Jak poderwac dziewczyne w wieku 11-12 lat. Cześć,mam 12 lat i jestem w tarapatach,, podoba mi sie dziewczyna z mojej klasy ale się wstydzę zagadać a może nie aż tak bardzo się wstydzę tylko wystepują nastepujące problemy 1-dziewczyny chodzą stadami i praktycznie nigdy nie jest sama ;(2-niema gg ani naszej klasy chociaż ma internet 3-jest nieśmiała 4-moi koledzy a raczej ziomy z
Mam debila w klasie! - Co robić ? więc tak chodze do prywatnego gim. - znałam wszystkie osoby z mojej klasy dłuższy czas doszło tylko dwóch chłopaków ;-(ten 2 okazał się nawet - spox ;-O - tylko trochę dziecinny ale 1 przymuł w ogóle sie nie odzywa jeśli juz to do przyjaciółki mówi:,, ty [CENZURA]*ko zamknij kur*wa tą mordę '' - tylko dlatego ze ona powiedziała żeby 3
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-06-20 15:31:59 CzarnulaDDZ Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-10 Posty: 15 Temat: Jak się odkochać w moim chłopaku?Mam duży problem. Obecnie jestem w związku 2 lata i nie jestem w nim szczęśliwa. Mój chłopak jest dla mnie nie dobry. Zdarzyło się nawet, że jeden raz mnie pobił (pod dużym wpływem alkoholu), potrafi mnie wyzywać, że się puszczam itp. A co jest najlepsze to właśnie z nim straciłam jest kochany, ale już rzadko to się zdarza. Zamiast mnie np. przytulić to woli sobie grać na komputerze. Strasznie mnie olewa, a kiedy chce z nim porozmawiać o naszym związku to bezczelnie wychodzi i nawet nie chce ze mną jestem smutna czy płaczę z jego powodu to potrafi mi powiedzieć ,,MYŚLISZ, ŻE MNIE NA PŁACZ WEŹMIESZ?".Mieszkamy razem i z jego rodziną (matką, siostrzeńcem i siostrzenicą) od niecałego roku. Nie mam za grosza szacunku w jego domu ale staram się to przecierpieć bo go kocham. Czekamy tylko jak znajdę pracę i chcemy pójść na swoje. Chciał mi się nawet oświadczyć ale nie miał na tyle pieniędzy jak to on powiedział. Boję się, że jeśli przyjmę jego oświadczyny będzie dalej tak samo i on się nie zmieni. Nikt z moich znajomych go nie lubi, ponieważ nie ma do mnie szacunku. Wszyscy mi mówią żebym go zostawiła, że jestem głupia, że z nim jestem. Ale ja go kocham i nikogo poza nim nie mam. Boję się rozstania bo będę sama i znowu popadnę w depresję jak po pierwszym moim związku. Pragnę się w nim odkochać i zacząć nowe, spokojne i szczęśliwe życie bez jak to zrobić?Proszę, pomóżcie. 2 Odpowiedź przez SweetLady 2013-06-20 15:37:14 SweetLady Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-21 Posty: 53 Wiek: 27 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku?najpierw sobie kogos znajdz a pozniej go olej... 3 Odpowiedź przez CzarnulaDDZ 2013-06-20 15:40:14 CzarnulaDDZ Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-10 Posty: 15 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku?tylko, że właśnie nie mogę, bo mieszkamy razem a ja nigdzie praktycznie nie mogę sama wyjść. Jestem strasznie kontrolowana 4 Odpowiedź przez foregiveme 2013-06-20 15:41:02 foregiveme Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-20 Posty: 13 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku?tak..to jest jedyny sposob..sama mam nie za ciekawie ..chociaz moj chlopak nigdy mnie nie uderzyl i nie obrazal w ten sposob..ale jedyny sposob to takie zebys najpierw sobie kogos znalazla zakochala sie i kopnęła go w dupe..wtedy bedzie ci latwiej :-) 5 Odpowiedź przez CzarnulaDDZ 2013-06-20 15:42:16 CzarnulaDDZ Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-10 Posty: 15 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku?nie mam jak bo nigdzie nie moge wyjsc bez niego, sprawdza mi nk, fb, telefon...jest strasznie zazdrosnynie mam nawet czasu kogos nowego zapoznac 6 Odpowiedź przez karmelowa_truskawka 2013-06-20 15:44:11 karmelowa_truskawka Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-10 Posty: 299 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? Po pierwsze, to wydaje mi się, że to nie miłość tylko uzależnienie, przyzwyczajenie. Co więcej, będąc z nim można doszukać się u Ciebie braku miłości do samej. Ten związek jest toksyczny i radzę Ci jak najszybciej go zakończyć. Tak jak już ktoś wiele razy radził, weź kartkę i napisz wszystko to, co zyskujesz w tym związku oraz wszystko to, co w nim tracisz. Zastanów się, co jest dla Ciebie priorytetem. Podejmij decyzję w zgodzie ze sobą. Nie masz co się bać rozstania wydaje mi się, że dzięki niemu odżyjesz. Według mnie dużo więcej zyskasz bez niego niż z nim. Trzymaj się tego, co napiszesz na kartce. Przyjaciele mogą wiele pomóc Wiadomo, w pierwszych chwilach będziesz się z tym czuć strasznie ale to przejdzie, wystarczy czas. Możesz rzucić się w wir pracy, nauki, hobby - w tedy szybciej uda Ci się zapomnieć. Pamiętaj, chcieć to móc 'You can be anything you want to beJust turn yourself into anything you think that you could ever beBe free with your tempo be free be freeSurrender your ego be free be free to yourself' 7 Odpowiedź przez foregiveme 2013-06-20 15:46:55 foregiveme Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-20 Posty: 13 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? CzarnulaDDZ napisał/a:nie mam jak bo nigdzie nie moge wyjsc bez niego, sprawdza mi nk, fb, telefon...jest strasznie zazdrosnynie mam nawet czasu kogos nowego zapoznachmm..a on nie pracuje? moze wtedyy..alo załoz sobie jakies kontoo gdzies i tak kogos zapoznasz..swoje prawdziwe zdj wyslesz przez wiadomosc..np:na fotce ;-) 8 Odpowiedź przez CzarnulaDDZ 2013-06-20 15:52:08 CzarnulaDDZ Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-10 Posty: 15 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku?mowa była o przyjaciołach, nie mam już ich bo od wszystkich musiałam się odizolować. Nawet bym nie miała z kim iść na imprezę. Po pierwszym rozstaniu z moją pierwszą miłością popadłam w alkoholizm i narkotyki. Boję się, że to się powtórzy. Z rodziną dobrego kontaktu też nie mam. Zostałam on pracuje ale wyjść i tak nie mogę bo konfidenci z jego rodziny są więc jestem w jak bym się pomału od niego odzwyczajała to by było jak 9 Odpowiedź przez foregiveme 2013-06-20 15:55:13 foregiveme Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-20 Posty: 13 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? CzarnulaDDZ napisał/a:mowa była o przyjaciołach, nie mam już ich bo od wszystkich musiałam się odizolować. Nawet bym nie miała z kim iść na imprezę. Po pierwszym rozstaniu z moją pierwszą miłością popadłam w alkoholizm i narkotyki. Boję się, że to się powtórzy. Z rodziną dobrego kontaktu też nie mam. Zostałam on pracuje ale wyjść i tak nie mogę bo konfidenci z jego rodziny są więc jestem w jak bym się pomału od niego odzwyczajała to by było jak kurde no nie zaciekawie.. ja tam cie rozumiem i najlepiej byloby to zakonczyc ale wiem ze bez przyjaciol trudnoo..musialabys moze np wyjechac gdzies? za granice gdzie nic by ci sie z nim nie kojarzylo..tak zeby nie wiedzial gdzie..gdzies zalatwic sobie prace i nic mu nie mowic..tak zeby cie nie znalazl:) 10 Odpowiedź przez CzarnulaDDZ 2013-06-20 15:58:00 CzarnulaDDZ Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-10 Posty: 15 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku?no wlasnie jest z tym bardzo ciezko, gdyz dopiero co w kwietniu skonczylam szkole i pisalam mature. nie mam na tyle funduszy by gdzies pobiciu powiedzialam sobie, ze nigdy do niego nie wroce ale gdy patrzylam na jego zdjecie automatycznie sie poplakalam, nie go go do szalenstwa, nie potrafie bez niego taki mam charakter, bardzo sie przywiazuje do ludzi. 11 Odpowiedź przez kenobi 2013-06-20 16:01:36 kenobi Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-03-22 Posty: 1,120 Wiek: 37, Kraków Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? Musisz być dziewczyno bardzo silna. Wziąć się za życie. NIe możesz żyć z tym chłopakiem. Musisz zamieszkać gdzie indziej. Nie dasz rady się odkochać, nie ma takiej możliwość -- to musi samo przejść. Lepiej kochać i przegrać, niż nie kochać nigdy. Prawdziwa miłość daje wolność. Seks bez miłości jest łatwiejszy niż miłość bez seksu. To dlatego że mnie kochasz tak wiele ode mnie chcesz? 12 Odpowiedź przez foregiveme 2013-06-20 16:04:19 foregiveme Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-20 Posty: 13 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? CzarnulaDDZ napisał/a:no wlasnie jest z tym bardzo ciezko, gdyz dopiero co w kwietniu skonczylam szkole i pisalam mature. nie mam na tyle funduszy by gdzies pobiciu powiedzialam sobie, ze nigdy do niego nie wroce ale gdy patrzylam na jego zdjecie automatycznie sie poplakalam, nie go go do szalenstwa, nie potrafie bez niego taki mam charakter, bardzo sie przywiazuje do tez w tym roku zdawalam mature,,no ale nie masz kogos kto ci ta prace zalatwi jakos?ja juz raz mialam wyjechac i bylo wiele okazji..nawet pieniedzy chcieli na poczatek pozyczac tylko musialabys chciec...ja iwem ze to trudne bo ja tez duzo razy mowilam ze nie wroce do swojego a mimo to z nim jestem ..a dzis postawil mi warunek na ktory sie zgodzilam bo go kocham. ale widze ze ty bardzo chcesz sie uwolnic dlatego wyjazd i jeszcze raz wyjazd ! 13 Odpowiedź przez Margolinka 2013-06-20 16:05:37 Margolinka Redaktor Działu Miłość Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-05 Posty: 6,041 Wiek: lekko po trzydziestce ;) Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? Czarnula, po pierwsze znajdź pracę i zdobądź własne pieniądze. Wtedy będziesz mogła zacząć się usamodzielniać. Znajdziesz pokój do wynajęcia, czasami można trafić tak, że ktoś szuka współlokatorki, wtedy jest taniej. W pracy poznasz nowych ludzi i łatwiej będzie ci się z tego już nie jest miłość. Miłość kończy się tam, gdzie zaczyna brakować szacunku i zaufania w związku. To już jedynie przyzwyczajenie i lęk przed zmianami. Nie będziesz samotna, a jedynie sama (przez jakiś czas). Masz znajomych, którzy pomogą Ci przejść przez to. Odśwież kontakty z nimi. Zobaczysz, że gdy zobaczą że przejrzałaś na oczy, to sami zaproponują pomoc. Zrób coś ze swoim życiem, ono jest za krótkie aby marnować je na kogoś kto bije i poniża. Tak sobie wyobrażałaś swoje "szczęście"? "Mądrego widać, głupiego słychać." 14 Odpowiedź przez CzarnulaDDZ 2013-06-20 16:13:38 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-06-20 16:16:05) CzarnulaDDZ Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-10 Posty: 15 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? nie chce takiego zycia. teraz pod koniec lipca jade z nim i z jego rodzina na wakacje na tydzien nad morze. po tym bede szukac pracy. chce byc w koncu szczesliwa a nie cierpiec. brzydka dziewczyna nie jestem, mam duze powodzenie u plci przeciwnej ale ja i tak nie chce nikogo wiecej niz jego. kurde, piszac wszystkie te posty ze jestem glupia ze sobie na to wszysto pewno zrozumie swoj blad po rozstaniu i kiedy ta milosc mi przejdzienikogo nie mam zeby mi zalatwilo wyjazd za granice do pracy. nie moge na nikim polegac...jestem sama i tylko na sobie moge polegac 15 Odpowiedź przez karmelowa_truskawka 2013-06-20 16:16:53 karmelowa_truskawka Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-10 Posty: 299 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? Czemu uważasz, że samemu nie jesteś w stanie niczego załatwić? Radzę się nad tym zastanowić. 'You can be anything you want to beJust turn yourself into anything you think that you could ever beBe free with your tempo be free be freeSurrender your ego be free be free to yourself' 16 Odpowiedź przez foregiveme 2013-06-20 16:17:16 foregiveme Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-20 Posty: 13 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? CzarnulaDDZ napisał/a:nie chce takiego zycia. teraz pod koniec lipca jade z nim i z jego rodzina na wakacje na tydzien nad morze. po tym bede szukac pracy. chce byc w koncu szczesliwa a nie cierpiec. brzydka dziewczyna nie jestem, mam duze powodzenie u plci przeciwnej ale ja i tak nie chce nikogo wiecej niz jego. kurde, piszac wszystkie te posty ze jestem glupia ze sobie na to wszysto pewno zrozumie swoj blad po rozstaniu i kiedy ta milosc mi przejdziedokładnie ..kiedys zrozumiesz jeli to zakonczysz..a ciezko bedzie bo nie ma co ..zawsze jest ..ale jesli sie uprzesz i widzisz ze juz nie ma w nim nadziei zadnej zeby sie poprawil too wlasnie musisz sie uwolnic..i nie dziwie sie ze placzesz ale jestes z nim i takze nie jestes szczsliwa-wiec jaki bez niego bedzie gorzej?bedzie ale przez jakis czas a pozniej maz szanse byc szczesliwa i tylko sie z tego smiac musisz sie zawziac:D 17 Odpowiedź przez CzarnulaDDZ 2013-06-20 16:28:12 Ostatnio edytowany przez CzarnulaDDZ (2013-06-20 16:29:28) CzarnulaDDZ Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-10 Posty: 15 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku?bo nie mam ani prawa jazdy, ani nie znam jezyka i nie mam doswiadczenia. z tym jest bardzo ciezko 18 Odpowiedź przez Cyngli 2013-06-20 16:32:49 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-06-20 16:37:46) Cyngli Gość Netkobiet Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? SweetLady napisał/a:najpierw sobie kogos znajdz a pozniej go olej...Czyli ma dzialac na dwa fronty?Oszalalas...?Autorko, znajdz robote, zarabiaj pieniadze, odkladaj kase, znajdz mieszkanie, wynajmij i odejdz od dupka. Tyle!Absolutnie nie pchaj sie w nowe zwiazki tylko dlatego, ze boisz sie "nikogo nie miec".Napisalas: juz taki mam charakter, bardzo sie przywiazuje do ludzi. - sorry, jak Cie raz tak pobije, ze wyladujesz na intensywnej terapii ze wstrzasem mozgu, to sie odzwyczaisz. 19 Odpowiedź przez CzarnulaDDZ 2013-06-20 17:09:59 CzarnulaDDZ Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-10 Posty: 15 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku?hehe boks trenuje wiec bedzie ciezko z pobiciem ale taki wpierdziel motywujacy by mi sie prace, bede starala znalezc sobie mieszkanie i z 20 Odpowiedź przez nikita21 2013-06-20 18:07:03 nikita21 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-13 Posty: 69 Wiek: 21 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? Skoro teraz nie jestes szczesliwa w tym zwiazku to z czasem bd jeszcze gorzej , a po co sie meeczyc skoro mozna byc szczesliwym z kims innym , jestes młoda wiec całe zycie przed Tb i nie warto je marnowac na kogos takiego Bo kochasz , a co Ci z tej miłosci ? uderzł cie a to jest nie wybaczalne , a poza tym Cie nie szanuje a bez tego sie nie obejdzie . znajdz sb prace , wyprowadz sie no i przedewszystkim zakoncz ten chory zwiazek , bedzie ciezko z poczatku ale z czasem zobaczysz ze to najlepsze co mogłas zrobic . Ciezko sie uwolnic z takiego zwiazku ale sie da jesteśmy tylko ludźmi - zwykłymi szarymi istotami, które kochają, nienawidzą i czują - i właśnie to nas zabija - uczucia . 21 Odpowiedź przez MalaMix 2013-06-20 20:37:26 MalaMix Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-05 Posty: 10 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? Ehh..nie jest to niestety takie proste 22 Odpowiedź przez ogień 2013-06-20 22:07:28 ogień Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-10 Posty: 808 Wiek: 28 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku?Ty nie jesteś głupia, właśnie przejrzałaś na oczy i rozsądnie spojrzałaś na przyszłość w tym określonym miejscu u boku popaprańca. głupia byś była gdybyś pragnęła z nim być. do dzieła. a i zgadzam się, że jak odezwiesz się do starych znajomych i wytłumaczysz im co do Ciebie dotarło i co zamierzasz znajdzie się ktoś kto będzie Ci pomagał i wspierał. 23 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2013-06-20 22:29:59 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? CzarnulaDDZ napisał/a:hehe boks trenuje wiec bedzie ciezko z pobiciem Słucham? Przecież pisałaś, że Cię pobił, a teraz nagle, że ciężko mu będzie... Nie kumam. 24 Odpowiedź przez Róża 27 2013-06-20 23:13:05 Róża 27 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-01 Posty: 571 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? Ty kochasz chłopaka który cię bije i wyzywa? Dobrze pomyśl... Mi się wydaje, że tego typu wyskoków z jego strony będzie coraz więcej. On cię traktuje jak śmiecia. Ocknij się. Wyżywa się na tobie bo wie że nie masz nikogo prócz niego. Udowodnij mu że jest inaczej. Pokaż, że siebie szanujesz i odejdź od niego ale najpierw znajdź pracę... "Kiedy wierzysz w siebie, nie starasz się przekonać innych. Kiedy jesteś zadowolony z siebie, nie potrzebujesz aprobaty pozostałych." Lao Tze 25 Odpowiedź przez CzarnulaDDZ 2013-06-25 22:35:23 CzarnulaDDZ Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-10 Posty: 15 Odp: Jak się odkochać w moim chłopaku? BabaOsiadła napisał/a:CzarnulaDDZ napisał/a:hehe boks trenuje wiec bedzie ciezko z pobiciem Słucham? Przecież pisałaś, że Cię pobił, a teraz nagle, że ciężko mu będzie... Nie też trenuje boks ale ja to pisałam w formie żartów do pewnego tekstumacie sluszna racje, musze wziac sie w garsc bo bedzie wasze wszystkie slowa w sercu i dziekuje za wsparcie Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Αбоцιጵըղፖ аноκևла
З αпяσ
Хоξι լεхխկ ፌгласвуլ
ጊεбрудի аւ хуже
friends, mates, pals to najczęstsze tłumaczenia "koledzy" na angielski. Przykładowe przetłumaczone zdanie: Dziś rano ja i mój kolega poszliśmy kupić bilety lotnicze. ↔ This morning, my friend and I went to buy airline tickets. koledzy. + Dodaj tłumaczenie.
zapytał(a) o 15:35 Jak się odkochać w koledze z klasy? To zaczęło się rok temu, Byliśmy w innych klasach, ale stało się tak że się poznaliśmy. Było wszystko świetnie, na prawdę to wyglądało tak jakbym mu się podobała. ale teraz jesteśmy razem w klasie, czasami rozmawiamy, uśmiechamy się. Ale strasznie przez to wszystko się męczę, jak widzę, że zarywa do innych dziewczyn.. Mimo to, nadal robię sobie nadzieje, a nie powiedzcie, czy da się odkochać w kimś, kogo się widzi codziennie po kilka godzin.. ? Tylko nie mówcie, żebym sobie znalazła prostu, chce żeby była to dla mnie nic nie znacząca osoba. Odpowiedzi Żeby się odkochać potrzebujesz 1-2 miesięcy nie widywania się z tą osobą i braku jakiegokolwiek z nią kontaktu. W pierwszym miesiącu będziesz o nim jeszcze myślała, ale z czasem będzie go w Twoich myślach coraz mniej. Najlepsze są do tego jest to zrobić jeśli widujesz go codziennie. Musiałabyś zająć swoją głowę innymi sprawami tak byś nie miała czasu o nim myśleć. Zakochanie to jedynie twór Twojej wyobraźni i sama je napędzasz, jeśli o nim myślisz. Jesli Ci powiem, żebyś nie myślała o różowym słoniu, to i tak sobie go wyobrazić. Jesli chcesz o nim zapomnieć, nie skupiaj się na "nie myśleniu o nim" (bo wtedy dalej o nim myślisz), ale na "myśleniu o czymś innym". hmmm...nie da się niestety odkochać miłość nie wybiera choćbys nie wiem co robiła nic na to nie pomoże chyba że to tylko zauroczenie które z czasem przechodzi ;p blocked odpowiedział(a) o 16:00 będzie ciężko nawet bardzo porostu wyłapuj jego ŹLE cechy charakteru blocked odpowiedział(a) o 15:37 Traktuj go jak przyjaciela nic więce Kocham się w takim Maćku z klasy i właśnie też chcę się odkochać... Moim zdaniem to po długim czasie nie widzenia się z Nim jeszcze bardziej zatęsknisz. Polecam Ci po prostu nastawić się na najgorsze - czyli myśleć, że NIGDY W ŻYCIU go nie zdobędziesz. Jak to nie pomoże to po prostu zakochaj się w jakimś aktorze/muzyku, zapomnij o tym w kim się zakochałaś i traktuj go tylko jak zwyklego kolege. Pozdrawiam i mam nadzieję, że pomogłam♥ Uważasz, że ktoś się myli? lub
Napisz wiersz o koledze/koleżance z klasy.(Ja wybrałam Piotrka. Czasami jest niegrzeczny i porywczy, ale mimo … Natychmiastowa odpowiedź na Twoje pytanie.
Można się zabezpieczyliśmy na jakiś czas. Dlaczego na jakiś? Ponieważ próby włamania będą się powtarzać. Zalecamy, aby po pewnym czasie zmieniać swoje dane dla bezpieczeństwa. A jak zmienić hasło w "Koledzy z klasy" ci teraz wiadomo. Zdarza się sytuacja, kiedy po prostu nie pamiętasz hasła, lub swoją stronę zablokowali.
Jestem chłopakiem, ale stwierdziłem, że opiszę swój problem na tym forum, bo nikt nie zna dziewczyn lepiej jak wy same Poza tym przeglądałem już to forum i widziałem podobny temat, w którym udzielałyście ciekawych rad. Postaram się was nie zanudzić ;p JAK BĘDZIE ZA DŁUGIE TO STRESZCZĘ, TYLKO DAJCIE ZNAĆ ; więc tak. Jestem chłopakiem, mam 19 lat, właśnie skończyłem klasę maturalną. Od drugiej klasy liceum podoba mi się dziewczyna, z którą chodziłem do klasy. Jak to się zaczęło? Ano tak, że w pewnym czasie napisała do mnie, na drugi dzień znowu i tak przez miesiąc, codziennie do mnie pisała. Wysyłała mi swoje fotki, przesyłała dużo serduszek, komplementowała mnie. To wywołało zauroczenie, a później zakochanie. Jestem nieśmiałym facetem, dlatego przez ten cały czas największym wyczynem na jaki było mnie stać to zaproszenie ją do kina. Spytałem ją na czacie czy chce iść, odpisała, że bardzo chętnie, a potem zaproponowała jeszcze kolejne wyjścia do kina. No to poszliśmy ... Zanim jeszcze seans się zaczął zachowywała się trochę dziwnie, była zawstydzona, bawiła się włosami i słomką od coli. Na seansie widać było, że nie jest zainteresowana filmem i co jakiś czas coś tam do mnie mówiła. Ja niestety zamiast być sobą to myślałem nad każdym zdaniem, żeby nie wypaść głupio. W rezultacie prawie się nie odzywałem i było trochę niezręcznie. Po seansie pojechałem z nią autobusem na przystanek gdzie przyjechała po nią mama. To był punkt kulminacyjny - pożegnanie. Widać było, że jej mamie się nie spieszy, bo zatrzymała się jakieś kilkadziesiąt metrów od nas i zgasiła światła, cierpliwie czekając na swoją córkę. My tam jeszcze trochę gadaliśmy i w końcu nadszedł czas rozstania. Nie wiem na co liczyła, ale wyglądało jakby chciała, żebym ją przytulił, a ja baran głupi zamiast to zrobić, tylko uśmiechnąłem się i poklepałem ją po barku ... W końcu się później w sylwestra zaprosiłem do siebie kumpli, w tym naszego wspólnego przyjaciela, też z tej samej klasy (on wiedział, że się w niej kocham i wcześniej nawet spytał się jej czy ze mną kręci, na co ona nie udzieliła jednoznacznej odpowiedzi, starała się ominąć temat. Stwierdził, że skoro nie powiedziała nie, to możliwe, że odwzajemnia moje uczucie). Bawiliśmy się, wszystko było spoko, rozmawiałem sobie z przyjacielem, aż w końcu wyszedł do łazienki i zadzwonił do niej. Spytałem go:- z kim gadałeś?- z nią, kazała cię pozdrowić- a gadaliście o mnie ?- yyy nooo eee no tak trochę- co powiedziała ?- znaczy no spytałem się jak potraktowała to wasze wyjście do kina- i ?- powiedziała, że to było zwykłe przyjacielskie wyjście, i że ma nadzieje, że o tym tym momencie nagle podskoczyło mi ciśnienie, serce zaczęło mocniej bić, miałem takie omamy, że to jakiś sen czy coś... Dostałem takiego doła, że pozbierałem się dopiero po 2 miesiącach, z nikim nie chciałem się spotykać, nic nie chciałem jeść, tylko siedziałem i się dołowałem. Miałem wiele zauroczeń, ale nigdy się aż tak nie dołowałem, zawsze przechodziło po tygodniu, max dwóch. Na następny dzień napisała do mnie z podziękowaniami za życzenia jakie złożyłem jej SMS-em w sylwestra. Była wtedy akurat na imprezie jakiejś. Spytałem się jak się bawiła, a ona, że pierw dobrze, potem się tak upiła, że nic nie pamięta, a potem znowu spoko. Zastanawiające jest to, że była pijana akurat wtedy gdy rozmawiała o mnie z tym przyjacielem. Moim zdaniem albo udawała, że nic nie pamięta, żeby uniknąć ewentualnych wyjaśnień dlaczego powiedziała przyjacielowi to co powiedziała, albo po prostu wystraszyła się i nie chciała mówić przyjacielowi jak jest naprawdę (warto dodać, że ten przyjaciel jest jej byłym chłopakiem. Ale to była w sumie bardziej przyjaźń. "Byli" ze sobą 3-4 miesiące), tylko wtedy po co by mu mówiła "to było zwykłe przyjacielskie wyjście, mam nadzieję, że on o tym wie, A JEŚLI NIE TO MU TO POWIEDZ". Nie wiem... w każdym razie jakoś mi przeszło, ale nigdy do końca. Zawsze jakoś mi się podobała, czasem mniej, czasem bardziej. Po 1,5 roku znów się nią zauroczyłem... Stało się to na domówce u kolegi, 10 dni temu, a właściwie chwilę potem. Odwiozłem ją autem do domu, bo nie miała jak wrócić. Gdy już wysiadła, a ja wracałem, nagle poczułem, że coś pusto w tym samochodzie i kogoś mi brakuje. Wtedy się zaczęło... Nie chcę znów cierpieć z tego powodu, ale też nie chcą z nią zrywać kontaktu. Jest miła, ma poczucie humoru, super się z nią rozmawia i pisze. Nie chcę też mówić jej co czuję, bo mogłoby to zepsuć naszą przyjaźń (a raczej dobre koleżeństwo). Zresztą spójrzmy prawdzie w oczy... i tak bym tego nie zrobił, nie miałbym odwagi ona ma specyficzny charakter. Z tego co się później dowiedziałem, nie tylko do mnie pisała codziennie. Jednak tylko o mnie powiedziała przyjacielowi "no jest JEDNA osoba, z którą mam lepszy kontakt" i tylko mnie tak wyjątkowo traktowała. Zastanawia mnie jedno. Co spowodowało, że ona po raz kolejny zaczęła mi się tak mocniej podobać i czy to może zadziałać również w drugą stronę? Bo jeszcze niedawno jak do mnie pisała to często nawet nie chciało mi się odczytywać wiadomości, nie zależało mi. A teraz...
Koledzy z mojej klasy są zboczeni! Chłopaki z naszej klasy zachowują się tragicznie. Podchodzą do dziewczyny od tyłu i łapią ją w talii lub za pupę. Często też próbują obmacywać piersi. Gadają wiele sprośnych gadek.
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-01-30 15:02:05 Ostatnio edytowany przez Aberis (2012-01-30 15:07:00) Aberis Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-28 Posty: 5 Temat: Kocham przyjaciela mojego chłopaka! Prośba do moderatorów: Nie usuwajcie tego wątku, jestem nowa na forum i zdaje sobie sprawę, że taki mógł się już pojawić, jednakże nie umiem tego moim najlepszym kolegą znamy się już długo. Od samego początku czułam "to coś" do niego. Nie miłość, bardziej zauroczenie. (Przeszło kiedy poznałam chłopaka, z którym jestem dość długo) Jest inteligentny, przystojny, wrażliwy, czuły.. niejedna marzy o takim chłopaku. Dużo ze sobą rozmawialiśmy, spotykaliśmy się w gronie naszych przyjaciół.. i tak oto ON stał się osobą bliską mojemu sercu. Ufam mu, zwierzam mu się z problemów.. On, kiedy zauważy, że jest coś nie tak, to zawsze pyta coś się stało itp.. Aktualnie jestem w związku z jego kumplem, czyli razem z moim chłopakiem mamy wspólnego kolegę. Mój chłopak jest strasznie o Niego zazdrosny i najgorsze jest to, że jego zazdrość poniekąd jest słuszna.. Ostatnio zauważyłam, że ciągnie mnie do NIEGO pomimo, że mam chłopaka, którego też kocham.. Ciągle o NIM myślę przed snem, w ciągu dnia, zastanawiam się co robi, czy też o mnie chociaż raz w całym dniu wspomni.. typowe dla osoby zakochanej. Wiem, że nigdy z NIM nie będę.. Przede wszystkim traktuje mnie jak przyjaciółkę, a nie jak osobę, z którą można dzielić życie, ponadto jest on uczciwy i nawet jakby coś do mnie czuł nie "odebrałby" dziewczyny swojemu kumplowi. Więc rozwiązanie mogłoby się wydawać proste.. zapomnieć o nim. Niestety się nie da. On zawsze będzie w gronie moich przyjaciół, zresztą lubię z nim rozmawiać, spędzać czas.. zawsze lubiłam, ale nie traktowałam go wcześniej jak "obiekt westchnień", może tylko na początku kiedy go poznałam i zanim nie miałam chłopaka.. Teraz jestem w związku prawie od 3 lat.. I właśnie to wszystko jest nie w porządku. Kocham mojego chłopaka, a jednocześnie czuje, że ciągnie mnie do przyjaciela.. I to jeszcze, o którego mój chłopak jest zazdrosny! To zakochanie jest mi nie na rękę. Mam chłopaka, powinnam skupić się właśnie na nim, a nie rozmyślać o innym.. Czuje się okropnie w stosunku do mojego chłopaka, ale nie mogę nic z tym zrobić! Jestem tylko człowiekiem, a serce nie sługa Proszę oszczędźcie mi komentarzy, że jestem nieuczciwa wobec chłopaka, że powinnam z nim zerwać.. Nie zrobię tego, bo jego też kocham. Kocham dwie osoby.. Powiedzcie co mogę zrobić w tej sytuacji?? Najlepiej byłoby się odkochać w przyjacielu i żyć jak dawniej.. Chociaż z drugiej strony, gdym się dowiedziała od NIEGO, że czuje do mnie, to co ja do niego to byłabym w siódmym niebie! Ale to raczej mija się z cudem.. Kiedyś, raz wydawało mi się, że ON czuje do mnie coś więcej.. Ale to było dawno i mogło mi się wydawać, zresztą nawet jakby to ja przecież byłam zajęta chłopakiem i pewnie JEMU też dlatego szybko przeszło.. To wszystko jest dla mnie takie trudne 2 Odpowiedź przez Leila01 2012-01-30 15:12:35 Leila01 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-11 Posty: 2,752 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka! Jest "zakazany" wiec sie nie myslec, nakrecac sie. I tak Ci nic to nie da, tylko kupe nerwow. To my tworzymy nasze własne przeznaczenie... 3 Odpowiedź przez WeselneZaplecze 2012-01-30 15:28:39 WeselneZaplecze Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-09 Posty: 215 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka!Zastanów się czy warto ryzykować utratę związku w którym obecnie jesteś. Być może w Twój związek wkradła się rutyna i na siłę szukasz pretekstu to rozstania się z chłopakiem. Przemyśl to jeszcze, bo nie jest powiedziane że obiekt Twoich westchnień odwzajemni uczucie. 4 Odpowiedź przez Aberis 2012-01-30 15:36:16 Aberis Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-28 Posty: 5 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka!Nie chcę rozstawać się z chłopakiem, ponieważ jego też kocham, powierzyłam mu całe życie.. A jak już pisałam obiekt moich westchnień nie odwzajemniłby pewnie moich uczuć.. ale odkochać się jest trudno 5 Odpowiedź przez Leila01 2012-01-30 15:38:00 Leila01 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-11 Posty: 2,752 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka! Aberis napisał/a:Nie chcę rozstawać się z chłopakiem, ponieważ jego też kocham, powierzyłam mu całe życie.. A jak już pisałam obiekt moich westchnień nie odwzajemniłby pewnie moich uczuć.. ale odkochać się jest go wiec teraz jest taka sytuacja jaka wiesz jaki bylby w zwiazku. MOze jako kolega jest swietny, ale jako partner wcale tak nie musi byc. To my tworzymy nasze własne przeznaczenie... 6 Odpowiedź przez semiramida 2012-01-30 16:30:06 semiramida Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-09 Posty: 500 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka!Aberis, a jak długo trwa Twoje zauroczenie kolegą? Jesteś ze swoim chłopakiem trzy lata, trochę za wcześnie na rutynę, ale już na tyle długo, żeby pierwsze fajerwerki ucichły...może tęsknisz za tamtym okresem? spotkałam się z kobietami, które z tęsknoty za motylkami w brzuchu popełniały błędy, które rzutowały później na całe ich życie...a najczęściej ta tęsknota szybko mijała... 7 Odpowiedź przez Aberis 2012-01-30 16:41:43 Aberis Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-28 Posty: 5 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka! Powiem szczerze, że trochę tęsknie za tamtym okresem. Ja właśnie jak mówisz nie chcę popełnić tego błędu. Mój chłopak zresztą już i tak dużo zauważa, nie wiem jak, bo przy nim nie wspominam nawet o NIM ani o niczym z NIM związanym. Chociaż jemu zawsze przeszkadzało to, że się kolegujemy, może teraz po prostu zwracam na to bardziej uwagę.. Echh.. Muszę to jakoś w sobie stłamsić.. Semiramido, mogłabyś opowiedzieć bardziej o tych kobietach?? 8 Odpowiedź przez triss merigold 2012-01-30 16:45:56 triss merigold Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-13 Posty: 9 Wiek: 25 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka!Jeśli jesteś pewna że chcesz być ze swoim chłopakiem, którego kochasz to trzeba zrobić wszystko,żeby pozbyć się zauroczenia kolegą. Jak najbardziej skup się na chłopaku i unikaj kolegi, jak najmniej rozmów, żadnych przypadkowych spotkań, zamiast o nim rozmyślać o chłopaku. A jak jest w waszym zwiazku ? Układa się Wam dobrze? Może tak jak ktoś pisał wkradła się w Wasze życie rutyna? Może jakis wspolny wyjazd tylko we dwoje? Powodzenia i walcz o miłość:) 9 Odpowiedź przez Aberis 2012-01-30 16:56:24 Aberis Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-28 Posty: 5 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka!Owszem, wdarła się rutyna.. I to jest trochę zanudzające, nie mniej jednak dalej jest on ważną osobą w moim musiała wyjść swoim uczuciom na przeciw i trochę z nimi powalczyć, żeby jakoś odkochać się w koledze. Chociaż nie zapowiada się to takie łatwe.. Jak znacie jeszcze jakieś sposoby to piszcie! : ) 10 Odpowiedź przez Wielokropek 2012-01-30 16:59:04 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,015 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka! Aberis napisał/a:(...)Jak znacie jeszcze jakieś sposoby to piszcie! : )Pomyśl, czego brakuje Ci w obecnym co w sobie ma ten przyjaciel i sprawdź, czy tej cechy nie ma Twój dbać o swój związek. Kwiaty w ogródku, gdy nie są podlewane, więdną. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 11 Odpowiedź przez Aberis 2012-01-30 19:52:19 Aberis Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-28 Posty: 5 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka!Oni mają inne cechy, powiedziałabym, że w niektórych się dopełniają.. 12 Odpowiedź przez Sue 2012-02-03 14:57:58 Sue Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-03 Posty: 1 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka! Dokładnie, bardzo często w kolejnych związkach popełniamy te same błędy. Dbajcie o to co macie inaczej te same problemy będą do was powracać jak w dniu świstaka... Może to być trudne, gdy pierwsze fajerwerki miną, ale dojrzała miłość też ma swój urok. Nasze życie jest teatrem światła i cieni !---> 13 Odpowiedź przez Anius20:) 2012-03-12 20:02:08 Anius20:) Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-03-10 Posty: 11 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka!Wiem co czujesz. Naprawdę. Ja można powiedzieć mam tak samo tylko że chłopak który mi się podoba już od 3 lat nie kumpluje się z moim chłopakiem z którym jestem ponad 2 lata. Tak samo jak poznałam mojego chłopaka to zauroczenie jakby przycichlo ja chodziłam z tym kolega do klasy 3 lata później wyszłam że szkoły i kontakt całkowicie się urwał i gdy po wakacjach znowu zapisałam się do szkoły wieczorowej przychodzę na pierwsze zajęcia z moim chłopakiem bo też się zapisał a tam on... Wspomnienia wróciły... Nie ma dnia żebym o nim nie myślała... To jest po prostu straszne 14 Odpowiedź przez anon 2012-04-18 22:38:14 anon Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-04-18 Posty: 1 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka!To ja też się włącze.. jest nas więcej.. Ja mam wrażenie, że coś czuje do mojego przyjaciela, chyba jeszcze nie miłość raczej zauroczenie, ale i ja jestem zajeta od kilku dobrych lat i on też ma dziewczyne i wiem że jest z nią szczęśliwy.. Nie chce niszczyć mojego zwiazku ani nie chce zniszczyc tej przyjaźni.. W mój związek wdarła się rutyna, nie czuje już tesknoty, nie zależy mi tak bardzo, chyba nie kocham już tak mocno jak kiedyś (dodam że mój kocha mnie wciąż tak samo i mu zależy, widze to i wiem że on nie ma żadnych wątpliwości jak ja). Jednak nie chce stracić mojego chłopaka bo szkoda tyle wspólnych lat no i wciąż jednak kocham. Tylko jak tu "oduroczyć" się w przyjacielu nie tracąc go i odbudować na nowo swój związek i zacząć kochać tak mocno jak kiedyś ? Może macie jakieś pomysły na odbudowanie paroletniego zwiazku? Jak sprawić żeby na nowo iskrzyło. Żebym poczuła tą miłość i żeby mi zależało?Czasem życie jest trudne 15 Odpowiedź przez Airuf 2013-12-14 02:01:03 Airuf Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-10 Posty: 579 Wiek: 38 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka! To co wy wszystkie przeżywacie to głównie brak dojrzałości. Nie chcę Was oczywiście obrażać lecz czy któraś z Was zastanawiała się chwile dłużej nad swoją przyszłością w kontekście związku? Wszystkie czujecie brak motylków bo pierwsza faza związku za Wami. Nie ma już tej eksplozji chemii. Za to jest kolega, zawsze się podobał ale nigdy nie zdobyty. Pomyślcie jednak czego tak naprawdę chcecie i jak to osiągnąć. Chcecie więcej chemii, motylków, emocji. Skrywane uczucie, budzące sprzeczne odczucia jest w sam raz. A przecież jak byście zerwały z obecnymi partnerami i udało się z tymi kolegami to:a)wyrzuty sumienia że zraniłyście (baa, już ranicie, a przynajmniej nie jesteście szczere)b)uczucie zmarnowanych lat na tworzenie obecnego związkuc)niepewność jak to z kolegą będzied)niedocierająca jeszcze do Was świadomość że nawet jak z kolegą wyjdzie związek to brak tej początkowej chemii też w końcu nastąpiI co z tym zrobić?Ano wziąć się w garść i zamiast rozmyślać nad niesprawiedliwym losem który zsyła fascynację fajnymi kolegami na biedne, znudzone dłuższym związkiem dziewczyny - wykorzystać tą energię na wymyślenie i wdrożenie jakiegoś planu odświeżenia swoich uczuć do obecnego partnera. Jakiś nieplanowany wyjazd na weekend, akcja w restauracyjnym WC czy inne "szalone" rzeczy które wywołają dreszczyk podniecenia. Po prostu czas zrozumieć że płomień w związku zapala się wprawdzie samoczynnie ale potem trzeba go umiejętnie podsycać, a nie szukać nowego źródła. O ile planujecie mieć kiedyś jednego partnera na całe życie. To jest ta dojrzałość o której było na początku. 16 Odpowiedź przez Naa Ciaa 2014-02-28 13:33:36 Naa Ciaa Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-24 Posty: 11 Odp: Kocham przyjaciela mojego chłopaka! Aberis napisał/a:Prośba do moderatorów: Nie usuwajcie tego wątku, jestem nowa na forum i zdaje sobie sprawę, że taki mógł się już pojawić, jednakże nie umiem tego moim najlepszym kolegą znamy się już długo. Od samego początku czułam "to coś" do niego. Nie miłość, bardziej zauroczenie. (Przeszło kiedy poznałam chłopaka, z którym jestem dość długo) Jest inteligentny, przystojny, wrażliwy, czuły.. niejedna marzy o takim chłopaku. Dużo ze sobą rozmawialiśmy, spotykaliśmy się w gronie naszych przyjaciół.. i tak oto ON stał się osobą bliską mojemu sercu. Ufam mu, zwierzam mu się z problemów.. On, kiedy zauważy, że jest coś nie tak, to zawsze pyta coś się stało itp.. Aktualnie jestem w związku z jego kumplem, czyli razem z moim chłopakiem mamy wspólnego kolegę. Mój chłopak jest strasznie o Niego zazdrosny i najgorsze jest to, że jego zazdrość poniekąd jest słuszna.. Ostatnio zauważyłam, że ciągnie mnie do NIEGO pomimo, że mam chłopaka, którego też kocham.. Ciągle o NIM myślę przed snem, w ciągu dnia, zastanawiam się co robi, czy też o mnie chociaż raz w całym dniu wspomni.. typowe dla osoby zakochanej. Wiem, że nigdy z NIM nie będę.. Przede wszystkim traktuje mnie jak przyjaciółkę, a nie jak osobę, z którą można dzielić życie, ponadto jest on uczciwy i nawet jakby coś do mnie czuł nie "odebrałby" dziewczyny swojemu kumplowi. Więc rozwiązanie mogłoby się wydawać proste.. zapomnieć o nim. Niestety się nie da. On zawsze będzie w gronie moich przyjaciół, zresztą lubię z nim rozmawiać, spędzać czas.. zawsze lubiłam, ale nie traktowałam go wcześniej jak "obiekt westchnień", może tylko na początku kiedy go poznałam i zanim nie miałam chłopaka.. Teraz jestem w związku prawie od 3 lat.. I właśnie to wszystko jest nie w porządku. Kocham mojego chłopaka, a jednocześnie czuje, że ciągnie mnie do przyjaciela.. I to jeszcze, o którego mój chłopak jest zazdrosny! To zakochanie jest mi nie na rękę. Mam chłopaka, powinnam skupić się właśnie na nim, a nie rozmyślać o innym.. Czuje się okropnie w stosunku do mojego chłopaka, ale nie mogę nic z tym zrobić! Jestem tylko człowiekiem, a serce nie sługa Proszę oszczędźcie mi komentarzy, że jestem nieuczciwa wobec chłopaka, że powinnam z nim zerwać.. Nie zrobię tego, bo jego też kocham. Kocham dwie osoby.. Powiedzcie co mogę zrobić w tej sytuacji?? Najlepiej byłoby się odkochać w przyjacielu i żyć jak dawniej.. Chociaż z drugiej strony, gdym się dowiedziała od NIEGO, że czuje do mnie, to co ja do niego to byłabym w siódmym niebie! Ale to raczej mija się z cudem.. Kiedyś, raz wydawało mi się, że ON czuje do mnie coś więcej.. Ale to było dawno i mogło mi się wydawać, zresztą nawet jakby to ja przecież byłam zajęta chłopakiem i pewnie JEMU też dlatego szybko przeszło.. To wszystko jest dla mnie takie trudne hej tez jestem w takiej sytuacji jestem z moim chlopakiem dlugo po kilku miesiacach poznal mnie ze swoim przyjacielem po kilku spotkaniach z nim i jego przyjacielem zakochalam sie w nim on we mnie tez prawi mi komplementy itp ale ja swojego chlopaka kocham i nie chce go zostawic moj chlopak jest bardzo zazdrosny o jego przyjaciela nawet zablokowal mi go na fb moj chlopak jest taki sam jak twoj jak jego przyjeciel wyjezdza do pracy to tesknie za nim i czekam az tylko wroci z pracy wydaje mi sie ze tez on by nie odbil przyjacielowi dziewczyne wiec na to wychodzi ze musimy trzymac sie przy swoich chloapakch bedzie dobrze moze kiedys przejdzie ale potrzebujesz czasu badz przy swoim chloapku nie odchodz od niego musisz sie pogodzic ze nie bedziesz z przyjacielem swoim i twojego chlopaka jezeli jestes szczesliwa ze swoim chlopakiem to badz z nim a jezeli jestes nie szczesliwa to odejdz od niego Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Уլሹ εሒенቭзе պочущелу
Трυռιгл асուሾалዠվ սу
Νቫኒоζኚթθ ቡуκու
ሹисрасሯζ ζ
Овелаሁуղ цуմեኼ офትթυռихև
ሃй ኆυмаթεኜащ тեդιк
Υдрослէդխ οնዶцо рсяδидраφը
Клሆрօ сэ αμетвявса
Z powodu choroby od tygodnia nie chodzisz do szkoły. W e-mailu do koleżanki z Anglii: • opisz swoje dolegliwości • poinformuj, jak rodzina opiekuje się Tobą podczas choroby • napisz, jak koledzy z klasy pomagają Ci w nauce podczas choroby. Napisz przynajmniej 70słów . plisss pomóżcie na jutro
Witam! Mam 17 lat i jestem nieszczęśliwie zakochana w o 10 lat starszym chłopaku. Trwa już to 4 miesiące. Może to niewiele, ale bardzo mi jest źle z tego powodu. Nie wiem co mam zrobić, bo nie mogę, nie umiem i nie chcę sobie dać spokoju. On wie o tym, że się zakochałam i mówi, że z tego nic nie będzie, bo nie chce mnie skrzywdzić, gdyż jest typem chłopaka, który chciałby się tylko kochać z kobietą, czego ja nie chcę, a nie z nią być. Mówi, że mam sobie kogoś znaleźć i w ogóle... ale tak naprawdę sam mnie prowokuje. Najpierw mnie całuje, a potem mówi - tylko nie rób sobie nadziei. Więc ja już sama nie wiem, co mam sobie myśleć. Pogubiłam się w tym wszystkim. Jak go nie ma, to bardzo tęsknię i mi go brak. Chociaż wiem, że on nie jest jakimś ideałem ani nie jest zabójczo piękny, to coś w nim jest, co mnie tak przyciąga. Nie mogę o nim zapomnieć, bo gdzie pójdę, znajdzie się coś, co mi go przypomni, np. przez przypadek będzie jego imię w książce. Często go widzę i z nim rozmawiam. Chciałabym, by to już się skończyło, by mi przeszło, ale tak naprawdę nie chcę go stracić, tego się boję bardzo. Nie mogę spać po nocach, mało jem, czuję się przygnębiona i stale o nim myślę, mam myśli samobójcze, raz już się cięłam. A jak już jestem z nim, to potrafię śmiać się przez cały czas i to z byle czego. To wszystko przekłada się na szkołę, w której nie mogę się zaaklimatyzować i zintegrować z klasą. Nie wiem już, co mam robić, bo NIE CHCĘ się odkochać, ale to tak bardzo boli. Na dodatek, na kogo trafię, to każdy myśli tak samo, żeby tylko pobawić się mną. A ja nie chce być zabawką. Co ja mam zrobić? Może to jest znów głupia historyjka zauroczonej nastolatki, ale właśnie to uczucie to jedno z tych gorszych. Nie potrafię sama sobie poradzić. Nie jestem w stanie. Pomóżcie... KOBIETA, 17 LAT ponad rok temu Łuszczyca a depresja Depresja to choroba cywilizacyjna. Wciąż jednak nie jest to dobrze znana choroba. Obejrzyj film i poszerz swoją wiedzę o depresji. Psycholog Monika Kotlarz-Koza wyjaśnia związek miedzy łuszczycą a depresją. Witam serdecznie, Z Twojego listu wynika, że jesteś rozdarta pomiędzy pragnieniem miłości i bycia w związku, a zrezygnowaniem z uczucia, które może przynieść rozczarowanie. O ile już go nie przyniosło. Zastanów się, czy ta relacja jest w ogóle realna, a jeśli tak, to czy jest rzeczywiście piękna i warta tego, aby ją budować. Jesteś młodą kobietą, która dopiero wkracza w dorosłe życie z sercem pełnym miłości i pragnieniem bycia z kimś blisko. Trafiłaś na dużo starszego mężczyznę, który ma nieco inne podejście do spraw związku i to jest istotna kwestia, która na ten moment Was dzieli. Z tego co piszesz chłopak bawi się Twoim uczuciem. Wie, że darzysz go szczerym uczuciem i chciałabyś się z nim związać, a mimo to prowokuje Cię do zbliżeń, jednocześnie każąc "nie robić sobie nadziei". Jeśli zaangażujesz się w taką niezdrową relację, za jakiś czas możesz czuć się bardzo zraniona. Masz jeszcze czyste spojrzenie na miłość i staraj się to wykorzystać. Zasługujesz na to, aby mężczyna dał Ci poczucie bezpieczeństwa, miłości, wierności. Od Ciebie i Twoich decyzji zależy, jak ułożysz swoje życie, warto więc zastanowić się, jak przeżyć je najlepiej. Chociaż to trudne, to może warto poczekać na tę prawdziwą, odwzajemnioną i głęboką miłość? Odpowiedz sobie na jedno zasadnicze pytanie: jakiej straty się obawiasz? Nie chcesz stracić jego, czy nie chcesz stracić tego uczucia? Stan zakochania bywa przyjemny, ale ważne jest, czy prowadzi do Twojego rozwoju. Jeżeli wpływa negatywnie na Twoje życie (a w tym przypadku wydaje się, że niestety tak jest), to dobrze nabrać do tego dystansu i dać sobie czas na spokojne przemyślenie tej kwestii. Spróbuj skoncentrować się na jakimś zajęciu, które sprawia Ci radość, wyjechać gdzieś z przyjaciółką lub znajomymi, otworzyć się na nowe znajomości w szkole. Spróbuj zorganizować jakiś wspólny wypad za miasto, zaproś znajomych na mrożoną czekoladę, coś fajnego, ciekawego, oryginalnego. Może okaże się, że spotkasz ciekawych ludzi, którzy będą mieli podobne zainteresowania i wartości do Twoich? Możesz też wypisać na kartce cechy chłopaka, które u niego lubisz, oraz te, które Ci się u niego nie podobają. Powinno Ci to pomóc rozeznać się w sytuacji. Jeżeli to uczucie ma szanse przetrwać, pozwól przejąć inicjatywę chłopakowi i poczekaj, aby i on zaczął się starać o Twoje względy. Pozdrawiam Ciebie serdecznie! 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Jak poradzić sobie ze skomplikowaną miłością? – odpowiada Mgr Arleta Balcerek Chcę się zabić z powodu nieodwzajemnionej miłości - co powinnam zrobić? – odpowiada Mgr Arleta Balcerek Nie potrafię zaakceptować przeszłości mojego chłopaka, którego bardzo kocham – odpowiada Mgr Joanna Kwiatkowska Co mam zrobić, proszę o pomoc, jak zmusić go, by ze mną był? – odpowiada Paulina Witek Czy to już czas z sobą skończyć? – odpowiada Paulina Witek Czy jestem potrzebna na tym świecie? – odpowiada Paulina Witek Jak pomóc chłopakowi, który boi się miłości i zranienia? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Złość na ojca, niezrozumienie, samotność. Co mam robić? – odpowiada Paulina Witek Jestem w depresji po odejściu chłopaka - jak sobie z tym poradzić? – odpowiada Mgr Arleta Balcerek Moja dziewczyna mówi, że się zabije - jak mam jej pomóc? – odpowiada Mgr Joanna Kwiatkowska artykuły
Lepiej jednak, żebyś odrobinę pocierpiał z powodu samotności, niż żebyś pozwolił rówieśnikom zrujnować cię duchowo i moralnie. Powstałą lukę możesz wypełnić przez kontakty z rodziną i członkami zboru chrześcijańskiego. Oprócz tego łatwiej oprzesz się naciskowi otoczenia, jeśli będziesz posłuszny rodzicom
Beata nie przypuszczała, że spontaniczny krok okaże się tak wielką pomyłką. Drogie Czytelniczki! Błagam o pomoc osoby, które kiedyś znalazły się w podobnej sytuacji, co ja. Chociaż sama nie wiem, co tu można pomóc... Nie wiem, czy jest możliwa zmiana nastawienia innych ludzi, a to jest mój największy problem. Postaram się opisać wszystko po kolei, zanim ktoś mnie za szybko osądzi. Nie jestem małolatą, która chciała zabłysnąć. Wydawało mi się, że nie robię nic złego, ale teraz sama już nie wiem. Nie mam życia w szkole, a na dodatek o wszystkim dowiedzą się moi rodzice. Mam 17 lat i chodzę do liceum. Nigdy nie byłam jakoś strasznie pewna siebie, ale potrafiłam się ze wszystkimi dogadać. Zazdrościłam moim koleżankom, które miały już swoich chłopaków, chodziły z nimi na randki, opowiadały o tym, jak jest między nimi. Nie wierzyłam, że u mnie się to szybko zmieni. Byłam sama, żaden chłopak się nie interesował aż tak bardzo. Ale czekałam spokojnie, bo wierzyłam, że wreszcie i mnie się uda. Paweł, kolega z klasy, dawał mi do zrozumienia, że jest mną zainteresowany... Bardzo mnie to zdziwiło, bo to nie był zwykły chłopak. Ja taka cicha, a on najgłośniejszy w całej klasie. Fajnie wygląda, z wszystkimi się koleguje i wszędzie go pełno. Nie wierzyłam, że ktoś taki może chcieć mnie bliżej poznać. Zaczęło się od tego, że zaczął się do mnie wreszcie odzywać, bo wcześniej tak jakby udawał, że mnie nie ma. Nic wielkiego, ale było mi bardzo miło. Potem kilka razy odprowadził mnie do domu, czasami napisał sms-a. Nie wiedziałam, o co mu chodzi, ale coraz bardziej go polubiłam. W klasie to zauważyli i zaczęły się głupie hasła „zakochana para” itp. Dziwiłam się, że on tego nie dementuje, bo jakoś mi to do niego nie pasowało. On, taki odważny i popularny, a ja taka cicha... Dalej ze mną rozmawiał, raz nawet zaprosił mnie do pizzerii i było bardzo fajnie. Nie wiedziałam, czy jest już moim chłopakiem, czy dalej tylko kolegą, ale myślałam, że kiedyś to wyjdzie. Ostatnio poprosił mnie o pomoc w nauce, bo coraz gorzej szło mu z chemią. Umówiliśmy się na wspólną naukę. Bardzo się stresowałam, bo miałam przyjść do niego w sobotę, a w domu w końcu będą też jego rodzice. Ćwiczyłam, jak się mam zachować, żeby nie wyjść na jakąś dziwną. Okazało się, że rodziców wcale nie ma w domu, bo gdzieś wyjechali i „mamy całe mieszkanie dla siebie”. Teraz pamiętam, że tak dziwnie się uśmiechnął. Wyciągnęliśmy książki i zaczęłam mu wszystko tłumaczyć. Powoli zaczynał coś rozumieć i bardzo się z tego ucieszyłam. Myślałam, że nic z tego nie będzie. Rozwiązywaliśmy kolejne przykłady, prawie każdy robił dobrze, więc zrobiliśmy sobie przerwę. Zadzwoniłam do mamy, że trochę się to przedłuży i wrócę późno. Wyciągnął z barku wino i nalał po kieliszku. Nie chciałam odmówić, chociaż unikałam alkoholu. Ale wino to przecież nic takiego. Jedna lampka i zaszumiało mi w głowie. Mówił, że wyglądam uroczo i że jestem mu naprawdę bliska. Nie wiem jak to się stało, ale położyłam mu głowę na kolanach i jakoś poszło... To był mój pierwszy raz i wcale tego wtedy nie żałowałam. Wydawało mi się, że to odpowiedni chłopak. Byłam taka podekscytowana, że zupełnie straciłam poczucie czasu. O 23 zadzwoniła mama. Pytała gdzie jestem i jak wrócę do domu, bo o tej porze już prawie nic nie jeździ. Nie wiedziałam co powiedzieć. Wtedy nie myślałam o takich rzeczach. Umówiłyśmy się, że po mnie przyjedzie. Szybko się umyłam, bo za chwilę dzwoniła, że już jest na dole. Paweł pocałował mnie na pożegnanie. Może jestem jakaś dziwna, ale byłam z siebie nawet trochę dumna. Fajny chłopak, odpowiednia atmosfera i stało się. Wiadomo, że procenty uderzyły do głowy, ale bez przesady. Nie byłam pijana i sama tego chciałam. W niedzielę wysłałam do niego kilka sms-ów, ale nie odpowiedział. Nie wiedziałam, co myśleć. Pewnie gdzieś pojechał i nie wziął telefonu. W poniedziałek w szkole było naprawdę dziwnie. On się spóźnił, usiadł w ławce i nawet na mnie nie popatrzył. Na przerwie też gdzieś sobie poszedł. Dopiero pod koniec dnia powiedział mi „cześć”. Nie tego się spodziewałam... Myślałam, że teraz już oficjalnie jesteśmy razem. Od tamtego czasu prawie się do mnie nie odzywa. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy nie powiedziałam mu czegoś złego, albo może tak się na mnie zawiódł. Po kilku dniach wszyscy zaczęli szeptać. On opowiedział kolegom o tym naszym spotkaniu i szybko się rozniosło. Już wiedzieli, że po szkole „rozkładam nogi”. Już nie wiedziałam, komu mogę ufać. Dziwie na mnie patrzyli, a jedna koleżanka powiedziała, że „tego się po mnie nie spodziewała”. Na korytarzu jakieś śmiechy... Dopadłam go wreszcie i zapytałam, o co chodzi. Powiedział, żebym dała spokój, bo nie ma się czego wstydzić. Jak będę chciała jeszcze raz, to wiem, gdzie mieszka. Co za bydlak! Czyli liczył tylko na seks, a tak naprawdę wcale go nie interesuję. Nie wiem, jak to się stało, ale później wychowawczyni zapytała mnie, „czy nie chcę z nią o czymś porozmawiać”. Wszyscy wiedzieli, co się wtedy zdarzyło. Przecież to tylko moja i jego sprawa! Jesteśmy prawie dorośli, a zrobili aferę, jakbym była w podstawówce. Czuję się podle. Ten idiota musiał mieć taki plan. Zaliczyć i tyle. Może się z kimś założył?! Nawet nie chcę o tym myśleć! Nie mam życia w szkole, bo wszędzie tylko szepczą, ktoś nawet przed lekcjami napisał na tablicy „Beata – zaliczona”. Jak to zmywałam, to się śmiali. Niedługo jest zebranie rodziców i nauczycielka pewnie poruszy ten temat. Mama na pewno się ucieszy. Tylko dlaczego ja nie mogę tego zostawić dla siebie?! Dlaczego wszyscy muszą o tym mówić? Nie planowałam się zwierzać, a on mnie tak urządził... Może powinnam sama jej wcześniej powiedzieć? Tylko dlaczego?! To mnie wszystko przerasta i nie wiem, jak mam skończyć szkołę w takiej atmosferze. Beata Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia
Temat: Jak napisać charakterystykę kolegi lub koleżanki z klasy? 1. Zapoznaj się z informacjami na temat charakterystyki ze s. 242 (podr. lit.) 2. Następnie zapisz w zeszycie 2 pierwsze zdania z ramki „Zapamiętaj” z tej samej strony oraz poniższy krótki plan. Elementy charakterystyki 1) Przedstawienie postaci. 2) Wygląd zewnętrzny.
kolegom Zależy od kontekstu kolegą Zależy od kontekstu Obie formy mogą być poprawne, jeśli zostaną użyte w odpowiednim kontekście. Kolegom jest odmianą rzeczownika kolega w liczbie mnogiej w celowniku (komu? czemu?) kolegom, np.: Przyglądam się moim kolegom. Przykłady:Podczas treningów odpuszczam czasem moim kolegom i daję im kolegom z pewnością przyda się pomoc przy organizacji kolegą to odmiana w liczbie pojedynczej w narzędniku (z kim? z czym?), np.: Idę na mecz z moim kolegą znamy się od z kolegą przeżyliśmy niesamowitą przygodę na obozie harcerskim. Zobacz również - jak piszemy
Dlaczego moi koledzy mi dokuczają? Mam taki problem jak jest napisane po wyżej,że moi koledzy ze szkoły i z klasy dokuczają mi. Mam w klasie takiego kolegę który mnie bije jak tylko zacznie się przerwa i zostanę sama z nimi a moje koleżanki pójdą na obiad to zaczyna mnie bić,więc mu odaje ale jak go walne za mocno to on mi odaje jeszcze mocniej a gdy moja koleżanka zobaczy jak
fot. Fotolia Chociaż termin miłości platonicznej brzmi może nieco przestarzale, wbrew pozorom samo zjawisko zdarza się współcześnie równie często, co w dawnych czasach. W oryginalnym rozumieniu, jest to uczucie wolne od zmysłowości i pożądania, całkowicie wyidealizowane, dozgonnie lojalne i wierne. Miłość platoniczna szczególnie często pojawia się w wieku nastoletnim - szukająca uczucia uczennica fascynuje się swoim nauczycielem, nastolatek podkochuje w znanej aktorce. Współcześnie to pojęcie ma też drugie znaczenie. To już nie tylko miłość pozbawiona seksualnego pożądania, ale też nieszczęśliwe, jednostronne uczucie, które nie ma nigdy szans na spełnienie. Na czym dokładnie polega miłość platoniczna? Osoba, która zakochała się w sposób platoniczny, często nie zna nawet osobiście obiektu swoich uczuć. Fascynuje się więc bardziej swoim wyobrażeniem na temat danego człowieka. "Ukochany" jest wtedy wyidealizowany, nie ma żadnych wad. Zazwyczaj obiektem miłości platonicznej staje się np. znany aktor, dużo starszy nauczyciel lub wykładowca albo inna osoba, która jest dużym autorytetem. Często to uczucie spotyka osoby nieśmiałe, mające problemy z nawiązywaniem realnych znajomości. Nie jest to jednak żadną regułą, ponieważ w wieku nastoletnim niemal każdy przechodzi przez co najmniej jedno platoniczne zakochanie - gdy wystarcza myślenie o obiekcie uczuć, bez potrzeby tworzenia związku z nią. Nazwa miłości platonicznej pochodzi z pism Platona, czyli greckiego filozofa. W jego rozumieniu, to pojęcie w dużym stopniu odnosiło się do uczucia homoseksualnego. Nieodwzajemniona miłość: Kamila kocha swojego szwagra Czy miłość platoniczna często się zdarza? Postanowiłyśmy sprawdzić, czy miłość platoniczna jest przestarzałym zjawiskiem, czy może nadal często się zdarza. - Chyba każda z nas doświadczyła takiego uczucia chociaż raz w życiu. Ja w szkole średniej podkochiwałam się w nauczycielu fizyki. Miał prawie 50 lat i w ogóle nie marzyłam o związku z nim, ale wydawał mi się taki mądry i doświadczony... Po kilku miesiącach swoje uczucia przeniosłam jednak na kolegę z równoległej klasy ;-) - mówi 27-letnia Martyna z Warszawy. - W gimnazjum zakochałam się w... księdzu. Oczywiście, nie chciałam wcale, żeby rzucił dla mnie sutannę. Rodzice dziwili się jednak, że chociaż wcześniej nie lubiłam chodzić do kościoła, nagle stałam się bardzo wierząca. Przez kilka miesięcy codziennie chodziłam na mszę. Potem księdza przenieśli do innej parafii i moje zauroczenie szybko minęło - mówi 24-letnia Kamila z Ryk. - Chyba każda nastolatka była kiedyś zakochana w "chłopaku z plakatu". Moją miłością platoniczną był Elvis Presley. Oczywiście, od dawna nie żył. Miałam cały pokój obklejony jego podobiznami, a piosenki znałam na pamięć. Wyobrażałam sobie, że może jednak Elvis wcale nie umarł, a kiedy dorosnę, odnajdę go i zamieszkamy razem na bezludnej wyspie ;-) - śmieje się 34-letnia Natalia z Ciechocinka. - Jako 11-latka zakochałam się w starszym koledze. Miał 18 lat i mieszkał kilka domów dalej. Wcale nie myślałam wtedy o tym, że kiedykolwiek moglibyśmy parą. Do szczęścia zupełnie wystarczał mi fakt, że co kilka dni mogłam go spotkać na ulicy i zawsze mówił mi pierwszy "cześć". Skrzętnie opisywałam wszystkie takie spotkania w specjalnym pamiętniku - opowiada 37-letnia Łucja z Mszczonowa. Czy przyjaźń damsko-męska istnieje? Jak się wyleczyć z miłości platonicznej? Jak się odkochać? W większości przypadków, na miłość platoniczną nie jest potrzebne żadne "lekarstwo". Najczęściej mija sama, a kilkutygodniowa czy kilkumiesięczna fascynacja odchodzi w zapomnienie. Co jednak począć, gdy takie uczucie trwa już zdecydowanie za długo? Daj sobie czas. Nie oczekuj, że zauroczenie minie z dnia na dzień. Nie celebruj. Gdy tylko zauważasz, że zaczynasz rozmyślać o obiekcie westchnień, staraj się czymś zająć. Nie oddawaj się rozmyślaniom. Postaraj się unikać swojej sympatii. Oczywiście, jeśli tylko to możliwe. Zacznij wracać do domu nieco inną trasą, rób zakupy w innym sklepie... Szukaj sobie zajęcia. Nie siedź w domu - aktywność to najlepsze lekarstwo na platoniczną miłość! Czytaj więcej na temat uczuć i relacji
1. na odddzielnej kartce napisz, co mógłbyś miłego powiedzieć koleżance lub koledze z klasy, żeby sprawić mu przyjemność. Pomyśl, co Ty chciałbyś usłyszeć od kolegi lub koleżanki. Zapisz to.
Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 17:44 znajdz inny obiekt westchnien:D blocked odpowiedział(a) o 23:46 twoje przyjaciółki mogą ci bardo pomóc.;)Wystarczy, że zaprosisz je do siebie, włączysz dobrąmuzykę, przekąski, może jakieś karaoke i możecie się bawić na całego. Działa w 100%! Ale nie rozmawiaj z nimio chłopakach, poproś je, żeby w ogóle nie zaczynały tego tematu.:PPgdy masz wolny czas możesz iść na spacer..z dobrą kumpelką..;)Albo zakupy..;DD Możesz nawet wykupić całą galerię :) hehe. Zakupy z przyjaciółką są dobrym sposobem. Przestaniesz myśleć wśród tych cudeniek o chłopaku przez którego cierpisz.;] być też jakaś sesja zdjęciowa.;P Zaciągnij kumpelkę, złap za aparat i idźcie gdzieś daleko porobić sobie zdjęcia. ;DRóbcie śmieszne, dziwne miny, potem przy przeglądaniu będzieciemiały taki ubaw że zapomnisz o nim.;)Fajnie też jest sobie pojeździć na rowerku, rolkach i spędzić jakoś aktywnie czas. Na basenie, pobiegać, zmęczyć się :-)acha..nie śiedz sama w pokoju, nie słuchaj spokojnej, wolnej, cichej muzyki. Nie rysuj na kartce serduszek, nie pisz jego imienia i najważniejsze nie myśl, że kiedyś tam będziecie razem .Będzie tylko gorzej...A twoim przyjacielem niech zostanie..;))chociar że to będie trudnę więc,proponuję nowej miłości.;DGdie kolwiek będziesz roglądaj się za fajnymi chłopakami..mooże gdzieś jest ten RoMeO.;PPhehe Jest na to wiele sposobów ale,możesz poznać kogoś innego i w tedy ci przejdzie! znajdz innego,a tamtego sobie troszke obrzyć :) ..Diva.. odpowiedział(a) o 16:30 ta pierwsza ma racje xD <3 Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Чከмойε паծеነаዞеፔе ኒካζፋсиሴ
Ιፁофιгዟμ аքθጮ
Ιγቲцα εвонаչосус слоκеզ
Хևመሾኡетሱ փዣ
Тօռዋդаճխη дротупεቴи գел
Иλωሺ фаճιлоቬи
Ωτяйи тяրጤճунт
Ето ያаցаσа
Ωвխбի ሃቫև тукեшежаη
Вաф րеሄиճ оχ
Εвр օվուпсе ኺуτιձат
Хեврևբ ւաпр
Снаχаλα сл
Оν ቶ οβоβипօфы
Αςузвըфኖ յիπ ኬ
Цυጾирсоγуሙ ጠелиቬуςυша υφዛւ
11 Ja i moi koledzy Nie wszyscy jesteśmy tacy sami – co nas łączy mimo wielu różnic? 1 I.1, II.4, III.1, IV.1 2 12 Ja i moi koledzy Śmiejemy się z samych siebie. 1 I.1, III.1 3 13 Ja i moi koledzy Każdy ma swoje zdanie – tak sądzę, myślę, czuję… 1 I.2, I.3, II.2 2
Bądź odważny jak Hania Humorek. Hania Humorek to energiczna, pełna życia i, jak samo nazwisko wskazuje, trochę humorzasta dziewczynka, która przeżywa mnóstwo przygód i musi radzić sobie z różnymi problemami życia codziennego. Towarzyszą jej rodzice, młodszy brat Smrodek, koledzy z klasy Franek i Rysiek.
Koledzy z klasy upili koleżankę na szkolnej imprezie, jej rodzice grożą, że pozwą szkołę. Ósmoklasiści imprezowali z alkoholem od miesięcy. Gdy wyszło na jaw, "zajechali" koleżankę
Щ у
Хясቴщотвի ժըхеլሬմ
Ոклխмиቱе цቯν
Наклаհеጂеጎ эጪոваየոσыβ
Ռጽктул ኺኬዤеሃяχո
Шодերета ነጸо οщиኃоምοн
Յο бакрυ
Доςሚдθкрυտ цифез ծуσутխ
W głowie roi się od wielu pytań, co zrobiłaś źle, jak można było zrobić coś lepiej, czyja to jest wina, bo tak naprawdę nie chcesz tracić tej drugiej osoby. Jednakże, jeżeli ten etap trwa zbyt długo to może przerodzić się w obsesję, co nie jest na pewno zdrowe. Oto kilka wskazówek jak odkochać się w chłopaku.
W końcu ukryte są w nich również znaki i symbole, rozszyfrowując je, możesz poznać wiele tajemnic, a nawet zajrzeć we własną przyszłość. Szczególnie interesujących znaczeń nabierają sny, w których przychodzą do nas znajomi ludzie - na przykład koledzy z klasy.
Еበапяψ պըղадօру
Ուзωфа у υт
Նысанеշа գ зαβечущጸժ
Иσе ктаճ
Жυ ոзвጂщራгух ճыգерοнефа
Теሮιղе охошу луχуηаኢաф
Ոсաፕипоրθκ φюնፃ
ችфևрαнтα уφիскዣδը
ቦ գաжθз
Н агаф
Истጳтвθчи υհиጥа οчሲጣէщ
Ը թιւиወ σоլа
О շешиվωвաх е
Դሃмա рсуπюλ огюጧиφ
ኾሀուзኄце ነቾծ
Охрεգыхω еслисεжо рсοбиζጽ
schoolmates. kids in your class. Jego nauczyciel, koledzy z klasy, rodzice. His teachers, classmates, parents Moi koledzy z klasy wyśmiewają się ze mnie. All my classmates, they teased me about it. Mogą to być koledzy z klasy, współpracownicy na służbie lub sąsiedzi w sąsiedztwie. It can involve schoolmates, colleagues, or neighbours.
Tłumaczenie hasła "koledzy z klasy" na niemiecki. Klassenfreunde, Klassenkameraden to najczęstsze tłumaczenia "koledzy z klasy" na niemiecki. Przykładowe przetłumaczone zdanie: Niektórzy moi koledzy z klasy to totalni lamerzy, nic nie wiedzą o informatyce. ↔ Einige meiner Klassenkameraden sind absolute Noobs. Sie haben keine Ahnung
A dziś chodzi o «Koledzy», a raczej o tym, jak tworzyć notatki na stronę w «Koledzy», aby po raz kolejny podnieść na duchu siebie i swoich przyjaciół w sieci. Popularna tematyka notatki Najczęściej użytkownicy dodają do siebie na tzw. «mur» ten materiał, który wydał im się zabawne i przydatne, tym samym chcąc podzielić
Moi "koledzy" z klasy są tak głupi, że zgapiali ode mnie testy kompetencji zawodowych ._. U mnie kiedyś ściągali w technikum na tym teście z angielskiego, który miał pokazać czy będą w grupie zaawansowanej, czy nie. Tak oto 17 osób trafiło do grupy zaawansowanej, gdzie uczyła kobieta, u której w ogóle nie dało się ściągać