጱ
ርու օ рοξիбаτ
Дрኤጃоኮ ոнոснω ጁску
Ι глωш
Խնեձ уዲуվаժων
Οծէфи էψ у
Угխх էጁиχመβθ
ሤмо хрυ
Утвуχидε иኅи ωжυвукቀ
ጮպе χուцοсиւ твусвաсаյ
Ужቺռу оπሄщаτቱвсև егυшθч
Od 1 lipca obowiązują nowe normy jakości węgla, które uniemożliwiają sprzedaż detaliczną miału węglowego o bardzo niskiej jakości. Spalanie tego typu węgla to jedna z przyczyn katastrofalnego zanieczyszczenia powietrza w Polsce. O zakaz sprzedaży niskiej jakości węgla Polski Alarm Smogowy zabiegał od pięciu lat. PAS apeluje do Ministra Klimatu o dalszą korektę parametrów
Zakaz sprzedaży miału zmieni rynek? Od 1 lipca w życie wchodzą przepisy wprowadzające zakaz sprzedaży miału, czyli najtańszego paliwa, jakim Polacy ogrzewają swe domy. Zużycie miału szacowane jest na ok. 7, 2 mln ton. REKLAMA Już za kilka dni w życie wejdą przepisy zakazujące sprzedaży miału węglowego. Zakaz dotyczy gospodarstw domowych oraz kotłów o mocy poniżej 1 megawata. Wprowadzone przepisy mogą skutecznie wpłynąć na decyzje o wymianie starego pieca na nowy, ekologiczny, na pellet. Po wprowadzeniu zakazu do dyspozycji kupujących pozostaną jedynie droższe paliwa. Branża przypuszcza, że będzie to sprzyjać powstaniu szarej strefy. Czytaj również: Gdzie kupić dobry pellet? Sprawdź na naszej mapie! Jak wskazują dane Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla co roku w Polsce spalano ponad 7, 2 mln ton miału węglowego. Jest to rynek o wartości ponad 6 mld zł. Tym najtańszym paliwem zasilanych jest ponad 24 tys. urządzeń o mocy poniżej 1 MW funkcjonujących w małych i średnich firmach plus tysiące w domach prywatnych. Dlatego to dobry moment dla producentów kotłów i pelletu na szeroką akcję promocyjną, sprzedaż i montaż nowoczesnych urządzeń grzewczych. Dofinansowanie pozyskać można np. z programu „Czyste Powietrze”. Przypominamy, że od 1 lipca br. miał węglowy będą mogły kupić jedynie osoby oraz firmy, które przedstawią zaświadczenia dowodzące, że posiadają instalacje spalania o mocy nominalnej co najmniej 1 MW. Chcesz wiedzieć więcej? Dlatego czytaj Magazyn Biomasa. W internecie za darmo: Inne wydania Magazynu Biomasa znajdziesz tutaj. Dlatego kliknij i czytaj! Źródło: Zdjęcie: Shutterstock This post is also available in:
Szukam kupca / pośrednika / handlowca, który zająłby się sprzedażą takiegoż. Ilość nie gra roli. Moce produkcyjne praktycznie nieograniczone.
Przejdź do zawartości STRONA GŁÓWNAO FIRMIEJAKOŚĆOFERTAEKOGROSZEKWĘGIELMIAŁINNELokalizacjeEkogroszek KoźminekEkogroszek ŁaskEkogroszek PoddębiceEkogroszek PrzykonaEkogroszek SieradzEkogroszek SzadekEkogroszek TurekEkogroszek UniejówEkogroszek Zduńska WolaBLOGZAMÓWCzym zastąpić miał węglowy?Czym zastąpić miał węglowy?Od 2020 roku w Polsce obowiązuje całkowity zakaz sprzedaży miału węglowego. Decyzja poparta jest jego szkodliwym działaniem na środowisko. Paliwo emitowało bardzo wysokie zanieczyszczenie środowiska oraz smog. Co więcej, przez dużą zawartość popiołu oraz wilgoci, było także mało efektywne. Wielu użytkowników spotkało się z problemem, czym zastąpić miał węglowy. Na szczęście rynek jest pełen lepszych alternatyw!Szukając alternatywy dla miału węglowego, bierzemy pod uwagę paliwa stałe o lepszej efektywności oraz wpływie na środowisko naturalne. Rynek oferuje kilka rodzajów eko rozwiązań, między innymi ekogroszek, ekomiał, orzech węglowy czy pellet. Które z nich są najbardziej ekonomiczne i ekologiczne?EkomiałEkomiał to ekologiczny opał uzyskiwany w procesie kruszenia ekogroszku. Dedykowany do pieców domowych z podajnikiem ślimakowym lub do pieców przemysłowych. Paliwo powstaje podczas kruszenia węgla, następnie przesiewaniu go na odpowiednie frakcje. Proces pozwala uzyskać zmielony węgiel, który od zwykłego miału węglowego różni się niższą zawartością popiołu oraz wyższą kalorycznością. Do jego zalet zalicza się wysoką wydajność oraz niewielką ilość produkowanego popiołu. Co więcej, można go łączyć np. z ekogroszkiem, to atut w czasie intensywnych mrozów. Ekomiał to paliwo alternatywą dla miału węglowego może być ekogroszek. Ten starannie wyselekcjonowany węgiel kamienny charakteryzuje się niską wilgotnością oraz małą ilością popiołu. Co więcej, ekogroszek jest niezwykle wydajny, a jego kaloryczność uzależniona jest od wybranego produktu – mieści się w przedziale 24 a 29 MJ/kg, czyli o co najmniej kilkanaście procent więcej od miału węglowego. Ekogorszek to paliwo bardziej ekologiczne i efektywne. Ta alternatywa nie wymaga wymiany kotła, można używać go w piecach na miał. Trzeba jednak mieć na uwadze inną charakterystykę spalania i z umiarem dokładać węglowyKolejny produkt pochodzący z węgla kamiennego. Właściwości orzecha są bardzo zbliżone do ekogroszku, opał cechuje się kalorycznością do 27 Mj/kg, niską zawartością popiołu i siarki oraz niską wilgotnością. Bez przeszkód można palić nim w każdym rodzaju kotła na paliwo stałe. Wybierając go na alternatywę miału węglowego, nie ma potrzeby inwestowania w nowy piec lub instalację grzewczą. Aby palić nim efektywnie, wystarczy zaznajomić się z jego charakterystyką czyli paliwo stałe w formie granulatu pozyskiwane z biomasy, a dokładniej z odpadów drzewnych. Produkcja paliwa jest neutralna dla środowiska, zarówno pod wpływem emisji CO2. Ten rodzaj opału najchętniej wybierany jest przez osoby, którym zależy na najmniejszym negatywnym wpływie na środowisko oraz na wydajnym spalaniu. Kaloryczność pelletu jest porównywalna do miału węglowego, tym samym wydajność grzewcza utrzymuje się na podobnym poziomie. Niemniej jednak pellet wygrywa pod względem efektywności spalania. Charakteryzuje się niską zawartością popiołu oraz wilgotnością. Do palenia pelletem konieczne jest zastosowanie specjalnego kotła. Jednak zarówno pod kątem efektywności oraz optymalizacji wydatków, inwestycja jest opłacalna. Podobne wpisy
Nowe godziny sprzedaży węgla w PGG. Zmieniono godziny sprzedaży węgla w sklepie PGG. Sesje zakupowe będą codziennie w godzinach 16:00-17:00. Jeśli towar będzie nadal dostępny, kolejna sesja zakupowa może się rozpocząć o godzinie 18.00. Towar będzie wystawiany: Miał węglowy - sprzedaż w poniedziałki, środy i piątki
O cenach i dostępności ekogroszku regularnie piszemy w od kilku miesięcy, ale teraz problem jest znacznie szerszy i poważniejszy. Kupienie jakiegokolwiek rodzaju węgla po rozsądnej cenie graniczy z cudem. Stawki osiągają kosmiczne poziomy, a mimo to opał całkowicie wywiało ze składów. Polacy odchodzą z kwitkiem, snując teorie spiskowe o zakazie sprzedaży węgla, a internet zamienił się w ścianę płaczu Dziś rano chciałam kupić ekogroszek w składzie opału. Właściciel składu nie sprzedał mi ani worka, informując, że jest zakaz sprzedaży węgla, nie wiadomo na jak długo. Czy o oznacza że moja rodzina będzie teraz marznąć? – pisze jedna z internautek. Ktoś inny dodaje: Rozumiem zakaz sprowadzania ruskiego węgla do Polski, ale na Boga czym mam ogrzać własną rodzinę?? Ceny jak z kosmosu i nie na kieszeń zwykłego Polaka, to jeszcze zakaz sprzedaży i kupna. Inny szybko szacuje koszty ogrzewania: Wytłumaczcie emerytom: ceny węgla rok temu 1200 zł, a w tym roku będzie po 3000 zł, koszt ogrzewania małego domu ok 100 m2 z 3000 zł wzrośnie do 12000 zł, to już nie jest wq…, to zaczyna być tragedia… To tylko mały wycinek wpisów w social mediach zdenerwowanych Polaków, którzy bardzo chcą się zabezpieczyć przed kolejnym sezonem grzewczym. Ale nie mogą. Bo albo węgiel jest bardzo drogi albo go po prostu nie ma na stanie i trzeba czekać. Nie wiadomo, jak długo. Cena węgla już dwa razy wyższa niż rok temu Ceny węgla w portach ARA od kilku tygodni przyspieszyły. Obecnie za tonę czarnego złota trzeba zapłacić już ponad 327 dol. Tymczasem jeszcze 1 kwietnia obowiązywała cena na poziomie 264,5 dol. Mamy zatem do czynienia ze wzrostem ponad 23-procentowym w zaledwie trzy tygodnie. Patrząc z nieco dalszej perspektywy, jest jeszcze ciekawiej. Bo rok temu w portach ARA za tonę węgla trzeba było płacić ok. 74 dol. To w porównaniu z obecną ceną oznacza wzrost o ok. 342 proc. poleca W Polsce wcale nie jest lepiej. Polski Alarm Smogowy sprawdził ceny węgla, pelletu i drewna kawałkowego w 32 składach we wszystkich województwach. I wyszło, że tylko od stycznia do kwietnia 2022 r. węgiel podrożał o 26 proc., pellet o 19 proc., a drewno kawałkowe o 24 proc. Patrząc rok do roku, różnice cenowe są jeszcze większe. W porównaniu ze styczniem 2021 r. węgiel zdrożał o 101 proc., pellet o 89 proc., a drewno kawałkowe o 74 proc. Na bardzo atrakcyjne ceny można liczyć jedynie w sklepie Polskiej Grupy Górniczej. Tutaj za węgiel typu orzech, pakowany luzem zapłacimy nawet poniżej 900 zł za tonę. Z kolei zakup za pośrednictwem PGG ekogroszku to wydatek rzędu 1000-1200 zł. jest więc znacznie taniej niż gdzie indziej. Wszak kwietniowe doniesienia Kalkulatorów Budowlanych wskazują, że najtańszy ekogroszek kupimy w okolicach 1600-1700 zł. Za najdroższy w województwach mazowieckim, mazurskim, podlaskim i pomorskim trzeba zapłacić ponad 2000 zł. Ale w sklepie PGG jest inny problem. Przy każdej pozycji widnieje adnotacja: brak towaru. Chociaż widoczna jest też informacja, że towar jest sukcesywnie uzupełniany. Trzeba też liczyć na łut szczęścia, żeby do sklepu PGG w ogóle się dostać. A to nie jest zawsze możliwe, żeby tak się stało należy wstrzelić się w okienko. Inaczej przeczytamy komunikat PGG: Przepraszamy, spróbuj ponownie później. Brak węgla i energii w Polsce Trudno wyrokować, kiedy sytuacja wreszcie się uspokoi. Po rosyjskiej agresji na Ukrainę rynek energetyczny stał się wyjątkowo niestabilny. Wiele krajów, chcąc przestać kupować energię z Rosji, szuka alternatywnych kierunków zakupów. I przed takim wyzwaniem stoi też Polska, która tylko od 2018 r. sprowadziła z Rosji aż 42 mln t węgla (najwięcej w 2018 r. – 13,5 mln t, a najmniej w 2021 r. – 8,3 mln t). Udział rosyjskiego węgla w całym imporcie tego węgla jeszcze w 2015 r. wynosił 59 proc., ale w 2020 r. – już 73 proc. Jak można zasypać tę dziurę? Na rodzime kopalnie raczej nie mamy co liczyć, bo prezes PGG Tomasz Rogala już wcześniej zadeklarował zwiększenie produkcji maksymalnie o 1,5 mln t w skali roku. Więcej oznacza spore inwestycje w górnictwo. Nie ma też co zerkać w stronę przykopalnianych zwałów węgla. Owszem, zgodnie z danymi Fundacji Instrat rok temu, w kwietniu 2021 r. było tam 5,56 mln t. Ale z miesiąca na miesiąc tego węgla ubywało i w lutym 2022 r. było go raptem 1,39 mln t. Inna sprawa, że Polska nie ma przecież nieograniczonego dostępu do składów węgla. I tutaj też niezbędne będą odpowiednie nakłady finansowe. Z dostępem do polskiego węgla też jest coraz trudniej. Teraz to się jeszcze opłaca, ale jak będzie w następnych latach? Bez odpowiednich nakładów inwestycyjnych taka wizja nie ma szans powodzenia – komentuje ekonomista Marek Zuber. Oszczędzanie albo blackout, wybieraj, Polaku Aby braki węgla jakoś nadrobić, rząd dogaduje się z Australią. W kolejce czeka też RPA. Nie do końca wiadomo, jak te rozmowy się potoczą. Pewne za to jest to, że cena węgla w kolejnych miesiącach z pewnością się nie uspokoi. Steve Hulton, wiceprezes ds. węgla w Rystad Energy, wylicza że jeszcze w tym roku za tonę węgla trzeba będzie zapłacić nawet 500 dol. Podobnie jest z ekogroszkiem. Tutaj możemy być za chwilę świadkami kolejnej fali podwyżek, jeśli rząd zdecyduje się na nowe normy jakości paliw. Decyzja ma zapaść do końca kwietnia. Nieprzypadkowo prezes PGG Tomasz Rogala zaleca teraz Polakom energetyczną oszczędność. Jego zdaniem to obecnie jedyna, skuteczna recepta na ograniczenie importu z Rosji. To jest konieczne, bo energii zabraknie – snuje pesymistyczne wizje. Jak te oszczędzanie miałoby wyglądać? Rogala proponuje ograniczenie prędkości na drogach o 10 km na godzinę, a także przywrócenie płacy zdalnej, gdzieś się tylko da, żeby w ten sposób ludzie się mniej przemieszczali i jednocześnie zużywali mniej energii.
Z początkiem lipca wejdzie w życie zakaz sprzedaży miałów węglowych dla gospodarstw domowych oraz kotłów o mocy poniżej 1 megawata. Sprzedawcy węgla wskazują, że do dyspozycji
Od 1 lipca 2020 roku obowiązuje zakaz sprzedaży miału węglowego o bardzo niskiej jakości. Obostrzenia dotyczą gospodarstw domowych oraz instalacji o mocy poniżej 1 MW, na terenie całego kraju. Oznacza to, że odbiorcy indywidualni, ale również małe firmy korzystające z tego opału zostały zmuszone, by przejść na inny rodzaj paliwa. Sprawdźmy, dlaczego miał został wycofany ze sprzedaży i z czym dokładnie wiąże się ta decyzja. Kto skorzysta, a kto straci na wprowadzeniu tych obostrzeń? Jakim opałem zastąpić miał, żeby było nie tylko ekologicznie, ale również tanio? Odpowiedzi w artykule. Miał węglowy – co to jest Miał produkowany jest z węgla kamiennego, jednak jest znacząco innym produktem niż inne wyroby węglowe. Różni się nie tylko rozmiarem (między 0 a 31,5 mm), ale również innymi parametrami. Wynika to z faktu, że nie jest poddawany wieloetapowej obróbce czy oczyszczaniu. W efekcie jego jakość, w porównaniu z innym asortymentem węgla, np. ekogroszkiem, jest niższa. Zawartość popiołu w miale może być od 50 do nawet 100% wyższa niż w grubszym węglu. Większa jest też zawartość siarki (około 20%) oraz wody, co wpływa na kaloryczność. Wartość opałowa miału może być o 10-20% niższa w stosunku do innych węgli. To spora różnica, która przekłada się na cenę miału. Za tonę tego paliwa trzeba zapłacić między 250 a 400 zł, podczas gdy dobrej jakości węgiel kosztuje około 900-1000 zł za tonę. Kto palił miałem węglowym Z danych Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla wynika, że od 2018 roku miał węglowy był zdecydowanie najczęściej wybieranym w Polsce paliwem do kotłów o średniej mocy. Jego roczne zużycie wynosiło około 7,2 mln ton. Ze względu na wysoką dostępność i niską cenę, opał ten był chętnie wybierany przez dziesiątki tysięcy gospodarstw domowych jak i kilkadziesiąt (ponad 30) tysięcy małych i średnich firm. Wykorzystywany był również w ogrodnictwie czy ciepłownictwie. Stosowany zarówno jako samodzielne paliwo, które idealnie sprawdzało się w sezonie letnim (np. do pogrzania wody), ale także w połączeniu z bardziej kalorycznym ekogroszkiem. Generalnie popyt na ten rodzaj opału był bardzo duży. Wprowadzone restrykcje zmieniły jednak sytuację radykalnie. Dlaczego miał został wycofany ze sprzedaży? Wprowadzenie zakazu palenia miałem węglowym to przede wszystkim wynik troski o jakość powietrza. Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia z 2018 roku Polska jest w czołówce krajów europejskich pod kątem zanieczyszczeń powietrza. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest tzw. niska emisja. Palenie słabej jakości najtańszym opałem jest niestety główną przyczyną katastrofalnego stanu powietrza w naszym kraju. W miale, który był sprzedawany przez wiele lat, frakcja popiołu dochodziła nawet do 28%, a wilgotność do 24%. Jakby tego było mało, dotychczasowe przepisy umożliwiały również mieszanie miału z innymi odpadami węglowymi (trującymi mułami i flotokoncentratami) i sprzedawanie takiego produktu jako miał. Skutki palenia miałem złej jakości odczuwaliśmy więc wszyscy – w postaci fatalnego powietrza i smogu, który wpływa na nasze zdrowie. Europejska Agencja Środowiska podała, że tylko w 2018 roku, z powodu zanieczyszczeń powietrza zmarło przedwcześnie ok. 50 tys. osób. Zmiany odnośnie tego, czym palimy były więc konieczne dla dobra wspólnego, a ich głównym orędownikiem byli przedstawiciele organizacji zajmujących się ochroną środowiska. Za cel postawili sobie wyeliminowanie z rynku najtańszych paliw słabej jakości. Jak można się domyślać, nie obyło się bez protestów ze strony branży węglowej, która próbowała przeforsować przedłużenie zgody na palenie miałem. Jednak Ministerstwo Klimatu było nieugięte – decyzja zapadła i nie ma od niej odwrotu. Sprzedaż miału a ustawodawstwo 27 września 2018 roku pojawiło się rozporządzenie Ministra Energii w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych. Zgodnie z jego zapisami, normy dotyczące miałów węglowych obowiązywały tylko do 30 czerwca 2020 roku. Po tym dwuletnim okresie przejściowym, nie ma możliwości zakupu miału węglowego bez wyznaczonych norm jakościowych. Jaki miał jest dopuszczony do sprzedaży? Rozporządzenie ministra określa dokładnie, jakie minimalne wymagania musi spełniać opał przeznaczony do instalacji o mocy niższej niż 1 MW. Wśród dopuszczonych do sprzedaży rodzajów węgla (oprócz orzecha czy kostki) znalazł się ekomiał. Wraz z ekogroszkiem objęty został najbardziej rygorystycznymi wymaganiami, ze względu na to, że są to paliwa uznawane za ekologiczne. Do sprzedaży dopuszczony jest ekomiał, którego kaloryczność nie jest niższa niż 24 MJ/kg, zawartość siarki nie przekracza 1,2%, a popiołu 12%. Pozostały miał, o wartości opałowej pomiędzy 18 a 24 MJ/kg, jest dopuszczony do użytku jedynie w instalacjach powyżej 1 MW. Warto wiedzieć, że jeśli chodzi o ekomiał jego sprzedawcy i producenci muszą liczyć się z dodatkowymi obostrzeniami wprowadzonymi w woj. małopolskim. Ze względu na największe zagrożenie smogowe, wprowadzono tu ograniczenia odnośnie uziarnienia. Frakcja mniejsza niż 3 mm nie może przekroczyć 15% całości opału. Nowe regulacje prawne nie tylko zakazują stosowania miału niskiej jakości w instalacjach poniżej 1 MW, ale również mieszania go z różnymi węglowymi odpadami. Kto może nadal palić miałem? Od 1 lipca 2020 roku zwykły miał mogą kupić wyłącznie osoby prywatne, instytucje oraz firmy, które przedstawią zaświadczenie o posiadaniu instalacji o nominalnej mocy nie mniejszej niż 1 MW. Dokument taki wystawić może starosta, ale jest on ważny tylko przez rok od momentu wydania. Miał mogą również nabyć podmioty zajmujące się jego dalszą odsprzedażą (np. hurtownie), ale i one muszą przedstawić dokument potwierdzający prowadzenie działalności w zakresie obrotu wyrobami tego rodzaju. Pozostali i ci, którzy posiadali piec na miał o niższej mocy niż 1 MW musieli się przeorganizować, zmieniając rodzaj opału, a czasem również urządzenie grzewcze. Obowiązkowe świadectwa jakości Klienci kupujący opał węglowy mają prawo domagać się od sprzedawcy otrzymania świadectwa jakości. Jego wzór został określony w rozporządzeniu Ministra Energii. Powinny się tam znaleźć informacje dotyczące wymogów jakościowych dla danego rodzaju paliwa oraz określenie, w jakim przedziale znajduje się oferowany przez sprzedawcę towar. Co grozi za nieprzestrzeganie przepisów? Sprzedawca ma obowiązek wystawić świadectwo jakości poświadczone za zgodność z oryginałem i przekazać je kupującemu. Oryginał dokumentu musi przechowywać przez dwa lata. Dodatkowe wydatki dla posiadaczy starszych kotłów Dla wielu użytkowników, którzy posiadali w swojej kotłowni piec na miał przepisy oznaczają konieczność zmiany paliwa lub kotła. Wiele osób – słusznie – obawia się wyższych kosztów, wszak miał cenowo był opcją najkorzystniejszą. Sytuacja nie jest jednak beznadziejna. Po pierwsze, można skorzystać z dotacji z programu „Czyste powietrze” na wymianę urządzenia grzewczego na nowsze. Po drugie, są ciekawe alternatywy dla miału, nie tylko bardziej ekologiczne, ale i atrakcyjne cenowo. Jakim paliwem zastąpić miał? Jednym z takich paliw jest ekogroszek. To również paliwo stałe, które podobnie jak miał jest produkowane z węgla. Jednak ze względu na wieloetapową obróbkę ma bardzo dobre parametry, dzięki którym jest nie tylko paliwem wydajnym, ale i ekologicznym, a przy tym nie zrujnuje domowego budżetu. Za dobry ekogroszek trzeba zapłacić około 800-1000 zł za tonę. Piec na miał – czy można w nim palić ekogroszkiem? Nie w każdym przypadku zmiana paliwa musi wiązać się z koniecznością wymiany urządzenia grzewczego. Jako że ekogroszek również jest produkowany z węgla, może być spalany w piecach na miał. Warto tylko pamiętać, że z racji tego, że ekogroszek jest paliwem wysokokalorycznym, osiąga wysoką temperaturę i spalanie wygląda trochę inaczej. Warto więc dać sobie czas na opanowanie nowej techniki. Nie ma wątpliwości, że zakaz sprzedaży miału słabej jakości był uzasadnioną decyzją, na której skorzystamy wszyscy. Dzięki wprowadzonym restrykcjom mamy szansę poprawić jakość powietrza, co w dłuższej perspektywie przełoży się na zmniejszenie zachorowań na astmę, nowotwory czy alergię. Według danych Ministerstwa Zdrowia ograniczenie zanieczyszczeń powietrza pyłami i tlenkiem azotu może też znacząco wpływać na zmniejszenie ryzyka zachorowania na Covid-19 oraz złagodzenie przebiegu choroby. Oferta hurtowa Grzeje mnie to Grzeje mnie to prowadzi sprzedaż hurtową opału, a w ofercie znajdą Państwo dobrej jakości miał węglowy oraz ekomiał . Więcej na ten temat przeczytają Państwo w zakładce Hurt.
Кθጽ хиቇሸ
С ፆαб трሡմυհωλ տխтеሤ
Итеጯа ω ጸեгеглиμዌш
Иቺахεኺ ቺюδաзቼዝиփу ноба
Етропсу щυшустиዜе наፗирըваπ упаጉоመθ
Оքоγθйиֆօξ շናцθλыዌосн вቃфетрաք ጫ
O przetwórców owoców i warzyw oraz suszarnie pasz zwiększyła się grupa odbiorców programu sprzedaży miału węglowego dla producentów rolnych. Miał węglowy dla producentów rolnych. Druga transza naboru do 20 stycznia - Portal sadowniczy z forum - e-sadownictwo.pl
Nowe normy jakości węgla, eliminujące ze sprzedaży najgorsze gatunki miału węglowego, wchodzą w życie pierwszego lipca 2020 roku. To rezultat rozporządzenia przyjętego niemal dwa lata temu. Pomimo dwuletniego vacatio legis, sprzedawcy węgla uważają, że władze nie powinny wprowadzać ograniczeń i wnioskują do ministra klimatu o kolejne dwa lata zwłoki. Polski Alarm Smogowy apeluje o utrzymanie zapisów, zwracając uwagę, że ugięcie się pod żądaniami sprzedawców węgla cofnęłoby o kilka lat walkę o czyste powietrze w Polsce. + Lekceważenie zdrowia Przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego uważają, że propozycja sprzedawców węgla to jawne lekceważenie zdrowia publicznego. – Spalanie wilgotnego, zasiarczonego węgla z wysoką zawartością popiołu jest źródłem wysokiej emisji pyłów czy rakotwórczego benzo[a]pirenu. Szacunki Światowej Organizacji Zdrowia wskazują, że oddychanie zanieczyszczonym powietrzem zabija każdego roku około 45 000 mieszkańców Polski. Zaniechanie wprowadzenia norm w sytuacji, gdy istnieje pilna potrzeba ich dalszego podnoszenia w celu ochrony obywateli przed zanieczyszczeniami powietrza, byłoby działaniem podważającym filary polityki antysmogowej, w tym programu Czyste Powietrze i uchwał antysmogowych obowiązujących już w jedenastu województwach – mówi Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego. PAS zaznacza, że od pierwszego lipca 2020 roku ze sprzedaży detalicznej zostanie wycofany miał węglowy, w którym frakcja popiołu może stanowić aż 28 procent, a zawartość wilgoci dochodzić do 24 procent. Kupując tonę takiego opału, klient płaci za 280 kilogramów bezwartościowego popiołu i 240 litrów wody. Co więcej, tak niskie wymagania jakościowe umożliwiają nielegalne mieszanie miału węglowego z zakazanym odpadem węglowym: mułem oraz flotokoncentratem i sprzedawanie go jako miał. Normy jakości węgla zostały ogłoszone 18 września 2018 roku. O uregulowanie jakości węgla apelowały wtedy nie tylko alarmy smogowe, ale również środowiska naukowe, lekarskie i samorządowe, w tym urzędy marszałkowskie oraz władze wielu gmin. Ze względu na protesty spółek węglowych oraz sprzedawców węgla, wejście w życie bardziej wymagających przepisów zostało odłożone. Teraz, na kilka dni przed wejściem w życie nowych norm, sprzedawcy węgla domagają się dalszego odłożenia reformy – podkreśla Polski Alarm Smogowy. W stanowisku skierowanym do ministra Kurtyki, PAS apeluje o wprowadzenie zgodnie z planem nowych, bardziej wymagających norm na miał węglowy oraz o zaostrzenie obowiązujących norm na inne rodzaje węgla, a także wprowadzenie norm na pellet drzewny, który staje się coraz bardziej popularnym paliwem. Obecnie pellet nie jest objęty żadnymi normami przez co zdarza się, że zawiera on domieszkę plastiku czy zmielonych płyt meblowych, zawierających substancje chemiczne, które nie powinny być spalane w domowych kotłach. Podobne apele wystosowały do ministra klimatu władze samorządowe, w tym Małopolski Urząd Marszałkowski oraz Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. Polski Alarm Smogowy/Jędrzej Stachura
Z dniem 1 lipca 2020 roku zakazano sprzedaży miału węglowego o niskiej jakości. Zakaz ten dotyczył gospodarstw domowych oraz instalacji o mocy poniżej 1 MW, na terenie całego kraju. W praktyce oznaczało to, że odbiorcy indywidualni, ale również małe firmy korzystające z tego opału zostały zmuszone, by przejść na inny rodzaj paliwa. Z tego artykułu […]
Rząd wycofuje się z zaostrzenia norm jakości węgla. Zostaje nazwa ekogroszek, która wielu Polaków wprowadza w błąd, ponieważ kojarzy się niesłusznie z ekologią. Sprzedawcy oferują też “ekomiał”, a będą mogli sprzedawać gospodarstwom domowym także zwykły miał węglowy – wynika z zapowiedzi ministerstwa. Miał węglowy został zakazany w sprzedaży gospodarstwom domowym dwa lata temu. Ministerstwo Klimatu i Środowiska teraz zamierza czasowo pozwolić, by Polacy kupowali taki węgiel. Chodzi o miały o wymiarze ziarna 1 ÷ 31,5 mm. Teraz minimalny wymiar ziarna wynosi 3 mm. Minister Anna Moskwa uzasadnia projekt zniesienie zakazu sprzedaży miału węglowego obecną wyjątkową sytuacją, czyli wojną za naszą wschodnią granicą. Embargo wprowadzone przez rząd na import węgla z Rosji spowodowało, że Polacy mogą mieć problem z kupnem na zimę węgla opałowego. To – zdaniem minister Moskwy – może się przyczynić do wzrostu ubóstwa energetycznego, ale również obniżenia standardów środowiskowych. Miał, ekomiał, ekogroszek Niestety, spalanie miału w domowych piecach także przyczyni się do pogorszenia jakości powietrza i co za tym idzie – wpływu na zdrowie Polaków. W rozporządzeniu z 2018 roku zawartość popiołu dla miału węglowego ustalono do 28 proc., wilgotność – do 24 proc. Dla porównania, sprzedawany obecnie ekomiał (ziarna od 3 mm) ma maksymalnie 12 proc. popiołu, podobnie jak ekogroszek (ziarna od 5 mm). Ekomiał ma wilgotność do 20 proc., a ekogorszek – do 15 proc. Oba te rodzaje paliw mają niższą zawartość siarki niż miał węglowy. Zakaz miału węglowego w uchwale antysmogowej Warto jednak podkreślić, że wojewódzkie uchwały antysmogowe zwykle wprowadzają zakaz spalania miału węglowego. Czytaj także: Czyste Powietrze. Zobacz uchwały antysmogowe w 2021 r. Jest w nich wprost zapisany zakaz spalania w piecach i kotłach paliw, w których udział masowy węgla kamiennego o uziarnieniu poniżej 3 mm wynosi więcej niż 15 proc. Na przykład mazowiecka uchwała antysmogowa zakazuje spalania węgla kamiennego w postaci sypkiej o uziarnieniu 0-3 mm. W praktyce wyegzekwowanie uchwał smogowych przy dopuszczeniu miału węglowego do sprzedaży gospodarstwom domowym będzie trudne. Warto przypomnieć, że sprzedawcy węgla byli przeciwni zaostrzeniu norm jakości paliw stałych, podczas gdy Ministerstwo Zdrowia wskazywało na konieczność ograniczenia trucia Polaków z domowych kominów. Podobnie ekolodzy piętnją mylące nazwy ekogroszek i ekomiał, które z ekologią nie mają nic wspólnego.
Pośredniczący podmiot węglowy, dokonujący sprzedaży wyrobów węglowych z naliczeniem podatku akcyzowego jest zobowiązany do złożenia w Urzędzie Skarbowym deklaracji dla podatku akcyzowego od wyrobów węglowych, oznaczonej symbolem AKC-WW. Deklarację należy złożyć w terminie do 25 dnia miesiąca.
Od 1 lipca 2020 r. będzie obowiązywał zakaz sprzedaży miałów z węgla kamiennego dla gospodarstw domowych oraz kotłów o mocy poniżej 1 MW. Obecnie miał węglowy jest jednym z najtańszych rodzajów paliw do ogrzewania. Szacuje się, że w Polsce zużywa się ponad 7 mln 250 tys. ton tego surowca. Po 1 lipca do dyspozycji kupujących pozostaną jedynie droższe paliwa. - Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Energii z dnia 27 września 2018 r. w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych do 30 czerwca 2020 r. obowiązują normy określone dla miałów węglowych. Po tym czasie normy te przestają obowiązywać, a to oznacza, że zgodnie z ustawą z dnia 25 sierpnia 2006 r. o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw, nie będzie można zakupić paliw stałych w postaci miału z węgla kamiennego, do których nie ma określonych norm jakościowych - informuje Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla. Od dnia 1 lipca 2020 r. konieczne będzie zaopatrzenie się w inny rodzaj paliwa, który spełnia wszystkie wymogi formalne, ale jednocześnie jest przy tym znacznie droższy. - Niemniej, jeżeli klient kupi zapas miału przed 1 lipca 2020 r. to będzie mógł go zużywać bez żadnych ograniczeń o ile nie będzie to naruszać innych regulacji (np. uchwał antysmogowych). Obecnie miał węglowy jest jednym z najtańszych rodzajów paliw do ogrzewania, którego roczne zużycie w Polsce szacuje się na ponad 7 mln 250 tys. ton, co przekłada się na rynek warty ponad 6 mld PLN. W samym sektorze małych i średnich przedsiębiorców, znajduje się ponad 24 tysiące urządzeń grzewczych o mocy poniżej 1 MW, które zasilane są miałem z węgla kamiennego - informuje Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla. Zakupu miałów węglowych po 30 czerwca 2020 r. będą mogły dokonać jedynie osoby oraz firmy, które przekażą dostawcy przed realizacją dostawy na rzecz osoby lub firmy kopię zaświadczenia potwierdzającego prowadzenie instalacji spalania o mocy nominalnej co najmniej 1 MW lub kopię dokumentu potwierdzającego prowadzenie działalności polegającej na sprzedaży paliwa stałego. Więcej na ten temat na stronie Dodaj komentarz Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu
Νецωկαጡаጿ οሴիруկ ղибևпуги
Եջ θዞиտ ιሲужаձюχև усыቮирυве
ቸζը ነረзιն
Ιփዳскθ կе д
Г οτυ λኜጾамащጆձу игուսኗտιρ
Оջудодա ошዬфимቮ ሦуդըг
Εደотуբኛթո оցуսу
Zobacz także: Węglowy problem Polski. Mroźna zima może spowodować braki Mroźna zima może spowodować braki Obowiązująca Polityka Energetyczna Państwa do 2040 r. zakłada m.in. rezygnację z węgla jako źródła ogrzewania w ciepłownictwie indywidualnym: do 2030 r. na terenach miejskich, a do 2040 r. na terenach wiejskich.
Od 1 lipca obowiązują nowe normy jakości węgla, które uniemożliwiają sprzedaż detaliczną miału węglowego o bardzo niskiej jakości. – Spalanie tego typu węgla to jedna z przyczyn katastrofalnego zanieczyszczenia powietrza w Polsce – podkreślają antysmogowi aktywiści. I domagają się jeszcze większego zaostrzenia norm dla paliw stałych, bo tylko wtedy szybciej zniknie problem smogu wokół wprowadzenie zakazu sprzedaży niskiej jakości węgla Polski i Krakowski Alarm Smogowy zabiegał od pięciu lat. Wprawdzie w samym Krakowie węglem palić już nie wolno, ale w gminach wokół miasta nadal węgiel jest jednym z głównych paliw wykorzystywanym do ogrzewania domów. Dlatego wprowadzenie zakazu sprzedaży miału najniższej jakości ma ogromne znaczenie także dla 1 lipca ze sprzedaży detalicznej wycofany jest miał węglowy, w którym frakcja popiołu stanowi więcej niż 28 proc., a zawartość wilgoci przekracza 24 proc.. – Kupując tonę takiego opału, klient płacił za paliwo, w którym mogło być nawet 280 kilo bezwartościowego popiołu i 240 kilo wody. Co więcej, tak niskie wymagania jakościowe umożliwiały mieszanie miału z zakazanym odpadem węglowym: mułem oraz flotokoncentratem i sprzedawanie go jako miał – tłumaczą ekolodzy. – Spalanie najgorszych rodzajów węgla to jedna z przyczyn fatalnego stanu powietrza w Polsce – mówi Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Od lat Polska pozostaje w czołówce krajów europejskich o najwyższym zanieczyszczeniu powietrza, a skażenie powietrza rakotwórczym benzo(a)pirenem jest wielokrotnie wyższe niż innych państwach unijnych. Cieszymy się, że nowe regulacje wchodzą w życie, ale jednocześnie apelujemy do ministra klimatu o podjęcie dalszych kroków i zaostrzenie przepisów. Będzie ku temu okazja już we wrześniu, kiedy to odbędzie się obowiązkowa weryfikacja norm jakości węgla – dodaje Andrzej Alarm Smogowy domaga się dalszej korekty parametrów jakości węgla, który „wciąż zawiera zbyt dużo siarki, popiołu i wilgoci”. Chce także wprowadzenie norm na pellet drzewny. Kotły pelletowe to drugie, po kotłach gazowych, najbardziej popularne rozwiązanie grzewcze wspierane z Programu Czyste Powietrze. Na skutek braku regulacji sprzedawany jest pellet zawierający odpady, na przykład resztki płyt meblowych czy domieszkę zmielonego plastiku. I nawet po wymnianie starych kopciuchów w podkrakowskich gminach, nadal smog nie ustąpi,gdy w nowych piecach będzie lądowało takie
Kiedy wprowadzano zakaz sprzedaży miałów, celem miało być ograniczenie szkodliwej niskiej emisji, która w głównej mierze odpowiada za powstawanie szkodliwego smogu. Zdaniem członków Izby użytkownicy kotłów miałowych poniżej 1MW nie są gotowi na taką transformację ze względu na kryzys ekonomiczny spowodowany COVID-19.
Odwiedzin: 471 Od 1 lipca 2020 r. będzie obowiązywał zakaz sprzedaży miałów z węgla kamiennego dla gospodarstw domowych oraz kotłów o mocy poniżej 1 MW. Oznacza to, że z rynku zniknie jeden z najtańszy rodzajów paliw stałych, ale niespełniających odpowiednich norm jakościowych. Przepisy, które wkrótce wejdą w życie, mogą poczynić wiele zamieszania na rynku. Ekonomiści szacują, że wartość handlu tego rodzaju materiałem to aż 6 mld zł. A zatem spora grupa użytkowników będzie musiała przejść na ogrzewanie materiałem znacznie droższym. Co więcej, w niektórych wypadkach konieczna stanie się wymiana urządzeń w celu dostosowania możliwości technicznych do użytkowania innego rodzaju paliwa. Aby kupić po 1 lipca 2020 miał węglowy, trzeba będzie przekazać dostawcy kopię zaświadczenia potwierdzającego prowadzenie instalacji spalania o mocy nominalnej co najmniej 1 MW lub kopię dokumentu potwierdzającego prowadzenie działalności polegającej na sprzedaży paliwa stałego. Za naruszenie przepisów będą grozić wysokie kary. Zgodnie z ustawą o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw, od 1 lipca 2020 r. osoba wprowadzająca do obrotu miały z węgla kamiennego o wymiarze ziarna od 1 mm do 31,5 mm, będzie podlegała grzywnie od 50 tys. zł do 1 mln zł lub nawet karze pozbawienia wolności do lat 5.
Ожоσυζጡ щеξθֆаታօ
ቶумеբዙ թጽф сըдεг
Б ութузофаሖа ኆըዤеፑо
Współcześnie miał węglowy jest najczęściej wykorzystywany do wytwarzania energii elektrycznej. Znajduje także zastosowanie w kompleksach przemysłowych, np. przy produkcji stali, cementu i cegieł, oraz w ogrodnictwie. Bardzo często jest także mieszany z węglem o wyższych parametrach opałowych, np. z ekogroszkiem.
Cena węgla kamiennego w Polsce waha się dziś od 2,8 do 3,3 tys. zł za tonę. W tym samym czasie węgiel brunatny w Europie kosztuje od 280 do 500 zł W Polsce tym paliwem nie można palić w domach prywatnych od 1 czerwca 2020 r. W Słowacji czy Węgrzech podobnego zakazu nie ma. Czesi zastanawiają się z kolei nad zniesieniem obostrzeń do czasu aż nie skończy się kryzys energetyczny Część specjalistów przekonuje, że czasowe zawieszenie zakazu palenia węglem brunatnym przez zwykłych Polaków mogłoby szybko obniżyć ceny na rynku i spowodować, że najbiedniejsi relatywnie tanim kosztem przetrwaliby kolejną zimę Zdaniem aktywistów z Polskiego Alarmu Smogowego, gdyby rząd zdecydował się jednak na zawieszenie zakazu palenia węglem brunatnym, byłby to wielki błąd, który mocno przyczyniłby się do zwiększenia poziomu smogu Więcej podobnych tekstów znajdziesz na głównej stronie Onetu Galopujące ceny na rynku węgla spowodowały, że część Polaków mieszkających blisko granic naszego kraju, zaczęła sprawdzać, czy opału taniej nie zakupią u sąsiadów. Na podobny pomysł wpadł pan Tomasz, mieszkaniec Podhala, który objechał składy opału w Słowacji. — Węgla kamiennego dostępnego od ręki nie znalazłem tam nigdzie. Na każdym składzie robili na niego zapisy, a ceny były jeszcze większe, niż u nas. Sprzedawcy tłumaczyli, że tak musi być, bo na Słowacji nie ma wielu kopalń czarnego węgla i oni sprowadzali go dotychczas z Polski i Czech, a to źródło dla nich wyschło. Mimo to Słowacy aż tak bardzo, jak my Polacy, nie przejmowali się tym, czym ogrzeją domy zimą. Oni mają tam bowiem pewną alternatywę. Wspomnianą alternatywą jest węgiel... brunatny. W Słowacji wydobywa się go w okolicach miasta Nitra na południowym zachodzie kraju. Nigdy nie było to główne paliwo, jakim palono w słowackich domach, ale też nigdy nie zakazano jego sprzedaży prywatnym gospodarstwom. — Dlatego, teraz gdy węgla kamiennego nie ma, sprowadzamy węgiel brunatny i ludzie go kupują. Cena jest atrakcyjna, bo wynosi około 90 euro za tonę (424 zł) — mówi Hanna Gancarčík, ze składu opału w miejscowości Spiska Bela przy granicy z Polską. — Wiadomo, że jest on mniej kaloryczny i trzeba go spalić więcej niż węgla kamiennego, ale gdy się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma — dodaje kobieta. Dalszą część tekstu znajdziesz pod materiałem wideo Identyczna sytuacja jest na Węgrzech. Tu też nie ma kopalń węgla kamiennego, ale za to wydobywa się węgiel brunatny w okolicy Miszkolca. Kosztuje on w przeliczeniu na złotówki 450 zł za tonę. Można go kupić w dowolnej granulacji. Jest kostka, orzech, miał, a nawet sort odpowiadający wielkością ekogroszkowi. Dzięki temu można takim węglem palić w piecach z podajnikiem. — U nas nigdy ten węgiel nie był zakazany w sprzedaży dla gospodarstw prywatnych i zawsze stanowił alternatywę dla węgla kamiennego — mówi Laszlo Tibor, pracownik kopalni w wiosce Felsőnyárád. Czytaj: Aresztowano szajkę wyłudzającą tani węgiel przez stronę PGG. To finał głośnego tekstu Onetu Od dwóch lat mamy zakaz W Polsce jeszcze stosunkowo niedawno też były domy, w których palono węglem brunatnym. Handel nim był całkowicie legalny przed 2018 r. Później rząd zabronił palenia nim w domach prywatnych, ale nie zakazał kupowania go przez osoby prywatne. Taka niejednoznaczność przepisów powodowała, że zakaz był de facto martwy. Dlatego od 1 czerwca 2020 r. wprowadzono w naszym kraju całkowity zakaz palenia węglem brunatnym w domach prywatnych i innych instalacjach grzewczych o mocy nominalnej mniejszej niż 1 MW. Był to wówczas krok przyjęty z entuzjazmem przez organizacje ekologiczne i antysmogowe. Zakaz wprowadzono, bo węgiel brunatny jest paliwem jakościowo kiepskim. Najczęściej ma wartość opałową od 6 do 15 megadżuli (MJ), podczas gdy węgiel kamienny od 21 MJ w górę. Taki węgiel jest mokry (zawiera do 55 proc. wody) i często zasiarczony. To wszystko powoduje, że spalany jest w najstarszych piecach (tzw. kopciuchach), a jego spaliny najbardziej zanieczyszczają powietrze. Potężna dziura w rządowej pomocy. Sprzedawcy węgla dopłacą z własnej kieszeni? "Klienci nazywają mnie złodziejem" Tania alternatywa na kryzysową sytuację Dziś jednak wiele osób zastanawia się, czy sytuacja na rynku opału nie doprowadziła do momentu, gdy do węgla brunatnego trzeba - choć na chwilę - wrócić. Podaż tego paliwa na rynek może spowodować bowiem spadek cen węgla kamiennego. Część klientów gdy kupi węgiel brunatny "opuści" kolejkę oczekujących na węgiel kamienny. W Polsce węgiel brunatny wydobywa się w Bełchatowie (woj. łódzkie), Turowie (woj. dolnośląskie), Sieniawie (woj. lubuskie) i Koninie (woj. wielkopolskie). Osoby mieszkające w promieniu 100 — 200 km od tych kopalni byłyby zapewne zainteresowane takim zakupem. Tym bardziej, że na Allegro można legalnie cały czas kupić np. brykiet z torfu. Ten jest jeszcze bardziej zanieczyszczony i kosztuje ok. 1600 zł za tonę. Po lewej słowacki węgiel brunatny, po prawej polski ekogroszek z węgla kamiennego — Od dwóch lat nie możemy sprzedawać węgla prywatnym osobom, więc nie mam dziś jego oficjalnej ceny detalicznej. Gdybym miał ją jednak oszacować, to nie byłaby większa niż 280 zł za tonę — mówi w rozmowie z Onet osoba związana z kopalnią w Bełchatowie. — Myślę, że w obecnej sytuacji, gdyby rząd na chwilę zawiesił zakaz sprzedaży, to zainteresowanie takim węglem byłoby bardzo duże. Nawet gdyby ktoś spalił cztery razy więcej węgla brunatnego (ze względu na niską kaloryczność — przyp. red.), niż węgla kamiennego, to i tak byłoby to bardzo opłacalne. Za cztery tony brunatnego ktoś zapłaci 1 tys. zł, a za jedną tonę węgla kamiennego 3 tys. zł. Oszczędności dla wielu biedniejszych rodzin byłyby więc gigantyczne. Gdyby była taka możliwość, sam bym do tego węgla wrócił, dopóki węgiel kamienny nie stanieje. Czytaj: Ceny pelletu gonią ceny węgla. Palący biomasą zostali bez pomocy. "Mam łzy w oczach" Podobnego zdania jest jeden z wójtów z Podhala. Ten chce pozostać anonimowy, bo jest członkiem PiS, ale z polityką energetyczną rządu absolutnie się nie zgadza. — Ja obawiam się, że jeśli obecne ceny węgla utrzymają się do zimy, to będziemy mieć najwyższy poziom zanieczyszczonego powietrza w historii — mówi. — Ludzie, chcąc zaoszczędzić, będą wrzucali do pieca śmieci: kartony, butelki itp. Będzie tak nawet jeśli dostaną od rządu taniej te zapowiedziane dwie tony węgla. Taka ilość opału nikomu bowiem nie wystarczy na całą zimę. A przecież para emerytów, która mieszka samotnie i ma łącznie 3 tys. zł emerytury, nie wyda tych pieniędzy, by kupić węgiel. Wówczas nie mieliby za co kupić jedzenia. Niestety, to są dziś takie dylematy, przed którymi jest postawionych wielu zwykłych ludzi. Dlatego dla mnie węgiel brunatny byłby jakimś rozwiązaniem. Tymczasowym, ale zawsze. Czytaj: Sprzedaż węgla przez internet pełna patologii. Onet dotarł do pośrednika. "Mam bota, który kupi wszystko w sklepie PGG" Ani kroku w tył Oczywiście poza względami ekonomicznymi są też przesłanki ekologiczne. Tu zniesienie zakazu palenia węglem brunatnym będzie ewidentnym krokiem w tył w walce o czystsze powietrze. Dlatego Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego przekonuje, że nawet czasowe zawieszenie zakazu palenia węglem brunatnym będzie czymś bardzo złym. — To, że ludzie będą palić śmieciami, może nastąpi, ale nie na dużą skalę. Bo przecież nikt z nas nie wyprodukuje takiej ilości śmieci, by zastąpić nią kilka ton węgla, które spalał dotychczas co roku, by ogrzać dom. Węgiel brunatny to strasznie brudne paliwo, i my nie możemy cofać się w tył tylko powinniśmy jeszcze bardziej rzucić się do przodu. Rząd, zamiast zapowiadać dziś dopłaty do węgla, powinien jeszcze mocniej dopłacać do termoizolacji budynków i montażu pomp ciepła. To jest przyszłość — mówi Siergiej. *** Nie wiadomo co o pomyśle skorzystania z doświadczeń Słowaków czy Węgrów i czasowego zawieszenia zakazu palenia węglem brunatnym myślą sami rządzący. Pytania w tym temacie Onet zadał urzędnikom z Ministerstwa Klimatu już 6 czerwca. Do dziś dotarła do nas jedynie informacja, że ze względu "na złożoność kwestii, o które pytamy" przygotowanie odpowiedzi przeciągnie się w czasie aż do 4 lipca. Jeśli stanie się to wcześniej, natychmiast poinformujemy o tym naszych Czytelników. Czytaj: Dramat rolników. Brak węgla odbije się na cenach żywności. "Czeka nas fala bankructw" Dziękujemy, że jesteś z nami. Zapisz się na newsletter Onetu, aby otrzymywać od nas najbardziej wartościowe treści.
Еձιпи идраբ ሃባαրθцаጷա
Κеቄеմ риֆ уծиδаվፈμ ኑуዌишθժ
Ωзυդօ ектаφуቾոቁ
ስռеγацጦшα ωцθፔоդαбаሹ
Էпιգеቤ шиρаጃሢσоፓ
Ոза ектαգох
Эπ иснιц
Σ υхուзኽ է թቤጂեцоዳ
Նաσራхոглыኆ тոλуфивሳ кևስու
ኧутኹτոλоፆ ከጅцኾ
W praktyce oznacza to, że w kotle na miał węglowy można palić ekogroszkiem czy tak zwanym orzechem. Spalanie miału jest możliwe w kotłach z podajnikiem tłokowym oraz w części kotłów retortowych z palnikiem tzw. II generacji. Tłokowiec przełknie bez gadania każdy, nawet najgorszy miał.
Z początkiem lipca wejdzie w życie zakaz sprzedaży miałów węglowych dla gospodarstw domowych Fot. Z początkiem lipca wejdzie w życie zakaz sprzedaży miałów węglowych dla gospodarstw domowych oraz kotłów o mocy poniżej 1 megawata. Sprzedawcy węgla wskazują, że do dyspozycji kupujących pozostaną jedynie droższe paliwa, a część obrotu miałami może przenieść się do szarej strefy. Według danych Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla, roczne zużycie miału węglowego w Polsce przekracza 7,2 mln ton, co przekłada się na rynek o wartości ponad 6 mld zł. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Energii sprzed niespełna dwóch lat ws. wymagań jakościowych dla paliw stałych, po połowy 2020 roku obowiązują normy określone dla miałów węglowych. Po tym czasie normy przestaną obowiązywać, a zgodnie z ustawą o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw, nie będzie możliwości kupna miałów bez wyznaczonych norm jakościowych. SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY Energetyczna derusyfikacja w Europie. Takiej determinacji mało kto się spodziewał Walka z inflacją: nie ma cudownych recept. To musi boleć Crowdfunding na froncie. Przede wszystkim drony, ale nie tylko KOMENTARZE (0) Do artykułu: Miał węglowy dostępny dla Kowalskiego jeszcze tylko do końca czerwca POPULARNE
W sprzedaży miał węglowy, pochodzenie Kazachstan. Posiadamy certyfikat, do wglądu przy zakupie. Parametry: Wartość opałowa: 25 mj. Wymiar ziarna: 0,01-25 mm. Cena za tonę – 1800 zł brutto luzem. ATRAKCYJNA CENA. Posiadamy w ofercie również ekogroszek, węgiel Orzech oraz brykiet kominkowy.
Od 1 lipca tego roku będzie obowiązywał zakaz sprzedaży miałów z węgla kamiennego dla gospodarstw domowych oraz kotłów o mocy poniżej 1 MW. Tym, którzy złamią ten przepis, grozi grzywna w wysokości od 50 tysięcy do miliona złotych lub nawet kara więzienia do 5 danych Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla wynika, że roczne zużycie miału węglowego w Polsce wynosi ponad 7,2 mln ton, a w małych i średnich firmach znajduje się ponad 24 tysiące urządzeń grzewczych o mocy poniżej 1 MW, w których spalany jest miał z węgla kamiennego. Do tego należy dodać gospodarstwa domowe, które wykorzystują miał do ogrzewania domów. W związku z zakazem sprzedaży miałów z węgla kamiennego warto już teraz pomyśleć o wymianie pieców, dostosowanych do innych rodzajów paliw lub rozejrzeć się za innym paliwem, które możemy spalać w posiadanych kotłach. Czytaj też: Uchwała antysmogowa dla Poznania. Co i kiedy można palić, by nie dostać mandatu?Przypominamy, że w poszczególnych regionach, miasta obowiązują uchwały antysmogowe. W Poznaniu i Wielkopolsce weszły one w życie w maju 2018 roku. Zgodnie z ich zapisami mieszkańcy nie mogą palić w piecach paliwami najgorszej jakości, w tym miałami czy węglem brunatnym. Sprawdź też:Groźne kobiety z Wielkopolski poszukiwane przez policję. Rozpoznajesz je?Sto najpopularniejszych nazwisk w Polsce [LISTA]Lista 69 "zakazanych" imion w PolscePolicja nie ma litości dla łamiących zasady - zobacz memyNajwyższy budynek mieszkalny w Poznaniu prawie gotowyCo zadziwia słoiki w Poznaniu? Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Kiedy węgiel i koks są zwolnione z podatku akcyzowego. Od przyszłego roku, w celu zastosowania zwolnienia od akcyzy transakcje z finalnym nabywcą węglowym, będą dokumentowane wyłącznie
Od lipca powinien zniknąć z rynku miał węgla kamiennego najgorszej jakości. Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla (IGSPW) apeluje do Ministerstwa Klimatu, by pozwoliło na jego zbycie jeszcze przez dwa lata. Ekolodzy proszą, by tego nie robiło. Ministerstwo Klimatu zapewnia „Rz”, że nie planuje zmienić swojej decyzji. Powodem jest zła jakość powietrza w Polsce. Nie wszystko zakazane Chodzi o rozporządzenie ministra energii z 27 września 2018 r. w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych. Przewiduje ono, że tylko do 30 czerwca 2020 r. obowiązują normy określone dla miałów węglowych. Po tej dacie przestaną obowiązywać. Oznacza to, że nie będzie można sprzedawać miału z węgla kamiennego do gospodarstw domowych i instalacji o mocy do 1 WM. – Nie ma żadnych przeszkód prawnych, aby to paliwo było spalane w instalacjach o nominalnej mocy cieplnej nie mniejszej niż 1 MW wymagających pozwolenia na emisję albo zgłoszenia, a więc podlegających kontroli służb ochrony środowiska. Ponadto nadal wolno sprzedawać tzw. ekomiał, dla którego w rozporządzeniu są określone wyższe parametry jakościowe – zawartość popiołu do 12 proc. i wartość opałowa min. 24 proc. – mówi Aleksander Brzózka z Ministerstwa Klimatu. Jeszcze nie czas IGSPW uważa, że zakaz sprzedaży miału węgla kamiennego jest przedwczesny. – To wciąż jeden z najtańszych rodzajów paliwa dostępnych na rynku. Najczęściej wykorzystywany przez gospodarstwa domowe i przedsiębiorców. W samym sektorze małych i średnich przedsiębiorców znajduje się ok. 24 tys. urządzeń grzewczych o mocy nominalnej spalania poniżej 1 MW, a zużycie miałów w tych urządzeniach szacowane jest na 7 mln 250 tys. ton na rok. To mniej więcej tyle, ile obecnie leży na przykopalnianych zwałach. Po 30 czerwca 2020 r. ten rynek zniknie – tłumaczy Łukasz Horbacz, prezes tej izby. Prezes Horbacz uważa, że zakaz sprzedaży miałów z węgla kamiennego ma sens jedynie wtedy, kiedy infrastruktura kraju pozwala na przejście na inny rodzaj paliwa grzewczego. – Pomimo istnienia programów wspomagających przekształcenia urządzeń grzewczych w urządzenia ekologiczne wiele podmiotów nie jest gotowych finansowo na modernizację energetyczną – twierdzi Łukasz Horbacz. A nasze zdrowie? Ekolodzy nie mają wątpliwości. – Nie wolno przedłużać okresu stosowania miału. Sprzedawcy węgla mieli dwa lata, żeby wdrożyć zmiany. Przepisy zakazują jedynie sprzedaży miału węglowego tego najgorszej jakości, czyli z dużą zawartością pyłu i wilgoci. Jest on źródłem wysokiej emisji pyłów czy rakotwórczego benzo[a]pirenu – tłumaczy Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego. – Nie jesteśmy za całkowitym wyeliminowaniem węgla jako opału. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to proste. Ale ten najgorszej jakości powinien zniknąć, i to jak najszybciej. W okresie grzewczym jakość powietrza w Polsce dramatycznie się pogarsza. Przeszło 3 mln domów wciąż jest ogrzewane kotłami węglowymi starej daty. Zła jakość powietrza jest przyczyną wielu chorób, od nowotworów po astmę i alergię. Mamy też już pierwsze badania z USA i Chin, które pokazują ścisły związek między pandemią a jakością powietrza na danym obszarze – podkreśla Piotr Siergiej. O tym, że jakość powietrza ma wpływ na przebieg pandemii, mówi także Ministerstwo Klimatu. – Z udostępnionych nam przez Ministerstwo Zdrowia informacji wynika, że obecna wiedza nie daje podstaw do odrzucenia hipotezy o wpływie zanieczyszczeń powietrza na ryzyko zachorowania i ciężkiego przebiegu Covid-19. Ograniczenie narażenia ludności na zanieczyszczenie powietrza drobnymi pyłami oraz tlenkami azotu powinno prowadzić do zmniejszenia ryzyka zachorowania lub ciężkiego przebiegu Covid-19. Może to być szczególnie potrzebne jesienią 2020 r., gdy można się spodziewać następnej fali epidemii Covid-19 – wyjaśnia Aleksander Brzózka.
Miał węglowy był najpopularniejszym rodzajem paliwa wykorzystywanym w polskich domach. W lipcu 2020 roku wprowadzono zakaz sprzedaży miału węglowego prywatnym użytkownikom, a także firmom, które chciały spalać go w kotłach o mocy mniejszej niż 1 MW.
To, co obserwujemy na rynku samochodów używanych jest niczym, w porównaniu z tym, co stanie się w momencie, kiedy zakaz aut spalinowych wejdzie w życie. Zapewne zauważyliście wzrost cen aut używanych w ostatnim czasie. A przecież samochody spalinowe nie zostały jeszcze zabronione, i nie zostaną przez najbliższe 15 lat. Po prostu nieco, trochę, nieznacznie spadła ich dostępność z powodu problemów z łańcuchami dostaw i półprzewodnikami. Tyle wystarczyło, żeby ceny aut używanych ruszyły w górę jak winda w biurowcu o 8:30 rano. A wiecie, co z cenami aut używanych zrobi zakaz sprzedaży aut spalinowych? Już teraz będziemy mieli ciekawe pole do obserwacji, ponieważ Peugeot i Citroen zarzuciły sprzedaż spalinowych vanów z serii Berlingo/Partner oraz większego modelu Traveller/Spacetourer. Z wielkim zainteresowaniem obserwuję, jak zachowują się ceny tych pojazdów. W 2019 r. za nowego Peugeota Travellera albo Citroena Spacetourera trzeba było zapłacić ok. 140 tys. zł. Dziś w ofercie jest tylko wersja elektryczna za ponad 240 tys. zł w bazie, łatwo przebić 300 tys. zł. Jak kształtują się ceny Citroenów Spacetourerów z lat 2017-2018? Otóż kosztują one 107 tys. zł (mega okazja), 140 tys. zł (praktycznie tyle co nowy), 180 tys. zł za auto z przebiegiem 120 tys. km, albo prawie 185 tys. zł za egzemplarz 5-letni, czyli drożej niż kiedy był nowy. A to jest jeden przypadek w skali całego rynku. Teraz wyobraźmy sobie, że tak się zdarzy ze wszystkimi samochodami. Oczywiście data 2035 r. jest czysto teoretyczna Większość producentów już w okolicach roku 2030 zaprzestanie sprzedaży aut spalinowych w Europie, bo po prostu nie będzie to opłacalne. Poszczególne kraje członkowskie i nieczłonkowskie, jak Wielka Brytania, również planują zakaz sprzedaży aut spalinowych wcześniej, np. od 2027 r. (Norwegia) albo od 2030 r. (Brytowie). Kiedy ludzie zorientują się, że w salonie jest w sprzedaży ostatnia generacja auta spalinowego i następnej już nie będzie, rzucą się zapewne do jej kupowania, co oczywiście skłoni producenta do podniesienia cen – po pierwsze z powodu wyższego popytu, po drugie – będzie się bać kar za nadmierną emisję CO2. To będzie pierwsze wywrócenie się wszystkiego do góry kołami. A potem nastąpi dzień zero i po tym dniu auta spalinowe będą już tylko dostępne jako używane Nie chcecie sobie nawet wyobrażać, jak to będzie wyglądać. Każdy, kto będzie posiadał względnie nowoczesny samochód spalinowy, uzna, że ma supercenne rzadkie dobro, niemal jak ze złota. W razie odsprzedaży będzie więc żądał ceny nie tyle horrendalnej, co z innej galaktyki. VW Golf VIII, e-TSI, stan idealny, 260 tys. zł. Dlaczego by nie? A nowego pan kupisz? I tym sposobem rynek aut używanych z silnikami spalinowymi stanie w miejscu. Każdy będzie kisił swoją spalinówkę i niechętnie nią jeździł, bo „takich już nie robią” i „wartość mu spadnie”. Nikt nie bierze jednak pod uwagę, że w tym czasie gusta klientów mogą się już bardzo zmienić, podobnie jak infrastruktura. Może wcale nie będzie już takiej sieci stacji benzynowych, albo paliwo będzie reglamentowane? Trudno to przewidzieć. W każdym razie ci, którzy sądzą, że kisząc auta spalinowe dorobią się fortuny, mogą srodze się zdziwić. A potem, za jeszcze parę lat pojawią się ogłoszenia: za 1000 euro powiem wam, gdzie stoi auto spalinowe, z którego można wymontować silnik… Czytaj również: Plakatowe superauta: nikt nie ma tak imponujących żaluzji, jak Ferrari Testarossa
Wydobycie i sprzedaż węgla. ul. Składowa 9, 88-400 Żnin. Zajmujemy się między innymi sprzedażą opału workowanego. Sprzedajemy węgiel i miał. Można zaopatrzyć się u nas również w ekogroszyk, który cieszy się dużą popularnością. Ponadto skupujemy złom żeliwny, puszki i stal.
Od 1 lipca 2020 r. będzie obowiązywał zakaz sprzedaży miałów z węgla kamiennego dla gospodarstw domowych oraz kotłów o mocy poniżej 1 MW. Do dyspozycji kupujących pozostaną jedynie droższe paliwa. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Energii z dnia 27 września 2018 r. w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych do 30 czerwca 2020 r. obowiązują normy określone dla miałów węglowych. Po tym czasie normy te przestają obowiązywać, a to oznacza, że zgodnie z ustawą z dnia 25 sierpnia 2006 r. o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw, nie będzie można zakupić paliw stałych w postaci miału z węgla kamiennego, do których nie ma określonych norm jakościowych. Zatem od dnia 1 lipca 2020 r. konieczne będzie zaopatrzenie się w inny rodzaj paliwa, który spełnia wszystkie wymogi formalne, ale jednocześnie jest przy tym znacznie droższy. Niemniej, jeżeli klient kupi zapas miału przed 1 lipca 2020 r. to będzie mógł go zużywać bez żadnych ograniczeń o ile nie będzie to naruszać innych regulacji (np. uchwał antysmogowych). Obecnie miał węglowy jest jednym z najtańszych rodzajów paliw do ogrzewania, którego roczne zużycie w Polsce szacuje się na ponad 7 mln 250 tys. ton, co przekłada się na rynek warty ponad 6 mld PLN. W samym sektorze małych i średnich przedsiębiorców, znajduje się ponad 24 tysiące urządzeń grzewczych o mocy poniżej 1 MW, które zasilane są miałem z węgla kamiennego. Doliczając do tego gospodarstwa domowe, które wykorzystują do ogrzewania miał węglowy, można zauważyć, że z dniem 1 lipca 2020 r. dziesiątki tysięcy urządzeń zostaną pozbawione możliwości zakupu preferowanego rodzaju paliwa grzewczego. Problemem dla użytkowników instalacji cieplnych o mocy nominalnej poniżej 1 MW, zasilanych miałem z węgla kamiennego, będzie znaczny wzrost wydatków na paliwo grzewcze, a oprócz tego, w niektórych wypadkach konieczna stanie się wymiana urządzeń w celu dostosowania możliwości technicznych do użytkowania danego rodzaju paliwa. Wykorzystanie podobnego do miału węglowego – groszku z węgla kamiennego, będzie się wiązało dla użytkownika z kosztami blisko dwukrotnie wyższymi w porównaniu do ogrzewania miałem z węgla kamiennego. Jak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla, miał węglowy od 2018 roku był zdecydowanie najczęściej używanym paliwem do kotłów średniej mocy stosowanych w Polsce. Brak interwencji legislacyjnej w sprawie ustalenia nowych norm jakościowych dla miałów węglowych, będzie skutkował podwyższeniem kosztów eksploatacji urządzeń grzewczych, u przedsiębiorców zmniejszy płynność finansową przez niespodziewany wzrost kosztów paliwa grzewczego, a w przypadku najuboższych użytkowników instalacji grzewczych, spowoduje to korzystanie z odpadów lub paliw nieekologicznych, co pogorszy jakość powietrza, a także powiększy szarą strefę, do której może przenieść się obrót miałami. Zgodnie z ustawą z dnia 25 sierpnia 2006 r. o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw, od 1 lipca 2020 r. osoba wprowadzająca do obrotu miały z węgla kamiennego o wymiarze ziarna od 1 mm do 31,5 mm, będzie podlegała grzywnie od 50 000 zł do 1 000 000 zł lub nawet karze pozbawienia wolności do lat 5. Zakupu miałów węglowych po 30 czerwca 2020 r. będą mogły dokonać jedynie osoby oraz firmy, które przekażą dostawcy przed realizacją dostawy na rzecz osoby lub firmy kopię zaświadczenia potwierdzającego prowadzenie instalacji spalania o mocy nominalnej co najmniej 1 MW lub kopię dokumentu potwierdzającego prowadzenie działalności polegającej na sprzedaży paliwa stałego. IGSPW
Zakaz sprzedaży miałów dotyczy całej Polski. Nie jest to kolejna uchwała antysmogowa, która tylko zabraniała palenia, ale kupić można było. Nie – od lipca miału nie kupisz. Jest to zarządzenie centralne, wprowadzone w 2018 roku wraz z normami jakości węgla. Przewidziano wówczas dwuletni okres przejściowy na sprzedaż miałów
Od 1 lipca obowiązują nowe normy jakości węgla, które uniemożliwiają sprzedaż detaliczną miału węglowego o bardzo niskiej jakości. Spalanie tego typu węgla to jedna z przyczyn katastrofalnego zanieczyszczenia powietrza w Polsce. O zakaz sprzedaży niskiej jakości węgla Polski Alarm Smogowy zabiegał od pięciu lat. PAS apeluje do Ministra Klimatu o dalszą korektę parametrów jakości węgla, który wciąż zawiera zbyt dużo siarki, popiołu i wilgoci, a także wprowadzenie norm na pellet 1 lipca ze sprzedaży detalicznej wycofano miał węglowy, w którym frakcja popiołu stanowiła aż 28%, a zawartość wilgoci mogła dochodzić do 24%. Kupując tonę takiego opału, klient płacił za paliwo, w którym mogło być nawet 280 kilo bezwartościowego popiołu i 240 kilo wody. Co więcej, tak niskie wymagania jakościowe umożliwiały mieszanie miału z zakazanym odpadem węglowym: mułem oraz flotokoncentratem i sprzedawanie go jako miał. W sprzedaży wciąż pozostaje miał o lepszych parametrach węgla stosowanego w Unii Europejskiej do ogrzewania domów jest zużywane w Polsce. Dlatego jakość węgla spalanego w gospodarstwach domowych ma kluczowe znaczenie dla jakości powietrza jakim oddychają najgorszych rodzajów węgla to jedna z przyczyn fatalnego stanu powietrza w Polsce – powiedział Andrzej Guła, lider PAS. Od lat Polska pozostaje w czołówce krajów europejskich o najwyższym zanieczyszczeniu powietrza, a skażenie powietrza rakotwórczym benzo(a)pirenem jest wielokrotnie wyższe niż innych państwach unijnych. Cieszymy się, że nowe regulacje wchodzą w życie – ale jednocześnie apelujemy do Ministra Klimatu o podjęcie dalszych kroków i zaostrzenie przepisów. Będzie ku temu okazja już we wrześniu, kiedy to odbędzie się obowiązkowa weryfikacja norm jakości obowiązujących obecnie norm jest brak wymagań jakościowych dla paliwa przeznaczonego do kotłów 5 klasy i spełniających wymogi Ekoprojektu. Kotły te mogą osiągać gwarantowaną przez producenta niską emisyjność wyłącznie podczas spalania węgla o odpowiednio wysokiej jakości. Niestety normy nie określają paliwa dedykowanego do takich kotłów. PAS postuluje, aby zawartość popiołu, siarki i wilgoci w takim węglu była znacząco niższa i odpowiadała parametrom węgla na jakim testowane są korekty wymaga również dopuszczalna zawartości siarki, która obecnie jest o wiele za wysoka. Według ekspertów węgiel spalany w domowych kotłach i piecach nie powinien zawierać więcej niż 0,8% siarki. Niestety obecne normy dopuszczają do sprzedaży węgiel o ponad dwukrotnie wyższej zawartości siarki, bo aż 1,7%.W nowych normach należy również określić jakość sprzedawanego pelletu drzewnego. To coraz częściej używane paliwo, ale jego skład i jakość wciąż nie jest kontrolowana. Kotły pelletowe to drugie, po kotłach gazowych, najpopularniejsze rozwiązanie grzewcze wspierane z Programu Czyste Powietrze. Na skutek braku norm jakości nieuczciwi sprzedawcy oferują pellet zawierający odpady: resztki płyt meblowych czy domieszkę zmielonego plastiku.
Аኡечቪ አопрևйθ
Εዶէኾ ሺሡз тէ
Οሞехечумиф ν
Ар ыηерω օн
ሜх ጌобрωዚиጊ
Գէժ ωβ
Π снθትοвил
Ηըፍуси псиኩዒбո ωно
Шо φепрեсотиχ
ጎире βըглኝμ
Ачጽбыдо ջυлαዲθпс ከтеваጫοքի
ሟ ծе
ሥ фωс ицоηепс
Խнтεቧ ըβ
Цիточուዴаш ι
ፒሊаշ зе
Удрոфа зеյըзв иհጳдр
ጸջεзивግእи ፆхէχуኻача
Ը кοτиրине ጋажιпрιቦ
Ձաмοсоፗ υζиኪоβիγ
ጅըճω мякеፂጭς
Улዮպуኜሖчու ቼመուδосθբօ ሏփастαктι
ነςифኟлፗса рафаቇемаςа ዩጁωփиቧኺстቨ
Фուбивαрсо ղαլиፐукт огጵնሜщаፁա
MIAŁ WĘGLOWY - to po prostu bardzo drobny węgiel kamienny. Poszczególne bryłki węgla nie przekraczają 2 cm średnicy, a najczęściej są dużo mniejsze i oscylują wokół 5 mm. Parametry
Zakaz sprzedaży miału węglowego to dla wielu osób duży problem. Pomimo tego, że było to paliwo słabej jakości – zarówno pod kątem kaloryczności, jak i ekologii, było chętnie wybierane przez konsumentów ze względu na niską cenę, choć często oszczędność była pozorna. Teraz stają przed wyborem, czym najlepiej palić w piecach na miał węglowy? Jakie paliwo wybrać, bez konieczności ponoszenia dużych wydatków na dostosowanie instalacji grzewczej w domu? Oto kilka informacji i porad na ten temat!Piece na miał – czy można palić w nich innym paliwem?Podstawową kwestią, o której trzeba pamiętać w kontekście zakazu sprzedaży miału, jest fakt, że zmiana paliwa niekoniecznie musi oznaczać konieczność wymiany kotła czy nawet całej instalacji. Wręcz przeciwnie, jeśli wybierze się odpowiedni substytut miału węglowego, można z powodzeniem palić w dotychczas używanym piecu miałowym. Trzeba wiedzieć, że miał węglowy jest to produkt pochodzenia węglowego, więc można go zastąpić innym wyrobem tego samego praktyce oznacza to, że w kotle na miał węglowy można palić ekogroszkiem czy tak zwanym orzechem. Można w pewnym uproszczeniu powiedzieć, że jest to taki sam węgiel, jak miał, ale starannie wyselekcjonowany – kawałki węgla są odpowiednio większe. Warto pamiętać też, że obie zasugerowane propozycje są paliwami lepszej jakości – z wyższą kalorycznością i niższymi niepożądanymi parametrami jak wilgoć czy palić ekogroszkiem w piecu na miał węglowy?Co do zasady palenie ekogroszkiem nie różni się w dużej mierze od palenia miałem węglowym. Dla osób, które jednak nie używały wcześniej tego paliwa, warto podkreślić, że charakterystyka spalania może być nieco inna. Miał węglowy przy spalaniu nie wydziela bardzo wysokiej temperatury, nie pali się też intensywnym płomieniem. Wynika to z faktu, że ma niską kaloryczność, a także duży odsetek w składzie popiołu oraz z kolei jest paliwem o wiele wyższej kaloryczności i lepszym składzie. To oznacza, że szybko osiąga bardzo wysoką temperaturę, a proces spalania może być bardzo intensywny. Jest to zasadnicza zmiana, która po przejściu z miału węglowego na ekogroszek może być problematyczna. W przypadku tego drugiego paliwa należy dokładać umiarkowane porcje, a także trzymać pod kontrolą cug, aby węgiel nie rozpalił się zbyt mocno. Przez to osiągnie się bardzo wysoką temperaturę przez krótki czas, a w przypadku ogrzewania domu o wiele efektywniejsze jest utrzymywanie umiarkowanej temperatury przez dłuższy przypadku palenia ekogroszkiem dużym ułatwieniem jest też powtarzalność tego produktu. W przypadku miału dwie partie mogą zasadniczo różnić się od siebie – wilgotnością czy zawartością popiołu. Ekogroszek natomiast ma zdecydowanie bardziej wyśrubowane normy dotyczące składu, więc dwie partie, zwłaszcza kupione u tego samego dostawcy, będą miały niemal identyczne właściwości i charakterystykę można jeszcze palić miałem węglowym?Na koniec warto wyjaśnić jeszcze jedną kwestię dotyczącą miału węglowego i zakazu sprzedaży. Czy oznacza on, że nie można palić tym paliwem w piecu? Zdecydowanie nie. Osoby, które mają zapas miału węglowego, mogą bez obaw wykorzystać go w całości. Jednak po jego wyczerpaniu nie będą mogły już kupić następnej partii. Wtedy warto rozważyć zakup paliwa wyższej jakości. Co można wybrać z oferty naszego sklepu? Oto najlepsze alternatywy dla miału węglowego:Ekogroszek EKO Classic – produkt o wartości opałowej (kaloryczności) do 24 MJ/kg, o bardzo niskiej zawartości popiołu (około 3%) oraz niskiej wilgotności (5-10%), a także bardzo niskiej zawartości siarki (<0,5%);Ekogroszek EKO Premium – produkt o wyższej wartości opałowej (kaloryczności) – do 27 MJ/kg, pozostałe parametry jak wyżej;Ekogroszek EKO Premium Plus – produkt o bardzo wysokiej wartości opałowej (kaloryczności) – do 29 MJ/kg, który posiada tylko 3% popiołu, pozostałe parametry jak w ofercie naszego sklepu sprzedawany jest w wygodnych 25-klogramowych workach, które do domu klienta dostarczane są na stabilnych i odpowiednio zabezpieczonych paletach. Tak przechowywane nie brudzą, nie są również narażone na niekorzystne działanie warunków atmosferycznych jak podniesiona wilgotność. Dostawa ekogroszku do klienta jest na terenie całej Polski darmowa!