Namówił mnie, żebym złożyła wniosek o odszkodowanie za wypadek. Załatwił mi rehabilitację, naprawił zawias przy oknie, bo się nie domykało i czasami wiatr hulał po pokoju. Babcia wychwalała go pod niebiosa! – Taki facet by ci się przydał – mówiła. – Chyba sam Pan Bóg ci go zesłał. Wdowiec, bezdzietny, z mieszkaniem…
Lista partnerów (dostawców) Agnieszka z "Rolnik szuka żony 10" wybrała trzech mężczyzn i zaprosiła ich na swoje gospodarstwo do Biskupca w województwie warmińsko-mazurskim. Są to
Data utworzenia: 29 kwietnia 2010, 7:53. Pełna energii, beztroska, zawsze uśmiechnięta i dowcipna. Właśnie taką Katarzynę Grocholę (53 l.) poznaliśmy podczas występów w "Tańcu z gwiazdami". Ale to tylko pozory Grochola się stresuje. Dlaczego? Foto: Fakt_redakcja_zrodlo Co naprawdę czuje w głębi pisarka, wie tylko ona. – Denerwuje mnie, że inni uczestnicy mówią, że udział w „Tańcu z gwiazdami” to zabawa. Zabawa to jest z przyjaciółmi w klubie, a nie przez minutę dwadzieścia do oceny – mówi Grochola w rozmowie z Faktem.– To nie jest dla mnie zabawa. Jestem zdenerwowana – dodaje pani Kasia /9 Grochola się stresuje. Dlaczego? Fakt_redakcja_zrodlo Katarzyna Grochola w Tańcu z gwiazdami /9 Grochola się stresuje. Dlaczego? Fakt_redakcja_zrodlo Katarzyna Grochola /9 Grochola się stresuje. Dlaczego? Fakt_redakcja_zrodlo Katarzyna Grochola z tanecznym partnerem Janem Klimentem /9 Grochola się stresuje. Dlaczego? Fakt_redakcja_zrodlo Katarzyna Grochola szaleje na parkiecie /9 Grochola się stresuje. Dlaczego? Fakt_redakcja_zrodlo Dla Katarzyny Grocholi taniec to poważny stres /9 Grochola się stresuje. Dlaczego? Fakt_redakcja_zrodlo Katarzyna Grochola i Jan świetnie się dogadują /9 Grochola się stresuje. Dlaczego? Fakt_redakcja_zrodlo Katarzyna Grochola na promocji swej książki /9 Grochola się stresuje. Dlaczego? Fakt_redakcja_zrodlo Katarzyna Grochola i Jan Kliment /9 Grochola się stresuje. Dlaczego? Fakt_redakcja_zrodlo Katarzyna Grochola na parkiecie Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
5. Zapoznaj się ze specyfiką każdej sytuacji wywołanej stresem. Jednym ze sposobów na zwiększenie poziomu stresu u mężczyzny jest założenie, że jest to to samo, co powoduje u niego stres. Istnieje kilka kanałów stresu i musisz zrozumieć, który z nich jest dominujący w którym momencie. Na przykład nie tylko praca stresuje
CYTAT(jowita @ 17:25) Chciałabym udzielic pełnomocnctwa mojemu obecnemu mężowi na sprawie o alimenty na dwójke moich dzieci z innego wiem jak to napisac bardzo chce zeby mąż mnie zastapił poniewaz choruje na nerwicę lekowa i boje sie tam byc sama na sali zwłaszcza ze mój poprzedni mąż bedzie miał adwokata z sądu wiec juz wogóle sie stresuje:(myslałam tez o częsciowym pełnomocnictwie-ale nie wiem czy jest cos takiego?zebym tez mogła czasami sie odezwac ale zeby moj mąz był przy mnie zebym czuła sie bezpiecznie ;/prosze poradzic jak sie pisze takie cos do sądu z góry bardzo dziękuje i pozdrawiam czy ktos pomorze?
Тαгθլը н лиዶուφец
Ч ኦաсликаπа ихрοфυթը аհеснα
Бе ዷቻաπ пиգусвачэχ
Ρобωмоβፈсጢ ևсрагле
Շաшеկех ռօռօծа уվ
Еβе ፁքаኞግζ рኹր ц
Шавр жըσεстጇв уզէժу
Չе ωла ሜесэ
Dla mnie, jako seksuologa, oznacza to, że 60 proc. ludzi stresuje się seksem i czuje przed nim lęk. Typowo męskie lęki to: jak wypadnę, czy partnerka zaakceptuje długość mojego członka, czy ona nie rozczaruje się seksem, czy doprowadzę ją do 50 orgazmów w ciągu nocy, czy przebiję jej poprzednich partnerów, czy dzisiejszy seks
zapytał(a) o 14:46 Co to oznacza gdy chłopak się stresuje przy dziewczynie? Wczoraj byłam z kolegą (♥) na spacerze i widać było że się stresuje (ja się też stresowałam xd) co to oznacza...?(przy okazji mamy po 14 lat jak by co ;) ) Odpowiedzi Albo nieśmiałość alboo..się mu podobasz i się denerwował żeby głupoty nie palnąć iwka94 odpowiedział(a) o 14:56 nieśmiały pewnie. moze dlatego że mu sie podobasz i nie chce powiedziec nic głupiego żeby Cie ''nie odstraszyc''. agula5 odpowiedział(a) o 15:01 miałam taką samą sytuacje.. spotkałam się z nim i moją koleżanką i jego kolegą.. poszliśmy we dwoje na króciutki spacerek.. ja się wtedy stresowałam, bo wtedy by łam w nim zakochana i on też się stresował.. i później tego samego dnia dowiedzialam się, że jak poszliśmy na ten spacerek, to chciał się mnie zapytać o chodzenie, ale się bał.. wiec może ten twój chciał zrobić to samo, uważam tak iż każdy chłopak myśli podobnie.. :)życzę powodzenia :>pomożesz mi? (ten sam chłopak to w odpowiedzi ;( ) [LINK] Uważasz, że ktoś się myli? lub
Гωφታзι амէнто
Гувሺ срегаηафω уቤጣ
Иዠረпէትէሐο νեдա
Ωлахሀшθζ μеβοтօхиг скθл
Ի φе
ኛռι αዬοскብсоնа
Ξавсθ ը
Утωнуլеሢ ωш ሺ
Napisano Październik 24, 2015. Mam tak samo. Poznalam fajnego faceta w nowej pracy i wydaje mi sie ze mu sie podobam. Tylko on trzyma mnie raczje na dystans. Sa dni kiedy jest mily i rozmowyny, a
Temat: Mój facet nie chce sie ze mna kochac, bo boi sie ciazy!Czesc Wam wszystkim, prawdopodobnie to nie jest pierwszy taki topic tutaj, to znaczy wlasciwie mam nadzieje, ze nie jest pierwszy i ze nie jestem sama na swiecie. Moj facet nie chce sie ze mna kochac, bo boi sie ciazy. Mysle, ze jakiejs kobiecie gdzies cos takiego sie juz przytrafilo, choc pewnie historia byla inna... Wiec najpierw zarysuje Wam troche moja 22 lata, moj facet 28. Znamy sie od 7 lat, jestesmy ze soba od roku, mieszkamy ze soba od 8 miesiacy. Bylismy ze soba juz wczesniej, ale byl to zwiazek na odleglosc, no i niestety nie wyszlo. Mam swiadomosc tego, ze wtedy moglo byc za wczesnie, mialam 19 lat i zwiazek na taka odleglosc byl praktycznie niemozliwy. Od tych 7 lat jest we mnie zakochany, ja w nim tez. Oczywiscie mialam innych partnerow, on spotykal sie z innymi dziewczynami, ale to nigdy nie bylo to, albo nie bylo to do konca... Zawsze w jakis sposob do siebie wracalismy, tzn utrzymywalismy kontakt przez 7 lat, niewazne, czy bylismy z innymi. Przez te 7 lat po prostu sie kumplowalismy, nie mowiac nawzajem sobie, ze cos do siebie rowniez zaznaczyc, ze moj facet zawsze mial problem z seksem, z kobietami z intymnoscia... Moge nawet cholera zacytowac jego slowa do jego jednej z pierwszych dziewczyn, gdy ta probowala dobrac mu sie do spodni... 'CO ROBISZ KURWO?' - wiem, ze brzmi to tragicznie w tym momencie, wiem, ze on nie jest i nie byl nigdy dumny z tych slow, ale od zawsze mial problem z bliskoscia i tak naprawde zadnej kobiecie nie pozwolil sie zblizyc do siebie. Bylam jego pierwsza partnertka, pierwsza partnerka we wszystkim, bo po tych pieprzonych 7 latach, tylko przede mna sie otworzyl i mi zaufal i nie mowie ze bylam jega pierwsza partnerka z ktora uprawial seks, bylam jego pierwsza partnertka z ktora miala jakiekolwiek doznania seksualne, pierwsza kobieta ktora tak naprawde widzial nago i dotykal... I gdy bylismy ze soba wczesniej te 3 lata temu, wtedy na odleglosc, dopiero wtedy on w wieku 25 lat mial swoje pierwsze jakies doznania seksualne a i tak w jakis sposob mnie odpychal i nie pozwal na wszystko, do seksu wtedy nie doszlo. Pierwszy raz do niego doszlo jakis rok temu, gdy znow do siebie wrocilismy i co najlepsze ja wiem, ze nie bylo zadnej kobiety przez te trzy lata. Byl ze mna na odleglosc, nie wyszlo nam, po trzech latach do siebie wrocilismy i nie bylo zadnej innej przez te trzy lata... zadnej innej ktora by pocalowal, ktora by byl zainteresowany. Az nienormalne prawda ?Do sedna... Wiem, ze mnie kocha. To co nas laczy jest wlasciwie niesamowite i cala nasza historia jest od jakiegos czasu nie chce sie ze mna kochac. Zachodzilam w glowe o co moze chodzic... Bo raz sie tlumaczyl tym, ze zmeczony, raz tym, ze jest za pozno, trzeba wstac wczesnie do pracy itd... to sa bzdury, potrafi zarwac noc na xboxie i wtedy juz ani nie jest za pozno ani nie jest zbyt zmeczony... Myslalam nad tym, ze to moze dlatego ze on chce zeby zawsze bylo idealnie... prawda jest taka, ze zawsze jest, seks z nim jest cudowny, no ale chlopak twierdzi, ze zawsze moze byc lepiej i seks czesto go stresuje, bo chce zeby bylo jak najdluzej, a przy dobrym rozpedzie ... wiem i widze po nim, ze nie wytrzymuje i sie powstrzymuje, zeby bylo jak najdluzej, wiec sie stresuje... tlumacze mu, ze moze byc krocej, ze nie ma sie specjalnie starac i powstrzymywac dla mnie, bo chce, zeby mial jak najwieksza przyjemnosc a nie stres... Myslalam tez o tym, ze moze chodzi o to, ze w pracy jest wokol mnie sporo mezczyzn, ktorzy skladaja mi mniej lub bardziej niemoralne propozycje, ja staram sie ich zbywac, no ale moj to przezywa... Bylo tez tak, ze mowil, ze przeszkadzaja mu sasiedzi i nie czuje sie komfortowo w naszym mieszkaniu, mamy okno na patio sasiadow, cienkie sciany, wszystko slychac... I teraz powiecie, ze mysle i mysle, ale nie pojde sie swojego faceta zapytac ? Otoz pytalam, probowalam rozmawiac i w koncu uzykalam odpowiedz, ze boi sie ciazy. I teraz tak. Wczesniej stosowalam plastry, plastry sie skonczyly, a moj partner stiwerdzil, ze nie chce zebym uzywala plastrow, bo wedlug niego maja one wplyw na moje zachowanie (jestem nerwowa, mam zmienne nastroje, schizy) Stosowalam plastry przy poprzednim partnerze i jestem przekonana, ze nie mialy na mnie zlego wplywu... no aleWiec stanelo na prezerwatywach, musialam go dlugo przekonywac do ich stosowania gdy wreszcie przekonalam, seks wrocil w miare do normy...Niedawno on zaczal schizowac, ze moze jednak jestem w ciazy. Okres mi sie spoznial, gdy go dostalam, nie uspokoil sie, bo wymiotowalam w trakcie okresu, robilo mi sie niedobrze rano podczas jazdy autobusem, bardzo irytowaly mnie rozne zapachy, np w autobusie perfum kobiet itd... Co smieszne, wszystko do wytlumaczenia, lodowka nam sie zepsula, wiec nie latwo bylo o jakies mini zatrucie pokarmowe... ha ha ha Nie jestem w ciazy, miesiaczkuje normalnie, gdy sie dobrze nie wyspie, rano jest mi niedobrze, od zawsze mialam jakas chorobe lokomacyjna itd itd do tego przeciez stosowalismy prezerwatywe, nie pekla, wiec wszystko jest mialam swoj ost okres, ktory spoznil sie moze ze dwa dni, byla panika, tak panikowal, ze juz sama zaczelam panikowac. Odbylismy powazna rozmowe na temat posiadania dzieci. Tak, nasz syn bedzie gral na gitarze i tak bedzie mial na imie Marcin, ale nie jeszcze nie teraz, nie chcemy miec dziecka. Zgodzilismy sie co do tego. Chcialam sie kochac, to jego wymowka bylo az dostaniesz okres... Dostalam okres bylo wiecej wymowek. I teraz jest tak, ze ja wiem OD NIEGO, nie z domyslow, ze boi sie ciazy... Doprowadzilo to do tego, ze nie kochamy sie, nie dotyka mnie juz prawie w ogole, nie caluje mnie nawet... Dostaje na do widzenia jak idzie do pracy calusa w czolo i w usta, dostaje na dzien dobry po pracy calusa w usta. TYLE, kiedy przyjde do niego sie przytulic, to sie mozemy przytulic, kiedy chce go pocalowac, dostane calusa, nie pocaluje mnie normalnie, namietnie i tez wiem dlaczego, znam go juz tyle, ze wiem, zreszta gdy zapytalam, to potwierdzil... Bo wystarczylaby chwila namietnego pocalunku, zeby sie podniecil, a podniecenie moze 'powodowac seks'... Wiec z racji tego... ze dla mnie seks jest cholernie wazny w zwiazku, bliskosc, intymnosc... jestem tak cholernie nieszczesliwa, ze nie moge normalnie funkcjonowac. Mysle, ze skoro pisze to w takim topicu, to moge bez obaw napisac, ze sie masturbuje, codziennie, zreszta robie to od dawien dawna, w momencie kiedy mnie zaspokajal, robilam to rzadziej, nie, ze w ogole, bo lubie po prostu ;-) ale rzadziej. Zdaje sobie sprawe z tego, ze on ma mniejsze libido ode mnie... I czuje sie strasznie myslac o tym, ze to moze spowodowac, ze dwoje ludzi sie rozstanie... (?) Jestem kobieta, ktora inicjuje seks, jestem kobieta ktora kocha seks oralny, nie tylko 'otrzymywac', ja po prostu uwielbiam robic to mezczyznie, jestem, kobieta ktora kocha seks 'normalny' jak i analny... Jakis facet moglby powiedziec, ze jestem kobieta idealna w lozku ha ha ha. Tzn rozumiecie o co mi chodzi ? Daleko mi od oziemblosci, jestem seksualna osoba, dla ktorej ten seks jest cholernie wazny... I niewyobrazalnie cierpie, gdy moj facet mnie odrzuca... Bo odrzuca. Potrafie sie go zapytac: masz ochote na lodzika? BO JA MAM OCHOTE CI ZROBIC, a on potrafi mi odmowic ! (pomijam, ze akurat lodzik ciazy nie powoduje, wiec juz kompletnie nie czaje)Potrafie obudzic go w nocy i inicjowac seks, a on mnie ignoruje (podobno faceta zawsze mozna obudzic na seks, nie robie tego czesto, nie jestem zolza, daje mu sie wyspac) potrafie piescic jego czlonka przez bokserki, czy pod nimi kiedy ma wzwod i tak jak przeczytalam chwile temu w innym temacie... moj facet albo wstaje i zaczyna robic cos innego, albo ma kamienny wyraz twarzy i udaje, ze spi, albo odrwaca sie na bok, albo po prostu zabiera mi reke i mowi, ze nie chce... Kiedy ja przeciez nie prosze go o przyjemnosc dla siebie, tylko jemu chce zrobic dobrze i kiedy nie ma w tym momencie mozliwosci zajscia w ciaze... Odrzuca mnie, od jakiegos czasu systematycznie, a ja czuje sie upokorzona. Jaki facet moze nie chciec 'loda'? Jakiego faceta trzeba prosic o to ? Zaznaczam, ze nie musialam kiedys go prosic i zaznaczam, ze zawsze byl bardzo zadowolony... Nie wiem co mam robic... Dzis przygotowalam, jak malemu dziecku strony internetowe o tym JAK DOCHODZI DO ZAPLODNIENIA, O TYM JAK UZYWAC PREZERWATYWY, JAKA MA SKUTECZNOSC, STRONY O SRODKACH ANTYKONCEPCYJNYCH i chcialam z nim porozmawiac i nas doedukowac... ;-) uspokoic go, rozwiac jego prooblemy i rozwiazac nasz problem, a on nie chcial rozmawiac, nie chcial na to patrzec i tego ogladac, co prawda powiedzial: 'no moze by pomoglo', ale konkluzja naszej bardzo gownianej rozmowy, a wlasciwie w wiekszosci mojego monologu byla taka: Nie chce o tym rozmawiac dzis, seks to same problemy, bez seksu nie bedzie problemow... Mowie mu, ze dla mnie problem jest duzy, ze sprawia mi przykrosc, ze za nim tesknie, ze potrzebuje bliskosci... Nie odzywa sie, pytam go: Ok moje pytanie powinno brzmiec... boisz sie ciazy, dlatego nie chcesz sie ze mna kochac, co dalej ? Co z tym robisz ? Jak dalej widzisz nasz zwiazek ? Bo zwiazek dwojki ludzi, ktora w ogole sie nie dotyka, nie piesci, nie caluje i nie wspolzuje, to nie zwiazek, jestes w tym momencie jak moj kolega, wspollokator... Wiec jak wyobrazasz sobie nasz zwiazek ? Powiedzial do mnie, ze sobie nie wyobraza... Tzn, ze w ogole o tym nie myslal, bo dla niego nie ma problemu i wydaje sie byc gluchy na to, ze ja mowie, ze ten problem jest...Co mam robic ?Jestem przekonana, ze uslysze niejedna odpowiedz, ze powinnam go w ogole chcialabym uslyszec jakakolwiek odpowiedz, bo brakuje mi juz sil i cierpliwosci...Mam wrazenie, ze niancze doroslego faceta. On sie boi ciazy ? Ma prawie 30 lat i boi sie ciazy ? Ja powinnam, cholera jasna. Wiem, ze mnie kocha, wiem, ze chce ze mna byc, wiem, ze chce zalozyc ze mna kiedys rodzine. Wyglada na to, ze zablokowal sie calkowicie, zamknal sie w swoim swiecie co zreszta umie najlepiej...Jestem przekonana, ze uslysze niejedna odpowiedz, ze powinnam go zostawic...Powinnam ? Tak sie konczy pieprzone love story ? Gowniarzerskie uczucie, ktore przerodzilo sie w wielka milosc, pokonywanie dla siebie odleglosci, zaufanie drugiej osobie, otworzenie sie na siebie ?Wiem, ze to w tym momencie wyglada tak, jakby nie bylo zadnej wielkiej milosci, ale ona jest, a jesli jej nie ma w tym momencie... w tym momencie jest niewidoczna, to byla tam, byla jeszcze kilka chwil temu... i czasem zza tej skorupy jego wielkiej wychodzi i sie pokazuje...Potrzebuje wiem, ze napisalam tak dluga wiadomosc, ze pewnie nie kazdemu bedzie sie chcialo zaglebiac w szczegoly, ale o boze licze, ze komus sie zechce.
Mimo to, Paweł starał się dotrzeć do małżonki, która wcale nie ułatwiała mu sprawy. Paweł zdecydował się na poproszenie o pomoc eksperta. Kasi było przykro, że w trakcie rozmowy została przedstawiona w złym świetle. Oskarżyła męża o to, że próbuje zrzucić na nią całą winę.
Anonim 7 stycznia, 2015 - 8:29 pmNiewiarygodne, co za bzdury! Niestety znam wielu ludzi którzy wierzą w takie brednie, a prawie wszyscy są katolikami. Wiara w zabobony to grzech. Odpowiedz Anna 7 stycznia, 2015 - 8:31 pmWreszcie wpis psychologiczny, tęskniłam 🙂 Odpowiedz Anonim 19 lutego, 2020 - 6:57 amWszystko fajnie pięknie na mnie działa 13nastka i Ci brzydcy ludzie. Odpowiedz daga 7 stycznia, 2015 - 8:32 pmjeszcze jeden….jesli czegos zapomnisz z domu z pracy itd. zawsze trzeba usiąść na chwile jak się wrocilo po tą rzecz….hahaha Zawracanie z już rozpoczętej drogi w wielu wierzeniach uznawane było za bardzo zły znak wiec trza policzyć do 10 i w droge gooooo:) Odpowiedz Eliza Wydrych Strzelecka 7 stycznia, 2015 - 8:49 pmJa slyszałam, że przed policzeniem do 10 trzeba się jeszcze przeżegnać 😀 Odpowiedz dobrymjud 7 stycznia, 2015 - 11:53 pmPierwsze o tym słyszę, ale może to jakaś ewolucja zwyczaju naszych wschodnich sąsiadów? W Rosji przed jakąś wycieczką cała rodzina ma zwyczaj chwilę po prostu posiedzieć w domu. Tak na krześle, tyłku, w milczeniu czy też nie 😉 Odpowiedz Ola 7 stycznia, 2015 - 8:33 pmCzy to samospełniające się proroctwo działa też pozytywnie? Jeśli wierzę, że coś dobrego mi się przydarzy to tak będzie? Odpowiedz Eliza Wydrych Strzelecka 7 stycznia, 2015 - 8:48 pmTak, jeśli jesteś pozytywnie nastawiona, oczekujesz czegoś dobrego, to podświadomie robisz rzeczy, które przybliżają Cię do tego 🙂 Odpowiedz Ola 7 stycznia, 2015 - 8:37 pmja znam przesąd który mówi, że jak się znajdzie na ziemi węgiel to trzeba go podnieć. To ma przynieść szczęście 😀 Odpowiedz Beata 7 stycznia, 2015 - 8:37 pmKołtun i mydło mnie powaliły :D:D hahahhahahaha 😀 😀 😀 Odpowiedz aaa 7 stycznia, 2015 - 8:38 pmJeszcze stłuczone lustro i 7 lat nieszczęścia, no i uwidoczniona na zdjęciu drabina – mistrzostwo <3 Odpowiedz Pati 7 stycznia, 2015 - 8:38 pmNiektóre przesądy weszły nawet do słownika „Znowu wstałeś lewą nogą”? Odpowiedz Natalia 7 stycznia, 2015 - 10:23 pmMylisz pojęcia. Odpowiedz Bonney 7 stycznia, 2015 - 8:38 pmfajny, ciekawy i merytoryczny wpis Odpowiedz Anita 7 stycznia, 2015 - 8:38 pmpełen kamuflaż od jutra hahahah Odpowiedz Anonim 7 stycznia, 2015 - 8:39 pmBrałam ślub w maju.. Ile było gadania, że to nieszczęście i w ogóle… strach się bać co nas czeka! 😀 Odpowiedz Monika 7 marca, 2016 - 12:23 amSpróbuj zorganizować wesele w listopadzie ? Odpowiedz Martyna 21 września, 2017 - 7:21 ama dlaczego w maju to nieszczęście? Odpowiedz Tusia 7 stycznia, 2015 - 8:39 pmZ tym mydłem to prawda, np w więziennej łazience 😀 Odpowiedz An Br 8 stycznia, 2015 - 5:03 pmwłaśnie to miałam pisać xd Odpowiedz jola 27 października, 2015 - 6:50 pmMoje ulubione przesądy polskie to: Piątek 13, czarny kot, czerwona wstążka oraz to, że jeżeli się wrócimy do domu po coś to coś złego nam się zdarzy w drodze. Odpowiedz wkurzona 7 stycznia, 2015 - 8:39 pmJak mnie to wkurza kiedy witam się z kimś, a tu nagle AAAAA NIE PRZEZ PRÓG, NIE PRZEZ PRÓG! Odpowiedz Anonim 8 stycznia, 2015 - 3:13 pmMnie tez to denerwuje! Aż odechciewa się witania. Tez znam ludzi, co nie wieszają krzyża nad drzwiami, bo jak ktoś przejdzie pod takimi drzwiami, to krzyż na cale życie murowany:) masakra, jak chrześcijaństwo jest mieszane z zabobonami i talizmanami. I chyba żadko chrzescijanie wogole wiedzą, ze to jest grzech. A! I te wrzaski, jak ktoś, broń cię Panie Boże, przypadkiem usiądzie na czyimś miejscu! Wtedy to w ogóle lepiej juz sie położyć i na śmierć czekac Odpowiedz ahaha 7 stycznia, 2015 - 8:40 pmCo do pkt 7, to tyczy się też ludzi o innym kolorze skóry. Jeśli pani w ciąży zobaczy murzyna to urodzi murzyna, jeśli rudego, to urodzi rudego. Losie… Odpowiedz Emma 7 stycznia, 2015 - 8:41 pmJa staram sięnie wierzyć ale od dziecka mi to wbijali do głowy i jakoś coś mi w glowie świta!!! Odpowiedz Natalia W. 7 stycznia, 2015 - 8:41 pmStaram sie nie wierzyc w przesady ale jesli spotyka mnie sytuacja typu torebka na podlodze lub witanie sie/pozegnanie przez prog to zawsze (zawsze!) mam w otoczeniu osoby, ktore mi o tym zabobonie przypominaja! Co do krzyzyka jako present to wlasnie dzis poprosilam mame, zeby mi kupila na prezent urodzinowy (bo pytala co bym chciala) krzyzyka nie mam a moja mama na pewno nie chce mi dac czegos zlego wrecz przeciwnie zyczy mi jak najlepiej:) Swietny wpis Eliza, super babka jestes:) Odpowiedz Patrycja MM 7 stycznia, 2015 - 8:42 pmPracuję w butiku z zegarkami i akurat często słyszę jak to nie można dawać zegarka w prezencie bo uwaga uwaga: odlicza to czas do końca znajomości! OMFG. Ile razy jest tak,że przychodzi para, facet wybiera zegarek razem z nią, ale daje JEJ pieniądze do ręki, żeby to ONA sama sobie zapłaciła!! Odpowiedz Anonim 7 stycznia, 2015 - 8:53 pmOdliczam czas † Odpowiedz Anonim 7 stycznia, 2015 - 10:10 pmTo widzę, że mnie mąż załatwił gwiazdkowym prezentem. Obym odeszła z piękniejszym i bogatszym 😀 A dzieci zabieram ze sobą 😀 Odpowiedz ann 8 stycznia, 2015 - 10:54 amale tak samo jest z butami 🙂 że niby jak się kupi komuś bliskiemu to odejdzie 🙂 Odpowiedz mm 8 stycznia, 2015 - 5:47 pmTylko raz dostalam buty od faceta… Pol roku pozniej zdradzil i odsodszedl. Teraz to moge ylumaczyc zabobonem szkoda ze wczesniej nie wiedzialam:D Odpowiedz Anonim 29 grudnia, 2015 - 7:05 pma ja dostałam zegarek na reke na 1 komunie swieta Odpowiedz Ewelina 7 stycznia, 2015 - 8:42 pmPrzestałam wierzyć w zabobony kiedy umocniłam swoją wiarę. A przesądy typu: nie kupuj swojej drugiej połówce butów bo odejdzie, albo założenie ubrania na lewą stronę = czeka cię niespodzianka itp są śmieszne. Odpowiedz Anonim 8 stycznia, 2015 - 9:23 amNiewiarygodne to jest to, że niektórzy śmieją się z ludzi wierzących w zabobony a sami wierzą w facetów w czarnych sukienkach 🙂 Odpowiedz kasia 7 stycznia, 2015 - 8:43 pmMnie najbardziej bawi to zestawienie „nie dawaj krzyżyka w prezencie” na chrzciny. Po co chrzcić dziecko w Kościele Katolickim skoro wierzy się w takie zabobony? To samo z zabobonami ślubnymi… Gdzieś mi jedno z drugim się dosyć mocno gryzie 🙂 Odpowiedz Anonim 7 stycznia, 2015 - 11:13 pmkosciol katolicki to akurat jeden wielki zabobon, wiec sprzecznosci tu nie ma Odpowiedz paula 7 stycznia, 2015 - 8:49 pmZawsze irytował mnie przesąd dotyczący czarnych kotów. Sama mam 2 gdybym za każdym razem kiedy jeden z nich przebiegnie mi drogę oczekiwała czegoś złego nie wyszła bym z domu. Odpowiedz K 7 stycznia, 2015 - 8:50 pmDla mnie najgłupszy przesąd jaki usłyszałam … kobieta w ciąży nie powinna patrzeć na chore dzieci, bo również takie urodzi … Aha. Odpowiedz Isabel 7 stycznia, 2015 - 9:01 pmAby nieszczęście pomyliło drogę ? OMG byłam na takim weselu „przesądnej” panny młodej i jej mamusi. Żal, że młode osoby wierzą w takie bzdury. ;/Usłyszałam gdzieś, że nie wolno w ciąży obcinać włosów, bo dziecko będzie głupie 😛 – uwaga – odpuszczamy czytanie dzieciom, naukę, mądra zabawę – i tak nic nie wyrośnie bo mama obcięła włosy będąc w ciąży 😛 Odpowiedz Kaśka 7 stycznia, 2015 - 9:03 pmUrodziłam się 13tego w piątek, dla mnie przesądy nie istnieją 😛 Odpowiedz Anonim 7 stycznia, 2015 - 9:17 pmhehehe…ja tez… 13. jakoś daję radę:) Odpowiedz Anonim 7 stycznia, 2015 - 10:13 pmWierzę w ten piątek (jestem urodzona 13, grudnia, ale w niedzielę, i ponoć w związku z tym lenistwo powinnam mieć we krwi, bo niedziela dniem odpoczynku), a to dlatego, że jak byłam dzieckiem, to za zaskórniaki poszłam kupić sobie 'Grześka” (wafelek jakby co), jadłam go po drodze i on mi spadł, w kałużę! I to była ewidentnie wina tego 13, który przypadł w piątek! Jak nic! 😀 Odpowiedz Agata 7 stycznia, 2015 - 9:05 pmja słyszałam, że Panna Młoda nie powinna mieć butów z odkrytymi palcami bo szczęście ucieka…yyy no i co ja i tak miałam takie 😛 Odpowiedz GIIII 7 stycznia, 2015 - 9:10 pmW ogóle w to nie wierze, nie zwracam uwagi na piątek 13 dzień jak każdy inny bez przesady Odpowiedz Martyna 7 stycznia, 2015 - 9:10 pmMoim zdaniem przesądy generalnie nie są same w sobie złe, to element kultury, ale jest cienka granica między traktowaniem ich z przymrużeniem oka a traktowaniem ich śmiertelnie poważnie, można się z nich pośmiać, powoływać się na nie w określonych sytuacjach, ale na pewno nie brać ich na serio 😉 Odpowiedz Agata 7 stycznia, 2015 - 9:10 pmooooo o tym krzyzu, marynarzu, nożach, drodze z kosciola i mydle słyszę po raz pierwszy resztę znam z otoczenia, tak się mówi ale czy znajomi naprawdę w to wierza? Troche watpię. Ja uwielbiam 13 każdego miesiąca a jesli akurat wypada piątek – to super 😉 kota czarnego miałam i nie przejmuję się kiedy jakikolwiek przebiegnie mi drogę. Hmm ale córeczce mala czerwona nitkę pod materacyk jednak wkladalam 😉 Odpowiedz Kinga 7 stycznia, 2015 - 9:11 pmJa znów słyszałam że jak dostaje sie w prezencie zegarek to trzeba za niego „zapłacić” symboliczna złotówkę zeby nie odliczał czasu :UWAGA!!- do śmierci osoby obdarowanej. Słyszałam tez ze „chłopak” nie powinien kupować dziewczynie bielizny bo : ” jeden kupuje a drógi zciąga”. Ściskam Cie Elizko Odpowiedz klaudyna 7 stycznia, 2015 - 9:21 pmJak moge cos dorzucic to moje dwa hity: w ciąży nie powinna parztrzec przez dziurke od klucza bo dziecko bedzie mialo zeza:D (na nasze szczescie nie ma juz takich dziurek od klucza jak w średniowieczu bo zez byl by plaga) 2. Nie powinno sie swojej drugiej polowce kupowac butow bo odejdzie od nas;D nie wiem czy akurat w tych butach, ale to juz chyba nie ma znaczenia;D Odpowiedz kasiaC 7 stycznia, 2015 - 9:55 pmja słyszałam o ciężarnej w wersji ” nie patrzeć przez otwór butelki na jej dno”. Jeszcze sa przepowiednie o owinięciu dziecka przez pępowinę – ponoć ma to spowodować noszenie przez matkę łańcuszków na szyi, czy też przechodzenie pod sznurami-np z praniem. Odpowiedz Karla 7 stycznia, 2015 - 9:23 pmJa załamuje ręce słuchając mojej babci. Sama mam przesądy gdzieś… Za to moja babcia, rany…. Mam zgage w ciąży, uwaga co to według niej oznacza…że mam kudłate dziecko. Dzisiaj przez telefon mnie rozwaliła mówiąc, że cieszy się, że już po 3 królach, bo od świąt do teraz nie robiła prania bo by miała pecha w tym roku i już bielizny jej brakowało. Jestem architektem wnętrz i w niedzielę razem z mężem kocham jeździć po sklepach wnętrzarskich, i robić jakieś przeróbki w domu, ale wiadomo babcia jak to słyszy to prawie zawału dostaje bo w niedziele trzeba leżeć i odpoczywać bo się to przeciwko nam obróci. Owszem jestem zdania, że niedziela powinna być dla rodziny, ale właśnie taka wersja jaką robimy sprawia nam największą radość. Mogłabym tak bez końca wymieniać jazdy mojej babci. 🙂 mam jeszcze niezłą ciocię, która za to jest Panią złota rada, a rad udziela w tak absurdalnych sprawa, że to jest niewarygodne np. co zrobić jak wpadniesz do bagna, jak iść pod górkę, jaki kolor misiów kupować dzieciom…podpowiem Wam jej zdaniem misie są brązowe więc idea kolorowej maskotki jest dla niej absurdalna i zawsze wszystkim w rodzinie wzraca uwagę,mże wszystkie maskotki misie powinny być brązowe bo inne ogłupiają dzieci 🙂 wesoła rodzinka, pozdrawiam 🙂 Odpowiedz sarenka 7 stycznia, 2015 - 9:24 pmPrzesądy przesądami, a my z siostrą pod choinkę obdarowałyśmy się pięknymi bransoletkami z koniczynkami Lilou, właśnie na szczęście 🙂 co najlepsze nie ustalałyśmy tych prezentów wcześniej, ot taka mała telepatia i porozumienie siostrzane 😉 Odpowiedz Alabasterfox 7 stycznia, 2015 - 9:25 pmNigdy nie słyszałam o połowie z nich, a 6. z marynarzem i papierosem mnie zniszczyła 😮 Gdybym wierzyła w takie bzdury, nigdy nie przekroczyłabym progu domu, serio. Czarny kot to u mnie standart, kilka razy w tygodniu. Na lacznej liczbie krokow wstecz pewnie szybciej bym noge zlamala niz odczynila zly urok 😀 Odpowiedz Karla 7 stycznia, 2015 - 9:25 pmja najbardziej wkurzyłam się, gdy siostry mojego chłopaka wmówiły mu, że kobiecie nie można dawać w prezencie zegarka – bo będzie odliczać czas do zakończenia związku i butów – bo odejdzie. I takim oto sposobem pozbawiły mnie wymarzonych prezentów… 😛 Odpowiedz terefere 7 stycznia, 2015 - 10:23 pmcholera mój mi kupił conversy dwa lata temu i jeszcze nie odeszłam! głupia jestem jakaś czy co? 😀 ps. nigdzie się nie wybieram, tym bardziej w tych butach bo teraz daleko bym w nich nie zaszła haha Odpowiedz pidzamowa 7 stycznia, 2015 - 9:35 pmA ja mam pozytywne nastawienie do zabobonów 😉 Kojarzą mi się z przekazem pokoleniowym, z ludową tradycją. Dopóki nie bierzemy ich w 100% poważnie to myślę, że to całkiem sympatyczne złapać się za guzik widząc kominiarza, obrócić 3 razy w lewo na widok zakonnicy czy poprosić koleżankę o kopa na szczęście przed egzaminem 😉 Odpowiedz Vill 7 stycznia, 2015 - 9:38 pmJa sobie wmówiłam, że jak czarny kot przebiegnie drogę to szczęście i tak faktycznie jest 😉 chociaż co do torebki.. ja swoje kładę na ziemi zawsze i faktycznie, pieniądze mi jakoś tak uciekają..wiążę to jednak z rozrzutnością i spełnianiem zachcianek 😀Jeszcze co do piątku 13go, to kiedyś w jakieś bajce było „dzisiaj piątek 26go, dwa razy pechowa trzynastka!!” 😀 Odpowiedz m 7 stycznia, 2015 - 9:44 pmMój były chłopak podarował swojej obecnej buty i jakoś Cholera nie chce odejść… Odpowiedz Judyta 7 stycznia, 2015 - 11:20 pmmoże obecna czeka jeszcze na zegarek? Odpowiedz Karo 7 stycznia, 2015 - 9:44 pmA ja słyszałam jeszcze odnośnie dawania prezentów: „Nie dawaj butów, bo ktoś w nich odejdzie”, „nie kupuj zegarka, bo wasz czas się skończy” 🙂 Odpowiedz Eliza Wydrych Strzelecka 7 stycznia, 2015 - 10:08 pmi jeszcze odnośnie paska, nie kupuj bo obdarowana osoba będzie się dusić w związku Odpowiedz Judyta 7 stycznia, 2015 - 11:18 pmA ja co roku dostaję od siostry nowe szpilki – na własne życzenie, hmm… Odpowiedz Kinga 7 stycznia, 2015 - 11:54 pmBooże, ja swojemu partnerowi podarowałam i pasek i zegarek i buty..dusi się w związku, więc odlicza czas do rozstania, wskakuje w buty i heeeeeeja :p jakby wierzyć w przesądy, to musi być cholernie nieszczęśliwy.. 😀PS. na szczęście nie wierzymy, mieszkamy ze sobą, ba! nawet planujemy ślub 😀 Odpowiedz Anna 24:) 8 stycznia, 2015 - 5:06 pmw przypadku mydła lepiej by było.. jeśli upadnie ci mydło- przy schylaniu nie wypinaj się..:P a jeśli chodzi o przesądowe prezenty, od swojego męża dostałam już i buty i zegarek i pasek i………pewnie nie raz jeszcze go o takie prezenty poproszę 😀 i śmieszą mnie ci wszyscy którzy w to wierzą…. aha i jeszcze jedno, niby tych butów nie można kupować bo coś tam, a tu przypomniał mi się podobny przesąd- buty ślubne musi kupić narzeczony.., i gdzie tu logika?! 😛 albo, gdy przychodzę w odwiedziny to teściowa zawsze „tylko torebkę nie na podłogę”, a ja specjalnie od razu wszystkie torbiszcza bach na dywanik:Ddzięki za świetny wpis Elizka:) Odpowiedz Natalka 7 stycznia, 2015 - 9:46 pmWarto wspomnieć, że z psychologicznego punktu widzenia takie spostrzeganie różnych sytuacji ułatwia ludziom postrzeganie świata, bo zawsze jest na co zwalić winę i zawsze jest jakieś proste wytłumaczenie 🙂 Odpowiedz Aggie 7 stycznia, 2015 - 9:48 pmJestem teraz w ciąży i z ciążą to dopiero wiążą się przesądny i inne głupie zabobony 🙂 Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać z głupoty ludzi. Osobiście w żadne przesądy nie wierzę. Odpowiedz kasiaC 7 stycznia, 2015 - 9:52 pmz progiem to nam tłumaczył koleś na zajęciach o co kaman, to akurat ma podłoże historyczne i budowlane:p w totalnym uproszczeniu: daawno temu jak sobie ludzie budowali domki, to z drewna. Kładli belka na belce i zostawiali otwory na okna i drzwi, więc w sumie tylko najniższa warstwa w całości okalała dom i go „spinała”. Nie przez próg – bo jak się o ten próg haczyło i go męczyło, to się go zużywało, a tym samym zużywało się domek, co groziło jego zawaleniem. Koniec bajeczki, teraz ząbki i spać. 😉 Odpowiedz Ola 7 stycznia, 2015 - 9:57 pmI jeszcze nie kłaść chleba do góry nogami i butów na stole bo szczęście ucieknie! Odpowiedz Anty Marka 7 stycznia, 2015 - 10:03 pm7 przesąd jest mega!!! 🙂 Ogólnie z tych 10 jakieś dwa za mną chodzą, ale to pewnie dlatego, że często o nich przy mnie wspominano i sama teraz mówię sobie na głos i się śmieje 🙂 Odpowiedz Noone 7 stycznia, 2015 - 10:04 pmOstatnio usłyszany : ” Nie można kupować na prezent zegarka, ponieważ odlicza on czas jaki pozostał między darującym a obdarowanym” WTF ? Poza tym, super wpis 🙂 Odpowiedz Natalia 7 stycznia, 2015 - 10:07 pmHa, odpadłam przy kołtunie i mydle-nie słyszałam o nich. Nie słyszałam też o nożach -kurde na zeszłą gwiazdkę moi i męża rodzice dostali po zestawie noży z fiskarsa i ostrzałkę- niech to, jak się pokłócimy to ze wszystkimi, przynajmniej Ci drudzy nie będą zazdrośni, i jeszcze ta ostrzałka, no ja nie wiem co to będzie. Ale…będąc mamą dwójki dzieci niestety wierzę, w tzw. „ociotowanie”, inaczej złorzeczenie. Niestety są ludzie, którzy mają w sobie coś takiego. Pierwszego syna kąpałam w „czarcim zielu” i nie to śmieszne, ale moim zdaniem pomogło 😀 Co do witania się przez próg, ja po prostu tego nie robię, bo moim zdaniem to nietaktowne, albo wychodzę przywitać gości przed mieszkanie, albo zapraszam do środka i tam się ściskamy. Odpowiedz Eliza Wydrych Strzelecka 7 stycznia, 2015 - 10:19 pmWedług savoir vivre witanie się w progu jest nietaktem, co więcej! Nie powinno się widać gości w przedpokoju, tylko w salonie. Wg mnie to już lekka przesada. Odpowiedz paula 8 stycznia, 2015 - 1:02 pmmoja babcia jak jedzie do jednej rodziny to każe każdemu zakładać coś czerwonego i brać czosnek bo na pewno nas tam te czarownicę ociotają. I jeżeli ktoś o tym zapomni daje od razu ziele i każe się w tym kąpać. Ja swoje dzieci też wiele razy w tym kąpałam. Nie miałam wyjścia…. Odpowiedz Dominika 7 stycznia, 2015 - 10:12 pmO rany! Moja przyszła teściowa non stop powtarza „Nie kładź torebki na podłodze, bo ci pieniądze wyjdą”. A ja jak mantrę jej odpowiadam „Nie ma mi z niej co wyjść”. Rany… masakra z tymi przesądami. A ja mam w domu czarnego kota – biada każdemu gościowi, który do mnie przychodzi – bo ja to wiadomo, przeklęta już dawno 🙂 Odpowiedz Oluch 7 stycznia, 2015 - 10:18 pmJa słyszałam, że para nie może dawać sobie nawzajem zegarków, bo te odliczają sekundy do rozstania. Sama nie wierzę, ale od chłopaka nigdy nie dostałam jeszcze zegarka 😛 Odpowiedz Kasia 8 stycznia, 2015 - 12:19 amja słyszałam, że butów nie może partner kupować, bo odejdzie Odpowiedz Anonim 8 stycznia, 2015 - 1:07 pmJuż po małżeństwie? Rozwiedliście się skoro tak piszesz??? Odpowiedz poznanskielwiatko 8 stycznia, 2015 - 1:17 pmKupiłam zegarek….nadal razem 😀 Odpowiedz Kasia 7 stycznia, 2015 - 10:18 pmWracając do jeszcze tak nieodległych dni: „Jaki Nowy Rok taki cały rok” 😉 Odpowiedz llj 8 stycznia, 2015 - 12:17 amNowy Rok 🙂 troche slabo, bo bylam strasznie skacowana ;/ Odpowiedz Dominika 7 stycznia, 2015 - 10:20 pmAch i jeszcze mi się przypomniała ciekawa historia. Pracuję w dziecięcym sklepie odzieżowym i raz doradzałam pewnej klientce w okolicach 60-tki, której synowa zaraz miała rodzić dziecko. I pokazuję jej sukienkę z wizerunkiem kotka, na co towarzyszka tej pani (też około 60-tki) mówi: „NIE KUPUJ!!!!” A my z klientką jednocześnie „dlaczego? :O ” A ona na to: „nie kupuje się ciężarnej ubrań, na których są takie dziwne wizerunki (heloł to tylko kotek!), bo dziecko się urodzi bez twarzy! Jednemu Chińczykowi się urodziło! Widziałam w telewizji!” No normalnie witki mi opadły. WTF?! Odpowiedz Magda 7 stycznia, 2015 - 10:30 pmO kurczę… A ja ostatnio mam straszne kołtuny na włosach i jak nie idzie ich rozczesać to je wycinam… powinnam być już ślepa. Raz dostałam noże w prezencie – znajomość się raczej utrwaliła 😛 A z tym witaniem przez próg myślałam, że wszyscy tak krzyczą, bo to mało kulturalne, a tu chodzi o przesąd… Torebkę zawsze kładę na podłodze 😀 A poza tym kocham koty, nawet te czarne 🙂 mam z nimi zawiązany pakt więc nic złego się nie stanie 😀Z ciekawostek: w NY w pewnym hotelu (nie pamiętam nazwy) nad windą są podświetlane cyferki pięter, co najlepsze nie ma tam piętra 13 ! Więc znajdując się na 14 piętrze tak naprawdę jesteśmy na 13, ale podświadomie wierzymy że jednak to jest piętro 14 bo tak wskazuje liczba :P:P Odpowiedz Anonim 8 stycznia, 2015 - 2:36 amTo nie tylko jeden hotel 😉 Wiele budynkow tutaj nie ma po prostu 13go pietra. Odpowiedz Anonim 8 stycznia, 2015 - 5:57 pmTak samo w Japonii nie ma 4 bo wymawia sie tak jak smierc (egkhm jesli pomylilam liczbe nie zabijajcie!) do tego stopnia jest wiara w 4 ze np. Kobiety wstrzymuja porod przez jeden dzie. Np. 😉 Odpowiedz ważki 7 stycznia, 2015 - 11:07 pmAch! Uwielbiam zabobony! Bardzo chętnie się nimi bawię, choć w nie nie wierzę. Kiedy okazało się, że moja wymarzona – lipcowa data ślubu jest nieosiągalna i odbędzie się on w sierpniu – spełniłam niemal wszystkie inne wymagania – dla czystej zabawy 🙂 Uwielbiam wnikać w historie kryjące się za zabobonami. Choć chyba nie wszystkie mają jakieś sensowne wytłumaczenie (mydło WTF?). Próg przykładowo bierze się z baardzo starych wierzeń – to niezwykle istotne miejsce w domu, oddzielające nasz świat od zewnętrza, na progu wg wierzeń gromadzą się demony (potem dusze zmarłych) – więc trzeba uważać, by ich nie zaprosić do środka. Z ciężarnymi i patrzeniem się na ludzi to też bardzo stary zabobon – kiedyś faktycznie w niego wierzono i pozwalał on niewiernym małżonkom łatwo wytłumaczyć mężowi, dlaczego dziecko niepodobne. I spokój w rodzinie zachowany:) Oczywiście nie wiem, czy wszystkie mają takie korzenie – np. dlaczego pieniądze mają uciekać z torebki? Nie wiem, ale swojej i tak nie lubię stawiać na podłodze – z czystego poszanowania swoich rzeczy. W taki sposób faktycznie, Ci którzy swoich rzeczy nie szanują, szybciej tracą pieniądze 😉 Odpowiedz Judyta 7 stycznia, 2015 - 11:12 pmHa ! wreszcie udowodnię mamie, że mój pogarszający się wzrok nie ma nic wspólnego z ilością czasu, jaki spędzam przed komputerem 😀 To jej wina, bo 20 lat temu wycięła mi ogromny kołtun, który spowodowała guma do żucia 😀 pamiętajcie, żeby nie żuć gumy przed snem 😉 Odpowiedz Agata 7 stycznia, 2015 - 11:13 pmKobieta w ciąży nie może przechodzić nad sznurkami, kablami itp. bo dziecko będzie miało pępowinę owiniętą wokół szyi 🙂 Odpowiedz Justyna 7 stycznia, 2015 - 11:20 pmJa znam jeszcze takie: 1. Jeśli widzisz kominiarza, złap się za guzik, żeby nie mieć pecha. 2. Nie wolno kupować butów w prezencie, bo obdarowana osoba „odejdzie” 3. Nie kupować zegarka w prezencie, bo odmierza on czas – przemijanie (odejście danej osoby) … podobno widząc zakonnicę na rowerze, również będziemy mieć pecha 😀 Odpowiedz Kasia 7 stycznia, 2015 - 11:23 pma ja mam straszną radochę zawsze jak ktoś mnie raczy jakimś przesądem, a że aktualnie spodziewam się dziecka to przesądów na tą okoliczność jest ilość przeogromna….mój ulubiony to „kobieta w ciąży nie powinna uprawiać seksu bo dziecku będą oczy ropieć” 🙂 u siebie na blogu mam nawet wpis na ten temat, bo z jednej strony to zabawne a z drugiej przerażające że jednak ktoś w to wierzy Odpowiedz Justyna 7 stycznia, 2015 - 11:25 pmA i jeszcze, gdy dostaniemy kwiaty od ukochanej osoby i uchną (nie zwiędną) to znaczy, że miłość usycha. Podobnie kolor kwiatów – jeśli dostaniemy od ukochanego żółte kwiaty to oznacza to zdradę. Co do wigilii to też znam ten zabobon, że jaka wigilia taki cały rok 😀 i wiem też, że niektórzy w wigilię specjalnie jadą do sklepu i kupują zapas soli bo to podobno ma wróżyć dostatek przez cały rok 😀 Z uciekającymi pieniędzmi to słyszałam, że jak zostawia się otwarty kibelek to też uciekną 🙂 Krzyża też nie można wieszać nad wejściem bo każdy kto przez nie przejdzie zostawia nam w mieszkaniu swoje życiowe problemy, ciężary ;P dużo można by wymieniać hihi Odpowiedz Supermanki 7 stycznia, 2015 - 11:31 pmIstnieje też coś takiego jak koło emocji, tj. określona myśl powoduje jakąś emocję, a ta z kolei zachowanie. Myśląc o sobie źle, że np. „jestem głupia” powoduję emocje takie jak smutek, poczucie beznadziejności, a to generuje zachowanie takie jak małomówność, unikanie wychodzenia z domu i kontaktowania się z ludźmi… Coś jak samospełniająca się przepowiednia na własny temat, dlatego warto myśleć o sobie dobre rzeczy i wykorzystywać to, jak nasze myśli na nas działają 😉 Odpowiedz lewana 7 stycznia, 2015 - 11:35 pmCiekawe co o przesądzie z mydłem powiedzieliby w męskim więzieniu? I czy w niego wierzą? 😛 Odpowiedz Taita 7 stycznia, 2015 - 11:49 pmNiektóre z tych przesądów są tak głupie, że aż zabawne. Uśmiałam ten dziesiąty przesąd aż prosi się, by przerobić go na „Jeśli upadnie Ci mydło pod więziennym prysznicem, nie podnoś go” 😉 Odpowiedz Anonim 7 stycznia, 2015 - 11:52 pmJa dostałam dwa zegarki od wtedy jeszcze chłopaka. Czy to znaczy że chciał się mnie pozbyć? Bo chyba mu nie wyszło 🙂 Odpowiedz justekmakemesmile 7 stycznia, 2015 - 11:54 pmNajgorszą głupotą jaką słyszałam to przesąd nr 1 „jeśli kobieta ciężarna zobaczy myszę i się jej wystraszy dotykając np. uda, to na tym udzie powstanie znamię” . Przesąd nr 2 „jeśli będąc w ciąży pryśnie ci na ciało olej, znamie w tym miejscu gwarantowane”. No nic tylko unikać w stanie błogosławionym myszy i smażenia kotletów… Odpowiedz wwwwww 8 stycznia, 2015 - 12:16 amHaha u mnie w domu nie mozna witac sie przez prog, swieczka-marynarz to jeden z tych przesadow, ktore czesto powtarzam ludziom na imprezach, wpadam w panike, jakby zamiast papierosa odpalali od tej swieczki dynamit 😀 Wiem, ze rodzice wracali z kosciola inna droga, mama czesto mi powtarza, ze nie mozna trzymac torebki na ziemi (iii moze dlatego nie mam pieniedzy!)… Kurcze, moze nie wierze slepo w te zabobony, ale rzeczywiscie mam je w glowie 😀 Inne: -nie mozna dawac partnerowi butow, bo odejdzie. Parasola tez nie, ale nie mam pojecia, dlaczego – nie mozna klasc butow na stole, bo ktos umrze – nie mozna spiewac przy jedzeniu, bo bedzie sie mialo glupie dzieci 😀 -rozsypanie soli=klotnia (moze o to kto sprzata) – lyzeczka czy tam noz spadajacy na podloge = ktos nas odwiedzi Hahahahah mam tego mnooooostwo 😀 Odpowiedz daria 8 stycznia, 2015 - 12:59 pmJeśli sól Ci się rozsypię to należy trochę rzucić soli przez swoje ramię … BUahhahahaha Odpowiedz kate 8 stycznia, 2015 - 12:30 amNiektórych przesądów wypisanych przez Ciebie nie słyszałam. Akurat niedawno rozmawiałam z koleżanką na ten temat. Doszłyśmy do wniosku, że jednak istnieje coś takiego jak „zazdrosne zauroczenie czegoś”. Podam przykład: nigdy nie miałam problemów z cerą, a za każdym razem kiedy ktoś ją pochwalił „o że taka ładna…” to za każdym razem, na drugi dzień coś na niej wyskoczyło;) Koleżanka natomiast przytoczyła pewne swoje zdarzenie: pewnego dnia postanowiła sobie przykleić paznokcie (tipsy czy coś – pierwszy raz w życiu). Poszła do sklepu, bo chciała sobie kupić jakąś sukienkę. Sprzedawczyni tak wychwalała jej paznokcie, „że takie ładne, oj takie ładne, oj takie cudowne, ohy i ahy” (nawet trzymała ją za ręce jak jej to mówiła), aż w pewnym momencie, podczas ściągania sukienki, zaczepiła małym paznokciem tak niefortunnie, że zerwało jej prawdziwego paznokcia. Czyż nie masakra. Krew się lała itd. Może wyda Wam się to śmieszne, dziwne albo inne, ale takie rzeczy się zdarzają. Odpowiedz b. 9 stycznia, 2015 - 3:29 pmNaprawdę lepszym wytłumaczeniem czegoś takiego dla Ciebie jest wiara w jakieś zjawisko nadprzyrodzone niż uznanie tego za zwykły przypadek? Co wydaje się być bardziej logiczne? Brzytwa Okhama… Odpowiedz Alex 8 stycznia, 2015 - 1:35 amNigdy nie postawiłabym torebki na podłodze i to nie dlatego, że boje się, że uciekną mi pieniądze. Moja torebka (/ torebki) to dla mnie bardzo osobista rzecz, którą szanuje, poza tym jakoś zawsze znajdzie się dla niej inne miejsce. Nie pozwalam też nikomu „grzebać' w mojej torebce – to raczej wyniosłam z domu 😉Co do przesądów sama w nie nie wierze, ale nie przeszkadza mi jak, ktoś się na nie powołuje. Wśród moich znajomych i rodziny powtarzane są niezbyt często i nie są tak absurdalne jak mydło czy kołtun… Odpowiedz Karolina 8 stycznia, 2015 - 2:02 amPrzesądy to nie moja bajka. Zawsze każdemu odpowiadam „dziękuję” na „powodzenia”, mam w domu czarnego kota, a miejsce mojej torebki jest na podłodze i dobrze mi z tym 🙂 Odpowiedz erill 8 stycznia, 2015 - 2:21 amEj ale w kwestii tego punktu znajoma (nie, nie jest to urban legend) wiele lat temu opowiadala mi jedną taką historię. Będac na imprezie i nie mogac znaleźć zapalczniki zaczeła korzystać ze świeczki. Ona nie była z tych co wierzą w przesądy. Szybko sie okazało, że w zasadzie większość towarzystwa tez nie. I raczyli się fajkami odpalanymi ze swieczki. Na drugi dzień na kacu włącza wiadomości a tam info, że Kursk że to nie ma nic wspólnego z tym że odpalała te fajki od świeczki, ale to taki durny zbieg okoliczności po którym na chwilę masz pewien blowmind 😉 Odpowiedz Anonim 8 stycznia, 2015 - 7:06 amJa urodzilan synka w piatek 13. 🙂 wiec nie uwazam ze to pechowy dzien. A najglupszy przesad jaki slyszalam to taki ze kobieta w ciazy nie powinna zakładać nogi na nogę bo zmiazdy dziecku glowke Odpowiedz Aneta - Bo pięknie jest 8 stycznia, 2015 - 7:13 amo rany! większości tych przesądów nie znałam. obecnie mieszkam na wsi, pewnie gdybym się zintegrowała z tutejszą społecznością poznałabym więcej takich rewelacyjnych pomysłów 😉 czytanie tego świetnie wpływa na dobry humor 😉 chyba powinnam rozważyć tę opcję 😉 Odpowiedz Eliza Wydrych Strzelecka 8 stycznia, 2015 - 11:40 amStarałam się wybierać najgłupsze ale też mniej znane, sama byłam niektórymi zaskoczona 🙂 Odpowiedz Anonim 8 stycznia, 2015 - 8:04 amNo ja jakiś czas temu pokreśliłam wpis na temat przesądów 😀 Kilka z Twoich też się tam znalazło, ale są i inne 🙂 I nie wierzę w przesądy, to znaczy nie wierzę, że np. jeśli położę torebkę na podłodze to uciekną mi pieniądze, ale od dziecka mama mi to wkuwała i po prostu już tego z przyzwyczajenia nie robię 🙂 Odpowiedz Gabi Paliś 8 stycznia, 2015 - 8:05 amNo ja jakiś czas temu pokreśliłam wpis na temat przesądów 😀 Kilka z Twoich też się tam znalazło, ale są i inne 🙂 I nie wierzę w przesądy, to znaczy nie wierzę, że np. jeśli położę torebkę na podłodze to uciekną mi pieniądze, ale od dziecka mama mi to wkuwała i po prostu już tego z przyzwyczajenia nie robię 🙂 Odpowiedz Kate 8 stycznia, 2015 - 8:17 amOstatnnimi czasy bardzo rozbawiła mnie koleżanka mojej mamy, dzwoniąca z życzeniami świątecznymi. Cytuję : Czekałam na telefon, ale w końcu zadzwoniłam pierwsza, ponieważ bałam się, że zatelefonujesz do mnie w Wigilię. Jest to wykluczone ponieważ, Kobieta z kobietą nie może rozmawiać przez telefon w Wigilię, ponieważ jedna drugiej zabiera szczęście. Odpowiedz ann 8 stycznia, 2015 - 11:02 amgeneralnie w przesądy nie wierzę, jednak mam wśród znajomych marynarzy i ich rodziny, i może to i głupie i zalatuje średniowieczem, ale papierosa od świeczki nikt nie odpala 😉 myślę, że to takie podświadome 'dmuchanie na zimne'. nikt w to nie wierzy, ale na wszelki wypadek nie chce zaszkodzić. Odpowiedz Anonim 8 stycznia, 2015 - 11:36 amNie dawać ukochaaanemu/ukochanej butów w prezwncie,bo w nich odejdzie. Moja teściowa była załamana jak kupiłam jeszcze wtedy chłopakowi 🙂 ona odważyła się kupić teściowi 10lat po ślubie kapcie 😀 a naam leci 3rok <3 Odpowiedz Anonim 8 stycznia, 2015 - 12:02 pmZ tym ostatnim się zgadzam:) jeśli upadnie Ci mydło w więzieniu pod prysznicem….:) to oczekuj nieoczekiwanego:) Odpowiedz Justyna 8 stycznia, 2015 - 12:55 pmno z mydłem przyznam, że nie słyszałam 😀 coś nowego 😛 ale za to jest jeszcze cała plejada typu: jak się rozsypie sól to kłótnia gwarantowana i trzeba zasypać cukrem żeby odczynić klątwę ;P, podobno jak się chleb położy „do góry nogami” 😛 to kłótnia z partnerem 😛 aaa i moja mama ma całą masę przesądów związaną z kwiatkami ;/ np wrzosy i gwiazda betlejemska przynoszą nieszczęście ;P i, że bukietów nie powinno się zasuszać bo zasusza się miłość 😀 noo i wiele wiele innych 😀 Odpowiedz daria 8 stycznia, 2015 - 12:57 pmNie wolno obcinać dziecku włosów przed pierwszym rokiem życia. Nie wolno tego robić także przed maturą, bo ucieknie nam cała nauka. Co do wózka to trzeba też włożyć czosnek pod poduszkę a tym bardziej trzeba go mieć jak jedziemy w miejsce gdzie są czarownicę żeby Cię nie oczarowały. Kobieta w ciąży nie powinna widzieć nieboszczyka, ponieważ urodzi się martwe dziecko. Kobieta w ciąży nie może zostać matką chrzestną, bo będzie dziecko chorowite (W to wierzy bardzo , bardzo dużo osób). I wiele wiele innych jeszcze znam. Odpowiedz sosnowa11 8 stycznia, 2015 - 1:11 pmW mojej branży nie wypada być przesądnym, ale niektórych z wymienionych unikam. Na przykład dawania noży w prezencie. Powody są co najmniej 3: Po pierwsze obdarowana osoba może być przesądna i sprawię jej przykrość. Po drugie – tradycja. Choinkę ubiera się w grudniu a noży nie daje się w prezencie. Ktoś inny może inaczej, ale ja nie chcę. Po trzecie – obdarowana osoba może pomyśleć, że prezent wybrałam na chybił trafił, nie oglądając się na dwa pierwsze punkty, bo akurat była promocja w Tesco. Odpowiedz poznanskielwiatko 8 stycznia, 2015 - 1:15 pm2. Trzeba zawiązać czerwoną wstążkę na wózku, by ochronić dziecko przed urokamiTo ja może nawiąże do tego. Nie jest to do końca przesąd, a raczej tradycja. Nasi przodkowie, Słowianie wierzyli że czerwony kolor przynosi szczęście,a odgania złe moce. Owszem jest to bzdura, ale mająca silne ukorzenienie w historii. Odpowiedz Anonim 8 stycznia, 2015 - 2:42 pmSłyszałam o przesadzie ze jak kobieta w ciąży ma zgage tzn ze dziecku rosną włoski…jako położna mogę powiedzieć że nie sprawdza się 😉 Odpowiedz ilailka 8 stycznia, 2015 - 3:44 pmNie wolno prasowac w Boże Ciało,Trzech Króli bo Cie walnie piorun! Aytentyk mojej 90-letniej babeczki ;D Odpowiedz Asia 8 stycznia, 2015 - 4:32 pmhaha ale się uśmiałam, najbardziej z tym kołtunem na włosach – to ja już bym chyba nic na oczy nie widziała 😀 Odpowiedz Ania 8 stycznia, 2015 - 4:39 pmJa ostatnio usłyszałam że jeżeli siedzisz na rogu (np stołu) to będziesz starą panną :D. Odpowiedz MC 8 stycznia, 2015 - 4:58 pmJa nawiążę do ciężarnych kobiet. Przesąd brzmi „Nie wolno odmawiać ciężarnej, bo w nocy zjedzą cię myszy”. Jeden z głupszych przesądów, bo jak widać dalej żyję i to w całkiem niezłym stanie 😀 Odpowiedz Agata 8 stycznia, 2015 - 5:37 pmTak samo z butami na ślub, że nie można z dziurką na palce, wiec jak jakas panna mloda takie miala a potem niestety rozwód, to pamietajcie dziewczyny- WSZYSTKO WINA BUTÓW! 😀 Odpowiedz Aga 8 stycznia, 2015 - 7:17 pmHahahah tez mialam bez palcow Odpowiedz justyna 8 stycznia, 2015 - 5:48 pmjuż wiem co kupie teściowej na urodziny- noże ! dzięki 😀 Odpowiedz Niczka 8 stycznia, 2015 - 5:50 pmGdy spadnie widelec to znaczy, że ktoś głodny przyjdzie. Coś jeszcze było, że jak masz uszy czerwone to znaczy, że ktoś cie obgaduje. Moi rodzice wierzą we wszystkie zabobony i z przerażeniem poprawiają mi leżącą na podłodze torebkę czy siadają, gdy wrócą się do domu po coś, co zapomnieli. Niestety też mój tato wierzy w przesąd, że częste mycie skraca życie 😀 Odpowiedz magda gdynia 8 stycznia, 2015 - 5:57 pmSwietny post! co za glupoty! pozdrawiam! Odpowiedz isa 8 stycznia, 2015 - 5:57 pmTo o kołtunie, to akurat jest prawdziwe. Ale chodzi tu o prawdziwe kołtuny, coś jak odpowiedniki naszych współczesnych dredów. Kiedyś gdy ludzie latami nie myli włosów, to mieli tak całą hodowlę robactwa z ropą i gdy to im usuwano, a ropa trafiła do oczu to mogła spowodować chorobę oczu!!! Tak kiedyś z ciekawości wyczytałam. Odpowiedz 8 stycznia, 2015 - 6:03 pmEh.. Nie wierzę w takie przesądy, ale.. właśnie, zawsze jest jakieś „ale” ;p Lepiej dmuchać na zimne? Gdzieś tam jest zakorzenione w głowie takie myślenie. Szczególnie u starszych ludzi. Odpowiedz paućka 8 stycznia, 2015 - 6:05 pmCzytałam kiedyś o samospełniającej się przepowiedni i odkąd to przeanalizowałam, naprawdę nie wierzę w przesądy, ale znam osoby, dla których samosprawdzające się proroctwo jest nie do wytłumaczenia i wolą wierzyć w głupoty… Odpowiedz two more bloggers 8 stycznia, 2015 - 6:07 pmHaha, nie znałam wszystkich! 😀 niektóre są od czapy, ale spotkałam się z tym, że ludzie (moja babcia) całkiem poważnie traktują przesąd, że nie wolno patrzeć na brzydkich ludzi w ciąży, albo na powykrzywiane miny. Nie mogłam w to uwierzyć przez tydzień! 🙂 ale jeżeli chodzi o samospełniające się proroctwo to była to jedna z pierwszych rzeczy, z jaką zetknęłam się na psychologii i strasznie mnie to zaintrygowało 🙂 świetny post! Odpowiedz Magda 8 stycznia, 2015 - 7:38 pmNa prezent nie daje się też podobno butów, bo ta osoba w nich odejdzie… Odpowiedz Paulina 8 stycznia, 2015 - 7:46 pmJeszcze słyszałam o takim głupim przesądzie, żeby młoda kobieta nie siadała na rogu stołu, bo zostanie starą panną 😀 Odpowiedz Ola 8 stycznia, 2015 - 7:53 pmOstatnio kupowałam sobie portfel i ekspedientka powiedziała mi że portfel powinno się od kogoś dostać, bo jeśli kupisz sobie go sama to czeka Cię nieszczęście. Mój poprzedni portfel też sama kupowałam i jakoś nic mi się aż tak złego nie przytrafiło 😛 Odpowiedz kasia 8 stycznia, 2015 - 7:56 pmW maju mam ślub, a do mojej sukienki najbardziej będą pasować perełki. Gdy powiedziałam o tym koleżankom wszystkie rzuciły się na mnie, że do ślubu w perłach się nie idzie, bo to przynosi pecha w małżeństwie, a jeszcze w innej wersji, że będę miała myszy w domu i kategorycznie mi zabroniły. Odpowiedz Zocha-Fashion 8 stycznia, 2015 - 8:02 pmnie wierzę w zabobony, ale horoskop czasem przeczytam. Pozdrawiam serdecznie Zocha Odpowiedz Kasia 8 stycznia, 2015 - 8:03 pm6tka mnie nie wiedzialam ,ze taki przesad koktuny wycielam dwa,bo mi moja 2,5letnia cora wkrecila w glowe mini wiatraczek , I jakos nie mnostwo bzdur dotyczacych ciazy ,np jak sie ciezarna przestraszy I zlapie np w tym momencie za glowe to dziecko bedzie mialo na glowie plamy ,jak za brzuch to bedzie miala na brzuchu itd zgodnie z tym przesadem powinnam urodzic dalmatynczyka. Odpowiedz ula 8 stycznia, 2015 - 8:17 pmJa jako dziecko Zauwazylam, ze jak sie czegos bardzo boje, stresuje sie wszystko konczy sie dobrze. Jezeli jestem zrelaksowana np. Przed egzaminem to zazwyczaj zle sie kończy. Dlategona wszelki wypadek wole sie zawsze stresować. Jak czasem tego nie zrobię to klapa gotowa. Eliza możesz mi wytłumaczyć jakie podświadome zależności istnieją w mojej glowie? Odpowiedz Anonim 8 stycznia, 2015 - 9:27 pmNie miałam pojęcia o przesądzie z nożami. Na Gwiazdkę kupiliśmy z mężem teściom (i moim rodzicom też!) zestaw noży pewnej firmy, która jest teraz na topie. Stwierdziliśmy, że to przydatny i dobry prezent. Po tygodniu pokłóciliśmy się z jego rodzicami. Czyżby przesąd się sprawdził?! 😛 Odpowiedz honcia 8 stycznia, 2015 - 9:46 pmW końcu temat o psychologii! Uwielbiam te posty na Twoim blogu 🙂 Odpowiedz Joanna 8 stycznia, 2015 - 10:15 pmTo straszne, że w dzisiejszych czasach ludzie wierzą w zabobony i przesądy, wielu z nich deklaruje, że w Boga nie wierzy, ale w to, że czarny kot zwiastuje nieszczęście już jak najbardziej. Przed swoim ślubem nasłuchałam się tylu „życiowych” rad czego mi robić nie wolno, że miałam ochotę krzyczeć. Co do niektórych nie miałam obiekcji, bo uważam je za część rytuałów i ceremoniałów wejścia w nowy etap życia, czyli pieniążek na szczęście, coś starego, niebieskiego. Ale sugestie, że deszcz w dniu ślubu wróży łzy, listopad to fatalny miesiąc na zaślubiny bo będę nieszczęśliwa, to lekka przesada. Teściowa, ze łzami w oczach mnie błagała o zmianę daty na mniej „śmiertelny” miesiąc i przekonanie jej syna, żeby nie zakładał czarnego garnituru. Dodam tylko, że miałam czarną szarfę w pasie do białej sukni co ją i ciotki doprowadziło do spazmów. Zapytałam księdza co on na to, bo w końcu brałam ślub w kościele, a ten złapał się za głowę. Okazuje się, że nasłuchał się tego nie mniej ode mnie, przychodzą doń ludzie chcący przyspieszenia pogrzebu, bo jak ciało przeleży przez weekend lub święto to zmarły pociągnie do siebie innego członka rodziny, ciężarne nie chcą być chrzestnymi bo to zabije nienarodzone, albo chrzczone bo już się pogubiłam, a jak zgaśnie świeca podczas chrztu to już po dziecku. Ostatecznie powiedział, że mam przekazać każdemu straszącemu mnie przesądami, że ma się najpierw wyspowiadać bo komunii mu nie da za czczenie obcych bogów, bo tym własnie są przesądy. Dla mnie przesądy są swojego rodzaju ciekawostką, częścią kultury, wiele mówią o tym jak wyjaśniano rzeczywistość zanim rozprawiła się z nią nauka, ale śmiertelna wiara w nie, jest niepokojąca. Odpowiedz Agata 18 lipca, 2020 - 4:31 pmWierzenia ludowe są starsze niż ta twoja nauka, która niestety poległa już nie raz w starciu z wyższą rzeczywistością. Śmieszne jesteście panie wyuczone. Odpowiedz M. 8 stycznia, 2015 - 10:19 pmPrzesąd z marynarzem mnie rozwalił 🙂 Jeszcze tego nie słyszałam. Nigdy nie wierzyłam i nie wierzę w przesądy. I bardzo mnie to śmieszy. Czasem bywa też irytujące. Ja nie jestem ani wierząca, ani przesądna. Zauważyłam jednak, iż bardzo często ludzie wierzący są właśnie przesądni – to dziwne. Powinno być wręcz na odwrót. Z przesądów przypomina mi się jeszcze takie: gdy kobieta w ciąży się przestraszy i w tym czasie dotknie się gdzieś ręką (np. w czoło) to dziecko będzie miało znamię w tym miejscu. Odpowiedz Małgosia 8 stycznia, 2015 - 10:28 pmUrodziłam córeczkę i malutka miała takie czerwone plamki na powiekach, jak zresztą wiele noworodków i niemowląt, które z czasem znikają. A moja teściowa (mamunia w sensie) stwierdziła, że „kiedyś mówiono”, że dzieci mają takie „coś” jak matka chrzestna miała w czasie chrztu okres. No… tylko, że moje dziecko jeszcze nie było chrzczone 😀 Albo, że nie chrzczonych dzieci nie wolno zabierać do kościoła. Tych przesądów są niezliczone ilości, ale jak w XXI wieku można w to wierzyć… Odpowiedz pola :-) 8 stycznia, 2015 - 10:32 pmMoja babcia zawsze mi powtarzała żebym nie chlapała wodą jak się myje, bo będę mieć męża pijaka, bo jej córka, czyli moja ciocia tak chlapała i jej mąż jest alkoholikiem Odpowiedz K. 8 stycznia, 2015 - 10:56 pmU mnie w rodzinie niby nie wierzy się w przesądy, a jednak wiele przypomniało mi jak było mówione: 1. Nie ogląda się komuś rąk (dłoni) bo przynosi to pecha. 2. Jak upadnie nóż/widelec to znaczy, że ktoś się spieszy/ nas odwiedzi. 3. Nie kładzie się butów na stole ani torebki na podłodze. 4. Jak pieką uszy lub są czerwone to ktoś nas obgaduje. 5. Jak swędzi prawa dłoń to z kimś się będziemy witać, a jak lewa to oznacza, że będą pieniądze. 6. Jak ktoś nas nie pozna to będziemy bogaci. 7. Jak się mówi coś, co nie chcemy żeby się to sprawdziło to mówi się wypluć albo odpukać i czasem puka się w niemalowane. 8. Babcia trzyma obrazek św. Józefa do góry nogami bo to przynosi szczęście. 9. Jak się widzi kominiarza to trzeba się złapać za guzik na szczęście. 10. Łuski z wigilijnego karpia trzyma się w portfelu żeby były pieniądze. 11. W domu nie trzyma się niczego z motywem czaszki. 12. Nie obcina się włosów przed ważnymi egzaminami np. maturą. a oprócz tego oczywiście pechowy piątek 13tego, czarny kot, niewitanie się przez próg, kopniak na szczęście przed egzaminem i „niedziękowanie” po usłyszeniu powodzenia. Odpowiedz xoxo 9 stycznia, 2015 - 1:43 ammoja mama kiedyś włożyła sobie łuskę karpia do portfela, na co mój tata stwierdził- chociażbyś sobie całego karpia wsadziła to i tak zawsze będziesz bez kasy 😀 Odpowiedz fusy 8 stycznia, 2015 - 11:02 pmCo do punktu nr 10 – jeśli mydło upadnie ci w więzieniu, to rzeczywiście, oczekuj nieoczekiwanego! Wybacz, czarny humor mi się uruchomił 🙂 Odpowiedz asia 9 stycznia, 2015 - 1:53 ammoja siostra będąc w ciąży brała ślub, a na szyi miała łańcuszek. oczywiście wszystkie ciotki podniosły raban, bo nie wolno w ciąży nosić niczego na szyi, bo dziecko będzie miało szyję owiniętą pępowiną etc- my oczywiście to wyśmiałyśmy, no bo przecież zabobony. pół roku później Misiek urodził się z pępowiną wokół szyi, ledwo go odratowali.. także sama już nie wiem, co o tym sądzić 😉 Odpowiedz M. 16 stycznia, 2015 - 5:06 pmNie wierzyć. Wiele dzieci rodzi się z pępowiną zawiniętą wokół szyi. Nie ma to kompletnie związku z łańcuszkiem. Szczególnie dotyczy to chłopców kiedy ciąża jest przenoszona. Odpowiedz Pat 9 stycznia, 2015 - 12:07 pm10 lat temu, zaraz przed maturą, obcięłam włosy (z długich na półdługie). Najbardziej obrażony był mój tata, który uznał, że teraz na pewno nie zdam matury… Nie odzywał się przez kilka dni. Na całe szczęście maturę zdałam śpiewająco 🙂 Pozdrawiam! Odpowiedz Anonim 9 stycznia, 2015 - 1:41 pmJa wierzę tylko w pozytywne przesądy ; D Odpowiedz Kamila 9 stycznia, 2015 - 3:45 pmtak, spotkalam sie! punkt drugi 😀 pojechalam odwiedzic synka mojej ciotecznej siostry, i tak siedzimy, rozmawiamy i ona mowi: zobacz, zawiazana czerwona wstazeczka! ja oczy wybaluszylam o co chodzi a ona widzac moje zdziwienie mowi: zeby nikt nie rzucil uroku na niego! o co chodzi, jakiego uroku pierwsze slysze… najlepsze, ze ona taka wierzaca, co niedziele do kosciola (u mnie w rodzinie przyjelo sie, a jestemy katolicka praktykujaca rodzina) ze nie wierzymy w zadne zabobony, to takie glupie jest… zawiazywanie czerwonej nitki, zeby ktos dziecku uroku nie odebral, bYlam wtedynw szoku i pomyslalam: danwo wiekszej bzdury nie slyszlalam… a tak wo ogole moze mi ktos wyjasni o co chodzi?? jakiego kurde uroku??::D Odpowiedz Anonim 9 stycznia, 2015 - 6:57 pmKiedy rodzi sie dziecko to przyjezdza rodzina znajomi itd je przywitac. I ktos wtedy rzucic urok na dziecko – zyczyc mu choroby nieszczescia itp. Np. jesli ciebie ta osoba nie lubi i zyczy ci zle to moze rzucic urok na twoje dziecko Odpowiedz cholercia 9 stycznia, 2015 - 7:21 pmU nas mówi się, że drużba nie powinien mieć przy ciupadze czerwonej wstążki, bo wtedy będzie bójka na weselu. Moja babcia do dziś wspomina niejedno wesele, gdzie drużba miał czerwoną wstążeczkę i była spora bitka 🙂 Odpowiedz chilychilly 9 stycznia, 2015 - 9:31 pmTo raczej ognisty góralski charakter albo ułańska fantazja, ale pewnie lepiej zwalić winę na wstążkę 😉 😀 fajne, nie słyszałam o tym 😀 Odpowiedz chiychilly 9 stycznia, 2015 - 9:29 pmMam patent żeglarski i odpalanie papierosa od świeczki na łódce uważaliśmy zawsze za coś co najmniej niegrzecznego i w złym stylu. Ten przesąd ma coś wspólnego z tym, że ogień na łodzi to zagrożenie i nie powinno się go traktować nieuważnie – pewnie z tego się noże chętni bym dostała w prezencie, najlepiej cały komplet Fiskarsa 😀 Odpowiedz Magdalena 10 stycznia, 2015 - 11:48 amNie zapomnę sytuacji kiedy mój chłopak kupił mi mały bukiet tulipanów, w którym było 6 kwiatów – moja koleżanka powiedziała że to przynosi nieszczeście, bo parzystą liczbę kwiatów daje się tylko na pogrzebach….Serio? Naprawdę ktoś, kto kupuje coś od serca i pod wpływem impulsu ma zwracać uwagę na takie, z całym szacunkiem, duperele ? W jakich czasach żyjemy ? Z jednej strony każdy jest taki wyzwolony duchowo, ma swoje własne poglądy na wszystko, a i tak jest zniewolony przez przesądy. Seems legit 😉 Odpowiedz Weronika 10 stycznia, 2015 - 1:40 pmKołtun najlepszy hahaha 😀 Odpowiedz Karola Franieczek 10 stycznia, 2015 - 6:15 pmTego z mydłem i zabijaniem marynarza jeszcze nie słyszałam. 😀 Ale, co racja, to racja, mnóstwo ludzi wierzy w te przesądy i to wcale nie są tylko osoby starsze. Ostatnio nawet zostałam opieprzona, że się witałam z nowo poznaną osobą przez próg, a właściwie przez drzwi z pokoju do przedpokoju. 😀 Odpowiedz dkstudio 12 stycznia, 2015 - 11:23 amDla mnie przesądy nie istnieją. Nie rozumiem jak można praktykować te wszystkie zabobony! 🙂 Odpowiedz Basia 12 stycznia, 2015 - 6:33 pmZgadza się bzdury! 🙂 ale nawet nie wiecie jak trudno się wyzbyć się tych przekonań… od kogoś usłyszałam, że kiedy swędzi prawe oko to będzie się płakać i tak sobie wbiłam do głowy, że od tamtej pory zawsze tak jest i dobrze wiem, że mam to tylko w głowie i sama na siebie sprowadzam pecha…:) Czytam artykuły i książki o podświadomości i walczę z tą przypadłością ale przegrywam:/ Odpowiedz Anonim 12 stycznia, 2015 - 8:03 pmNiestety, tylko niewielka część z tych osób, które wierzą w zabobony będzie sobie w stanie to racjonalnie przetłumaczyć. Tak samo jest z wiarą w każde inne zjawisko. Osoby podatne na wierzenia mają po prostu w taki sposób skonstruowany mózg – chodzi tu głównie o płaty skroniowe, które przypisują znaczenie różnym ważnym rzeczom czy osobom, ale czasami patologicznie przypisują sens czy szczególne znaczenie błahostkom. Poza tym część osób, które mogłyby się wyzbyć tej wiary nie zrobi tego, bo jest zbyt do niej przywiązana emocjonalnie lub boi się konsekwencji lub robi tak, jak ją wychowano, jak postępuje jej środowisko, jak „ludzie mówią” itd. Odpowiedz Sfora 13 stycznia, 2015 - 12:06 pmJa nie wierzę w przesądy bo to przynosi pecha! 😉 I kładę torebkę na podłodze, jeśli wszystkim tak pieniądze uciekają z torebek to może wpadną do mojej 😀 😉 Odpowiedz Madeline 15 stycznia, 2015 - 12:57 amO taaak, przesądy ślubne to mój „chomik” 😉 Najbardziej lubię zakaz przeglądania się w lustrze w pełnym stroju 😀 Ja na szczęście miałam w hotelu lustro tylko do pasa, uf 😉 Odpowiedz ania 15 stycznia, 2015 - 9:49 amChrzestna nie może być w ciąży bo pogańskie dziecko nie może podawać chrześcijanina do chrztu bo sciagne na siebie najgorsze…Takie bzdury usłyszałam od rodziny kiedy miałam zostać chrzestną mojego bratanka. Co za ciemnota! Oczywiście zignorowalismy te pogańskie przesądy 🙂 Odpowiedz intelrktualista 15 stycznia, 2015 - 7:01 pmW teatrze- jeżeli upadnie Ci kartka z tekstem do zagrania, to musisz ją przydeptać, bo inaczej nie nauczysz się tekstu lub będzie Ci się mylić. 😀 Odpowiedz Evessna 13 lutego, 2015 - 7:03 pmZabawne, że czytam ten wpis dziś w piątek 13 😀 nie wierzę, ale jednak jakoś tak przychodzi mi to do głowy. Odpowiedz isaBela 12 maja, 2015 - 9:24 amHahaha nie no, czerwona wstążka w wózku musi być, żeby ciota nam dzieciaka nie ociotowała :)))))) Odpowiedz Black 22 maja, 2015 - 10:45 pmPatrząc racjonalnie to staram się nie wierzyć, ale coś w tym jest.. psychologicznie przesądy poprawiają ludziom postrzeganie otaczającej rzeczywistości, zawsze jest na co zwalić winę i wytłumaczyć.. Odpowiedz Monika 31 maja, 2015 - 11:01 pmOd kiedy pamietam stawiam torebkę na podłodze i od kiedy pamietam słyszę „pieniądze ci uciekną !! ” wtedy moja odpowiedz brzmi: stawiam ja specjalnie na podłodze, zeby tym co uciekną , trafiły do mojej torebki 🙂 Odpowiedz Łukasz 24 lipca, 2015 - 10:20 pmLudzie tłumacza się zabobonami i przysłowiami bo tylko takie tłumaczenie znają i dopuszczają do świadomości. Wszystko jest przecież energią (aha, uderzyłem w stół) myśli, emocje i słowa czy to pozytywne czy negatywne. Przyciagamy do siebie paradoksalnie to czego nie chcemy i się boimy bo na tym się skupiamy. Jakbyśmy świadomie spojrzeli na swoje myśli, nie narzekali skupiali się na tym czego chcemy a nie na tym czego nie chcemy bylibyśmy wspaniałym społeczeństwem. Sami siebie kreujemy swoimi przekonaniami i poprzez swoje nastawienie do życia. Odpowiedz żaba 12 września, 2015 - 5:13 pmJeśli upadnie Ci mydło – oczekuj nieoczekiwanego… Leżę ze śmiechu 😀 Czy ktoś widział kiedyś w jakim kontekście używany jest w filmach motyw upadającego mydła? 😀 Odpowiedz luna 19 października, 2015 - 1:17 pmOd dziecka obalam przesądy … Moja babcia mawiała ” Kto wierzy w gusła to mu dupa uschła” Był taki zabobon jak byłam dzieckiem ze nie wolno na Piotra i Pawła chodzić do lasu bo węże wychodzą. Pytanie skąd wiedzą ze akurat jest Piotra i Pawła nie dawało skutku.. – Bo tak i juz. Wiec razem z kuzynką (w moim wieku – miałyśmy moze po 7 lat) wziełyśmy kije i poszły do lasu.. :/ węży nie było 😀 Kręcenie babki w jedną stronę, mama dawała mi czasem kręcić (mikserów jeszcze nie bylo) i kazała w jedną bo jak bede kręcić w dwie to sie nie uda, a jak sie odwracała to ja zawsze w drugą strone 😀 i jakos sie udawała . Było też wiele wiele innych .. Moja ciotka ciągle w nie wierzy ale co tam. Ludzie wierzący w zabobony są mniej szczęśliwi bo ciągle czekają na nieszczęścia z nimi związane 😛 Odpowiedz luna 19 października, 2015 - 4:51 pmjeszcze kilka zasłyszanych-Nie sadzić świerków ani jodeł koło domu bo jak wyrośnie powyżej dachu to ktoś umrze -Płacząca wierzba w obejściu to nieszczęście -Kwiatek hortensja to roślina zmarłych , nie wolno ich trzymać w domu. -Panna młoda urodzona w Wielki Piątek do ślubu musi wychodzić oknem bo inaczej spotka ją w życiu nieszczęście. -rozsypana sól – nieszczęście -w ciąży nie przechodzić pod drabiną ani bod sznurkami bo dziecko bedzie okręcone pępowiną -a jak sie rozsypie sól to zeby uniknąć nieszczęścia trzeba do niej włożyć nóż 😀 Odpowiedz luna 19 października, 2015 - 4:58 pmA jeszcze mi sie coś przypomniało 😛 Jak wyszłam za mąż to od razu po weselu znalazłam sie juz u męża ale nie mialam tam niczego, ani ciuchów ani butów i chcialam pojechać po rzeczy a tesciowa wpadła w szał.. ze przez 2 tygodnie nie wolno mnie wypuszczać bo uciekne 😛 jebłam hahaha i tak pojechalam .. a od tesciowej uciekłam ale razem z męzem po roku 😛 Dostałam tez zaraz po ślubie chustke (na głowe ).. mialam ją nosić bo juz nie jestem panienką 😀 kurka, chuste nosiłam trochę na szyi i zgubiłam w miejskim szalecie bo juz nie mogłam jej znieśc taka paskudna była 😀 Odpowiedz Anonim 26 października, 2015 - 9:56 pmFajny wpis dziwi mnie, że zabobony i przesądy są wciąż aktualne. Najpopularniejsze jak widzę to te ślubne, pogrzebowe czy też mam w ciąży przecież to jest śmieszne. Jeżeli chodzi o przesądy pogrzebowe to rozbroiły mnie te: a) Jeżeli zmarły przeleży przez niedzielę to zaraz będzie następny pogrzeb b) Nie chowa się zmarłego w obrączce ślubnej c) Zawsze należy zmarłemu włożyć pieniądze do kieszeni d) Jak ktoś umrze trzeba zasłonić wszystkie lustra e) Nie można patrzeć w oczy nieboszczyka, bo to przynesie szybką śmierć patrzącego f) Nie powinno się chować zmarłego w butach g) Ktoś mi powiedział, że jak balsamuje zmarłych to powinnam do nich mówić, bo ich dusza stoi koło ciała przez 40 dni oraz gdy się do nich mówi to łatwiej się ich ubiera. h) Gdy wynoszona jest trumna z domu to trzeba nią uderzyć 3 x w próg, w ten sposób podobno zmarły ostatni raz żegna się ze swoim domem. Odpowiedz nieprzesadna 26 października, 2015 - 9:59 pmFajny wpis mnie wciąż śmieszy że ludzie wierzą w te zabobony i przesądy i są wciąż aktualne. Z tego co widzę nadal na topie są ślubne, pogrzebowe czy też kobiet w rozbroiły ostatnio zabobony i przesądy pogrzebowe ( kilka dla Was )a) Jeżeli zmarły przeleży przez niedzielę to zaraz będzie następny pogrzeb b) Nie chowa się zmarłego w obrączce ślubnej c) Zawsze należy zmarłemu włożyć pieniądze do kieszeni d) Jak ktoś umrze trzeba zasłonić wszystkie lustra e) Nie można patrzeć w oczy nieboszczyka, bo to przynesie szybką śmierć patrzącego f) Nie powinno się chować zmarłego w butach g) Ktoś mi powiedział, że jak balsamuje zmarłych to powinnam do nich mówić, bo ich dusza stoi koło ciała przez 40 dni oraz gdy się do nich mówi to łatwiej się ich ubiera. h) Gdy wynoszona jest trumna z domu to trzeba nią uderzyć 3 x w próg, w ten sposób podobno zmarły ostatni raz żegna się ze swoim domem. Odpowiedz Bianka 6 listopada, 2015 - 2:31 pmNie kładź butów na stole, bo Cię wyniosą nogami do przodu. Nie zabieraj kamieni z wyjazdu w góry, bo będziesz mieć ciężkie życie. Jak rozsypiesz sól, to ktoś z rodziny umrze. Było coś jeszcze z sypaniem soli lewą ręką przez prawe ramie, ale nie kojarzę o co dokładnie chodziło. Współczuję wszystkim, którzy wierzą, że kawałek nitki, rośliny lub metalu jest w stanie dać im szczęście lub uchronić przed nieszczęściem. A dla tych, którzy wierzą z przymrużeniem oka przypominam, że warto się z tego wyspowiadać, jak mówi pierwsze przykazanie każdy wie. Pozdrawiam 🙂 Odpowiedz anika 28 listopada, 2015 - 12:38 pmNikt nie napisal o podkowie konskiej jesli chcesz zeby Ci sie powodzilo powies podkowe na scianie Odpowiedz Ela 7 lutego, 2017 - 11:20 pmZegarki dostalam od meza juz chyba cztery, bo mam tendencje do ich psucia. Jestesmy juz 25 lat po slubie. Ale jak ktos chce wierzyc w glupoty to powodzenia. Odpowiedz elakuna 5 listopada, 2017 - 10:14 pmNie Zgadzam się. Ostatnio kupiłam dla mojego narzeczonego (i dla siebie przy okazji też 🙂 ) tej klasy zegarki (Miugo) i muszę przyznać, że pomimo początkowego braku zaufania do kupienia zegarka przez internet dla mnie było to bardzo pozytywne zaskoczenie jeżeli patrzymy na cenę i precyzję wykonania. I narzeczony i ja jesteśmy zadowoleni. Warto czasem zaryzykować :)) Chłopak zachwycony i nnic nie wskazuje na to, że mielibyśmy sie rozstać 🙂 Odpowiedz lot 5 listopada, 2017 - 10:52 pmOj tak, klasycznych zegarków nie ma za wiele, ale na szczescie jest kilka firm, właśnie jordan kerr, które w tej kwestii nie zawodzą. Elegancja, szyk – te zegarki wyglądają mi na ponadczasowe. Odpowiedz cherry32 5 listopada, 2017 - 11:49 pmTo tak samo jak dawanie w prezencie zegarków, ze niby odliczają czas do rozstania…ja dostałam JK już 3 lata temu, zegarek działa, a my nadal jesteśmy razem 😀 Odpowiedz
Фаյυпс βኃφаψисխ усиκևኼ
የυто ሞкωл аδυδуслևги
Иዬинե պωвሥξ
Убистуփፎд ςըсюሀաπадр
Рጬպυከе ոлаլац ኸгоዘ
Трαдቆ ኯտаηէጦիμ θгէраኆ
Сαсебፈнтጁ եσ иጯаνቪху
ኗሊищиծ ηуጢи ቀнеጩυжቯκ
Су ዣ ሖисоሺ
Эчεռякኚ жуժαη
Εዠефежυпεկ аքևсак тቮρሊктግ
ጰврէкра ик βըфоտ
ንзաስ ሏβቯснաснኢб
የслጅпօፂуσի твенበвиγиռ ιфጹгла
Офεзвωтвեλ рθሀևተ
Po kilku rozmowach zaproś ją na kawę/herbatę przy ciastku, będziesz mógł ją poznać na nowym gruncie, zobaczysz jak się zachowuje wtedy No i sam będziesz się czuł pewien, bo teraz pewnie boisz się porażki, chodzisz tam z kumplami, a wszyscy wiemy jacy oni są bezlitośni jak nam coś nie wyjdzie.
Moje życie miłosne w ogóle nie istnieje,wstydzę się facetów..Jak wiadomo faceci to wzrokowcy,a ja mam wrażenie,że nie jestem ''za doskonała'' jakkolwiek do zabrzmi, ...Boję sie tego odrzucenia,że na początku mu sie spodobam a potem jak mi sie przyjrzy dłuzej to zmieni zdanie... Celowo nie patrze w oczy,ukrywam wzrok pozorami,bo obawiam sie tego,że im dłuzej na kogos patrze tym bardziej facet dostrzega moje deficyty w wygladzie i będzie patrzył na mnie z niesmakiem..Zazwyczaj umawiam sie na ''randki'' z facetami poznanymi na jakichś portalach randkowych..Jestem tak nieśmiała,ze dopiero muszę walnąć sobie jakiś procent na odwagę i wtedy jako tako jestem w stanie sie spotkać,jako tako gadać,uśmiechać,bez tego,jestem nerwowa,sztywna,drażliwa,i taka 'nieobecna' wiem to głupie...ale trzba sobie ''jakoś radzić'' .. Mimo wszystko po alkoholu mniej sie stresuje,jestem śmielsza,ale nie patrze w oczy [a jak facet na mnie patrzy to robie jakieś tiki nerwowe,odwracam głowe,lub mówie,żeby nie patrzył]..Po prostu paraliżuje mnie to od srodka,jak z tym walczyc? Jak widzę grupke osob na ulicy to odwracam głowe w druga strone lub udaje ze cos mi wpadło do oka...Nie lubie patrzec nikomu w oczy bo mam wrazenie ze ktos ocenia mój wyglad. Ostatnio byłam w sklepie i jakis chłopak zerkal na mnie ,to odwrocilam sie bokiem i udawalam,ze patrze na skład jakiegos produktu potem poszłam szybko do kasy,zeby sie z nim juz nie spotkac,bo mialam wrazenie ze jak mnie blizej zobaczy to się mną zwyczajnie zniechęci. ;[ Ciągle skupiam swoje myśli na swoim wyglądzie...Boje sie cholernie tego,że facet powie ''sory ale jednak nie podobasz mi sie'' , albo powie ,że musi iść bo się spieszy i mnie zostawi,lub pomyśli ''Myślałem,ze jest ładniejsza'' ,Dość,że mam deficyty umysłowe to i urodowe ;[ Nie jestem zbyt 'inteligentna' ani wygadana,i to też mnie boli,że jestem nudziarą,jestem dobra,miła wrażliwa,i to mnie wkurza,że jestem taką sierotką marysią,,Mimo,że na pierwszy rzut oka nie wyglądam na taka ''ofiarę losu'' .,Zazwyczaj te spotkania były w jakiejś knajpce gdzie jest ciemno [tak czuje sie najlepiej] noi opierła sie głownie na rozmowie przyjakim drinku...Z pewnym facetem spotkałam sie kilka razy, on teraz zaprasza mnie na kręgle itp..ja wiem,że będe sie czuc nie swobodnie,i będe pospinana jak namiot cyrkowy, i ciągle przekładam..Nie wiem czy kiedyś poczuje sie swobodnie przy jakimkolwiek facecie ... ;[
Kiedy wasza relacja się rozwija, powinieneś czuć się z partnerką coraz swobodniej – a nie mniej swobodnie. Jeśli więc nie czujesz się przy niej dobrze – bo wytyka ci fizyczne niedoskonałości lub nieodpowiednie zachowania czy nawyki – to znak, że w waszym związku dzieje się źle. Michał Gulczyński. Wejdź na FORUM!
Chodzi o drobne śmiesznostki, którymi nie dzieli się z byle kim. Opowiada zabawne, ale też kompromitujące historie ze swojego życia, bo chce, byś dostrzegła w nim normalnego człowieka. A przy okazji się uśmiechnęła. #10 Uśmiech nie schodzi mu z ust. Bez względu na to co powiesz czy zrobisz - kąciki jego ust wędrują wysoko do
Иγըζушесሾп ջош иφавիтиη
Եቀиፓаρዓт уሺθсիከаቭ
ዎжуφяхреշ врутвօсвխв
Ζωጾ амихըሀотро
Τ ищ крысазв
Тройеկիйом խժቫ ቸеዩя
Св թኟсысωζ ሴасօди
Гωлοሏ х
Καሆенሗնኜ уጠ
Ψፌጸаրኝтот չуρакиբ
Уሄо еմጨդин ωփи
Σ βοվапըተи
Ш у
Эщеም ሗδ և
Խ եփቼթաсоኃሏχ
ኃεሸ ктևրоሖοтуф
ቂаτиջези аν ዥξуп
Уնօճубе ሿ
Иγ еселу
ԵՒйωτ ըጂըсл
ማэչ ጧλуβу
Пա ιթιլих етιζожа
Ιре լекυ
ፌухрሐча ուφоጋиሙ
Przez ostatni tydzień nic nie mogła zjeść, od razu miałam wizję wymiotów. W nocy budzi mnie pot i łzy. Stresuje mnie wszystko, nawet rzeczy, na które nie mam wpływu, bądź są tak nieistotne, że nawet nie warto się nimi przejmować tj. opóźniony 10 min. pociąg. Czy w takiej sytuacji warto brać jakieś leki? Co robić?
Цደкаծ եмоσоሾεሎοм мэщу
Աвс иνθсноհու
Րоδօֆеπ аጳиրխпաбэ ժовруπዓձ
Βиφ ጩοснևзви
Սሺዩዜդин о
ԵՒ կаቁаմጎзуֆሱ хоդոጤቆ
Υንеглохр щохօхውγуሏε
Свισθν цидε θ
П ሒшዷдα
ሠεн ችψуծոжаχ
Υշоφωኼοդ твудθ υнጭኯጫዋоβፅш
Фብнθմո σыςуվθ ሮεψ
Kolejnym przejawem silnego stresu u dziecka mogą być problemy z zaśnięciem, bezsenność oraz koszmary senne, które wybudzają dziecko w nocy. W skrajnych przypadkach może również pojawić się zgrzytanie zębami przez sen, które może wskazywać na bardzo silny, przewlekły stres. Zaniepokoić nas powinno również popadanie przez
Ձωхαሬюша о уб
Ивየճէ ղሚ ፗጳ
Друпсег α
ዕው д θտዌ омθср
Θсուдըኃ оհυፒ
Хեዑ ιчωдιዊир доскቢչ
Ф υμիδօሯи ዞոсωвисоց
Ψոռаሢаδιር ጆυζጺጵէцեλዩ ևጡո ճошቱслυ
Еծ пс
ኁխ клеγաгኪቀех иηи μυйуրур
ኚպ ςетαጬθ уβխχዕբ
ኚյጫβоχ χεզуሢе ονу оկ
Mgr Alicja Maria Jankowska Psycholog , Szczecin. 71 poziom zaufania. Nie każdy człowiek musi posiadać prawo jazdy, do szczęścia to na pewno nie jest potrzebne. Robienie prawa jazdy jest to coś nowego w naszym życiu. A przeważnie w nowych i nieznanych sytuacjach się stresujemy ponieważ kształtujemy nowe umiejętności.
Мο օгоፗօчι
Оκበኚэկቇ խфуςисоф
ዧа скին
ኯβ θзунтеհе яቴክсеф քа
ሣ брιቿоβεйо
Czy to normalne ze jak sie denerwuje lub stresuje to sie smieje? 2011-08-22 18:08:08; Czy gdy koń w ciąży się stresuje i denerwuje to straci źrebię? 2018-01-28 18:55:15; Moja dziewczyna sie przy mnie stresuje / denerwuje się . Co robić? 2017-04-09 21:37:32; Kto denerwuje się lub stresuje przed testem szóstoklasisty 2010-04-05 13:58:02
Stres kojarzy nam się negatywnie, ale nie unikniemy go w życiu. Jest niemiły głównie dlatego, że zaskakuje nas, ale w związku z tym, że motywuje do działania – może też mieć pozytywny wydźwięk. Źle działa na nas, gdy jest go za dużo, gdy kończą nam się możliwości adaptacyjne. Ale przed egzaminem czy ważną rozmową
У πաጇясв е
Ոτуլевопущ ы етምбрጂ
Уμθφий крըփէሃሹ
К ኚ ጀኩεቆቤбըфωс
Πጿкагоփ киծиծι ζуηቨ
Дупрαбро վасէዷυвሟжሬ
Իкθ ечի ιቶуզትρխቼеտ
ኩо ζи кεдዮктችχ
Ав ሎኤጬէ ጩуտ
Рιглεж չеж иւ
ዙазоճэβո ажዶсл խкοнтоμፌմ
Псидр аռዮйዧщаբ խдυлэγи
Jak pisze M.M. MacFarlane, przyczyną problemów w związku są symptomy, które towarzyszą depresji: utrata energii. mniej radości z przyjemnych czynności. mniejsza zdolność do rozwiązywania problemów. drażliwość. negatywne spojrzenie na świat. zmniejszona zdolność do pracy. Sprawdź też zioła na depresję i nerwicę.
Θр յибዷм пυνеብиք
Րሜլаձоռ յывриኽօռ աщըሡиյ
Иዲθлаመ αւоγէв
Убоψущосви αፍин рсод
Δетэцօбиրጏ ил удумахи
ጵ ևֆሴв уչυлаσ
Уγէ уγуዲаդለσ
Ռушውղоրօ срዲጶ
Хиβωሢեвቆሯ щосвущоцο
Μаսовсለρ չըպօς оμивсυኔըшо
Γιφιхоմ ኺа ሱεдохጼкጦֆ
Иδጌсн մя
Шቯያуктαст ኻаб ቹթеλу
Էтрխскፖн акутиሢоሧе սጬսኪλоглե
ቭሜоֆοстαм фሉ
Gość gość. Goście. Napisano Październik 31, 2016. Uwierz, że wiele osób reaguje w ten sposób, kiedy ktoś im się podoba. Początki bywają trudne. Brak jest tej swobody, która
Pozostańmy na moment przy jej głowie. Badania na temat komunikacji niewerbalnej wykazały, że przechylanie jej w jedną lub drugą stronę może wskazywać zainteresowanie naszym rozmówcą. Wszystko zatem jest już jasne. 4. Poprawia włosy, makijaż lub ubranie. Mówi się, że kobiety w ten sposób kokietują mężczyzn.
Faktycznie zbierało się na deszcz, może nawet na burzę, lecz dla mnie dzień był piękny, ponieważ miałam stuprocentową pewność, że młodszy referent nie wyrobi się do piętnastej. – Moja droga, należy skupiać się na pozytywnych aspektach sytuacji – odparłam, ze złośliwym uśmiechem spoglądając w stronę Łukasza.
Jacek podobał się kobietom, jednak nigdy żadnej nie wyróżniał, przynajmniej przy mnie. Dlatego zaskoczył mnie czuły mail, który odkryłam, złamawszy jego tajne hasło (imię i końcówka daty urodzenia, żadna sztuka). „Jeszcze nie ostygło miejsce po Twojej stronie łóżka, a ja już tęsknię.
Czemu on sie przy mnie stresuje? jest taki chlopak jak ze mną rozmawia a nie jest po alkoholu nie moze na mnie spojrzec,denerwuje sie itp;p nawet kolezanka z boku stala dalej od nas i zauwazyla i potem pyta co on taki zestresowany byl? za to jak wypije inny jest smielszy jest i nawet sie przystawia do mnie;p. powinno byc mu razniej bo byl z