Praktyki absolwenckie. Zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 17 lipca 2009 r. o praktykach absolwenckich (Dz.U. Nr 127, poz. 1052) osoba fizyczna, osoba prawna albo jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej może przyjmować na praktykę osobę, która ukończyła co najmniej gimnazjum i w dniu rozpoczęcia praktyki nie ukończyła 30. roku życia.
§ Niechodzenie do szkoły (odpowiedzi: 16) Witam Mam taki problem, a mianowicie moja córka ma obecnie 17 lat w lipcu kończy 18.Jesteśmy z mężem po rozwodzie ja jestem za granicą. Córka w § Grzywna za niechodzenie do szkoły? (odpowiedzi: 1) Witam. Mam 17 lat i 'uczęszczam' a raczej jestem tylko zapisana do 1kl technikum.
Zarzuty UOKiK dla influencerów fitness za posty na Instagramie. Grozi im spora kara 25 lipca 2022, 12:11. 3 min czytania Prezes UOKiK stawia pierwsze zarzuty trzem influencerom z branży fitness i ich reklamodawcy w związku z nieprawidłowym oznaczaniem treści reklamowych na Instagramie — poinformował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zarzut kryptoreklamy postawiono spółce Olimp Laboratories. Wśród influencerów, którym UOKiK stawia zarzuty, jest Katarzyna Dziurska | Foto: Piotr Fotek/REPORTER / East News Spółka Olimp Laboratories oraz influecnerzy z branży fitness Katarzyna Dziurska, Katarzyna Oleśkiewicz–Szuba oraz Piotr Liskek usłyszeli zarzuty dotyczące złego oznaczania reklam w mediach społecznościowych "Upominaliśmy rynek od dawna o tym, aby reklamodawcy oraz sami influencerzy przejrzyście informowali o komercyjnym charakterze wpisów" — podkreśla prezes UOKiK Prezes poinformował, że influencerzy nie mogą bezrefleksyjnie robić tego, co im każe reklamodawca Podkreślił, że są przedsiębiorcami i z tego powodu mają pewne obowiązki prawne Wszczęte postępowania mogą zakończyć się nałożeniem kar za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów w wysokości do 10 proc. obrotu Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej "Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wszczął cztery postępowania, stawiając zarzuty nieprawidłowego oznaczania materiałów reklamowych w mediach społecznościowych. Zarzut kryptoreklamy postawiony został spółce Olimp Laboratories zlecającej reklamy swoich produktów influencerom w social mediach" — podał w poniedziałek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Urząd wyjaśnił, że spółka zawierała z twórcami umowy, w których zobowiązywała się do zapłaty za publikację postów i relacji na Instagramie na temat produkowanych przez nią suplementów diety i innych produktów. W korespondencji z twórcami namawiała ich do stosowania niejasnych oznaczeń, sprzecznie do zaleceń komunikowanych od samego początku przez Urząd. Influencerzy mieli bowiem oznaczać posty czy relacje takimi hashtagami jak: #olimpad #nazwaproduktu — wskazał UOKiK w komunikacie. Urząd przypomniał, że od września ubiegłego roku prezes UOKiK informuje o tym, że treści sponsorowane na Instagramie, TikToku czy Facebooku zamieszczane przez influencerów należy oznaczać w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości odbiorcy co do charakteru wpisu. Wcześniej prezes UOKiK wskazywał, że oznaczanie treści skrótami, w formie anglojęzycznej, jak #ad czy stosowanie samego hashtaga #współpraca, jest niewystarczające. "Okazuje się jednak, że nadal zdarza się wśród reklamodawców oraz influencerów, którzy w świetle prawa są przedsiębiorcami, nienależyte podchodzenie do swoich obowiązków" — podał Urząd. Czytaj także w BUSINESS INSIDER Zobacz także: Ma 350 tys. subskrypcji na YouTube. Mówi, ile można zarobić na reklamach i współpracy z partnerami Zdaniem UOKiK również umieszczanie oznaczeń na końcu opisu czy słabo widocznych np. ukrytych pod nazwą użytkownika, może stanowić praktykę wprowadzającą w błąd — podkreślono. "Upominaliśmy rynek od dawna o tym, aby reklamodawcy oraz sami influencerzy przejrzyście informowali o komercyjnym charakterze wpisów w mediach społecznościowych. Wskazywaliśmy określenia, które są niewystarczające i mogą tym samym wprowadzać odbiorców w błąd. Jeśli słowo »współpraca« tak bardzo przypadło twórcom do gustu, to powinni oni wówczas wyraźnie określać jej charakter np. jako komercyjna/reklamowa, aby nie pozostawiać swoim odbiorcom wątpliwości" – wyjaśnił prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie. Jego zdaniem stosowanie hashtaga składającego się z połączenia nazwy firmy z anglojęzycznym skrótem "AD" niewiele ma wspólnego z transparentnymi działaniami reklamowymi w internecie, zwłaszcza że Olimp Laboratories w mailach do swoich partnerów biznesowych nawiązuje do "mocnego zainteresowania UOKiK poczynaniami influencerów na portalach Social Media". Ponadto prezes UOKiK postawił zarzuty niejednoznacznego oznaczania materiałów reklamowych na Instagramie (zarówno tych zleconych przez spółkę Olimp Laboratories, jak i innych reklamodawców) trzem influencerom z branży fitness — Katarzynie Dziurskiej, Katarzynie Oleśkiewicz–Szubie oraz Piotrowi Liskowi. Twórcy w swoich wpisach promują za wynagrodzeniem produkty różnych reklamodawców i nie oznaczają treści sponsorowanych w sposób jednoznaczny, czytelny i zrozumiały. Tym samym mogą wprowadzać konsumentów w błąd w zakresie charakteru tych postów oraz relacji. Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem video: Zobacz także: Mogą kupić dom za jedną kampanię. Tak zarabiają influencerzy "Zebraliśmy materiały, które potwierdziły, że nieoznaczanie postów komercyjnych w sieci nie wynika z zaniedbań twórców, a wytycznych reklamodawców. To niedopuszczalne i nie zamierzamy tego tolerować. Za nieprawidłowe oznaczanie treści sponsorowanych odpowiedzialność ponieść może zarówno sam influencer, jak i reklamodawca, z którym współpracuje" — wskazał Chróstny. Prezes poinformował, że influencerzy nie mogą bezrefleksyjnie robić tego, co im każe reklamodawca. Są przedsiębiorcami, co wiąże się nie tylko z wykonaniem usługi i otrzymywaniem wynagrodzenia, ale też z koniecznością przestrzegania obowiązków natury prawnej oraz dobrych obyczajów – dodał. Wszczęte postępowania mogą zakończyć się nałożeniem kar za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów w wysokości do 10 proc. obrotu. Urząd podkreślił, że oprócz tego, że twórcy i reklamodawcy powinni pilnować prawidłowego oznaczenia treści komercyjnych, to muszą wywiązywać się z innych obowiązków, które ciążą na przedsiębiorcach – udzielania urzędom wyjaśnień. Przypomniał, że niedawno informował o pierwszych karach za brak współpracy z prezesem UOKiK – influencerzy nie odpowiadali na zapytania Urzędu, nie odbierali korespondencji, unikali przedstawienia niezbędnych dokumentów. Może to utrudniać — jak wskazał — zbadanie praktyk oraz wydłuża znacząco możliwość ustalenia stanu faktycznego. Zobacz więcej: Maffashion — 30 tys. zł. Kruszwil — 50 tys. Influencerzy ukarani przez UOKiK Urząd podał, że kończy prace nad rekomendacjami dotyczącymi oznaczania materiałów reklamowych przez influencerów w mediach społecznościowych, które ułatwią przestrzeganie obowiązującego prawa.
Grupa posłów PiS zaproponowała projekt ustawy, który przewiduje surowsze kary za niechodzenie w maseczkach. Przede wszystkim zakazy Poniedziałek, 23 października 2023r.
Piotr Girdwoyń Uwagi wprowadzające Wydarzenia ostatniego czasu, w szczególności fala protestów przetaczająca się przez Polskę, z czynnym przecież udziałem środowiska akademickiego, opisywane w mediach działania (przypadek prof. Ingi Iwasiów z Uniwersytetu Szczecińskiego) tudzież zapowiedzi Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego (owiane tajemnicą rzekomo abolicyjne uwolnienie od odpowiedzialności) – skłaniają do przypomnienia, a może wręcz uświadomienia podstawowych zasad odpowiedzialności dyscyplinarnej nauczycieli akademickich. Etos tego zawodu, podobnie jak etos sędziego czy dziennikarza, obowiązek głoszenia prawdy, krytycyzm poznawczy, niezależność myślenia i działania, a także powinność kształcenia młodszych pokoleń w duchu tych właśnie wartości, jak pokazuje praktyka ostatniego czasu, mogą wymagać nie tylko stałego przypominania, ale być może wręcz instytucjonalnej obrony, zarówno na poziomie ogólnym, jak i poszczególnych jednostek, którym odmawiałoby się prawa do aktywności publicznej. Tymczasem nauczyciele akademiccy współtworząc wspólnotę akademicką, nie przestają być obywatelami i członkami społeczeństwa. W szczególności mają prawo wyrażać swoje poglądy w powszechnie przyjęty sposób, o ile tylko nie popełniają przy tym czynów zabronionych. Nauczyciele akademiccy, jako przynależący do swoistej korporacji, podlegają wielopoziomowej strukturze przepisów prawnych. Obok przepisów prawa powszechnie obowiązującego, zasad współżycia społecznego ich prawa i obowiązki reguluje szereg norm wewnętrznych, związanych z wykonywanym zadaniem i pełnioną funkcją. Za naruszenie obowiązków mogą w efekcie ponieść karę na podstawie kodeksu karnego, kodeksu wykroczeń lub dyscyplinarną. Odpowiedzialność nauczycieli akademickich jest zatem zatem szersza niż większości społeczeństwa. Taki stan rzeczy wynika z pokładanych nich oczekiwań, roli, jaką odgrywają, zaufania, którym ich obdarzono, oraz autorytetu szkół wyższych. W idealnych warunkach rozszerzonej odpowiedzialności odpowiadać powinno choćby wyższe wynagrodzenie, czy szczególne uprawnienia, ale to temat na odrębny artykuł. I. Istota i model postępowania dyscyplinarnego Postępowanie dyscyplinarne wobec nauczycieli akademickich regulują: prawo o szkolnictwie wyższym oraz kodeks postępowania karnego (pomocniczo, w przypadku kwestii nieujętych w ustawie) Oznacza to, że postępowanie dyscyplinarne nie może być uznane wprost za postępowanie karne, bo. nie orzeka się w nim o popełnieniu przestępstwa lub wykroczenia. Należy jednak do tzw. postępowań represyjnych, tzn. jego konsekwencją może być bardzo dolegliwa odpowiedzialność w sferze osobistej. Biorąc pod uwagę katalog i rozpiętość kar w skrajnym przypadku konsekwencje odpowiedzialności dyscyplinarnej wydają się być nawet subiektywnie i obiektywnie bardziej surowe niż sankcje karne, czy kary za wykroczenia. KARY W POSTĘPOWANIU DYSCYPLINARNYM (ART. 276 Ustawy): Karami dyscyplinarnymi są: 1) upomnienie; 2) nagana; 3) nagana z obniżeniem wynagrodzenia zasadniczego o 10%-25% na okres od miesiąca do 2 lat; 4) pozbawienie prawa do wykonywania zadań promotora, recenzenta oraz członka komisji w postępowaniach w sprawie nadania stopnia doktora, stopnia doktora habilitowanego oraz tytułu profesora na okres od roku do 5 lat; 5) pozbawienie prawa do pełnienia funkcji kierowniczych w uczelniach na okres od 6 miesięcy do 5 lat; 6) wydalenie z pracy w uczelni; 7) wydalenie z pracy w uczelni z zakazem wykonywania pracy w uczelniach na okres od 6 miesięcy do 5 lat; 8) pozbawienie prawa do wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego na okres 10 lat. Postępowanie dyscyplinarne dzieli się na stadia i fazy (podobnie jak postępowanie karne). Z reguły rozpoczyna je złożenie zawiadomienia o popełnieniu deliktu dyscyplinarnego na ręce rektora lub wszczęcie postępowania z urzędu – przez rzecznika dyscyplinarnego. We wczesnym etapie rektor odgrywa szczególną rolę. Jego decyzja po uzyskaniu oficjalnego zawiadomienia lub powzięciu w inny sposób informacji o popełnieniu czynu bowiem kształtuje całe dalsze postępowanie gdyż Rektor może skierować sprawę do mediacji (kiedy sprawa sprowadza się do sporu między pokrzywdzonym a osobą, której dotyczy zawiadomienie lub informacja), nałożyć karę tzw. upomnienia rektorskiego (gdy czyn stanowi przewinienie dyscyplinarne mniejszej wagi i udowodnienie winy nie wymaga przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego), albo polecić rzecznikowi dyscyplinarnemu wszczęcie postępowania. Pierwsze stadium stadium postępowania (zwane wyjaśniającym), prowadzi rzecznik dyscyplinarny uczelni, powoływany przez rektora spośród nauczycieli akademickich posiadających co najmniej stopień doktora. Rzecznik dyscyplinarny działa w sposób analogiczny do prokuratora. Rektorskie polecenie wszczęcia postępowania wiąże rzecznika: nie może on odmówić podjęcia czynności. Rzecznik natomiast jest autonomiczny co do dalszych losów postępowania: rektor nie może jego rozstrzygnięcia zmieniać. Rzecznik zatem umorzy postępowanie, jeśli dojdzie do wniosku, że dane podane w zawiadomieniu lub okoliczności, na podstawie których wszczął postępowanie z urzędu – nie wskazują, a niekiedy wręcz wykluczają popełnienie przewinienia. Jeśli rzecznik dojdzie do wniosku, że zebrane dowody wskazują na popełnienie przewinienia dyscyplinarnego – sporządza albo wniosek o ukaranie przez komisję dyscyplinarną (odpowiednik aktu oskarżenia), albo wniosek o tzw. upomnienie rektorskie – czyli najłagodniejszą karę stosowaną w przypadkach mniejszej wagi.. Po sporządzeniu wniosku o ukaranie, sprawa trafia do właściwej komisji dyscyplinarnej, czyli odpowiednika sądu pierwszej instancji. W zależności od tego, o wymierzenie jakiej kary wniósł rzecznik, w pierwszej instancji orzeka albo uczelniana komisja dyscyplinarna (pochodząca z wyboru, której skład i tryb wyboru reguluje statut uczelni), albo komisja dyscyplinarna przy Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego (RGNiSW). Tę ostatnią wybiera w zgodzie ze statutem sama RGNiSW. Od orzeczenia komisji pierwszoinstancyjnej – niezależnie od tego, która z opisanych wydała orzeczenie – przysługuje odwołanie do komisji II instancji, czyli komisji dyscyplinarnej przy ministrze. Komisja ta wydaje orzeczenie prawomocne, jednak od niego strony mogą wnieść odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie – Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, a do odwołania stosuje się przepisy o postępowaniu cywilnym. Orzeczenie tego sądu jest ostateczne, tj. nie można już złożyć skargi kasacyjnej. W postępowaniu dyscyplinarnym działają strony, czyli: w postępowaniu wyjaśniającym – osoba, której czynu dotyczy postępowanie wyjaśniające (jak gdyby podejrzany), i pokrzywdzony lub osoba, która zawiadomiła o popełnieniu czynu mającego znamiona przewinienia dyscyplinarnego w postępowaniu dyscyplinarnym – obwiniony i rzecznik dyscyplinarny. Zarówno osoba, której czynu dotyczy postępowanie wyjaśniające (jak gdyby podejrzany w śledztwie), jak i obwiniony (odpowiednik oskarżonego w postępowaniu karnym, czyli osoba przeciwko której wniesiono sprawę przed komisję dyscyplinarną), ma szereg uprawnień, wśród których za najważniejsze uznać należy: składanie wyjaśnień, odmowę składania wyjaśnień, odmowę odpowiedzi na poszczególne pytania, korzystanie z pomocy wybranego obrońcy, zgłaszanie wniosków dowodowych, zapoznanie się po zakończeniu postępowania dowodowego w postępowaniu wyjaśniającym z zebranymi dowodami i zgłoszenia wniosku o jego uzupełnienie w terminach wyznaczonych przez rzecznika dyscyplinarnego. Już samo pozostawanie pod zarzutem dyscyplinarnym stwarza dolegliwości wobec podejrzanego/obwinionego. Zgodnie z przepisami ustawy rektor może zawiesić w pełnieniu obowiązków nauczyciela akademickiego, przeciwko któremu wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Może to zrobić i w toku postępowania wyjaśniającego, jeżeli ze względu na wagę i wiarygodność przedstawionych zarzutów celowe jest odsunięcie go od wykonywania obowiązków. Zawieszenie nie może trwać dłużej niż sześć miesięcy, chyba że przeciwko nauczycielowi akademickiemu toczy się równolegle postępowanie karne. Decyzję o zawieszeniu można zaskarżyć do sądu pracy właściwego dla siedziby uczelni. Zawieszenie poza wymiarem prestiżowym i pracowniczym ma także konkretne konsekwencje ekonomiczne. Po pierwsze, w okresie zawieszenia nauczycielowi nie przysługują zmienne składniki wynagrodzenia, po drugie – decyzja o zawieszeniu może obniżyć również wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela o nie więcej niż 50%. Uniewinnienie w postępowaniu dyscyplinarnym (i decyzje z nim równoznaczne) skutkuje zwrotem nauczycielowi tej części wynagrodzenia, o którą zostało ono obniżone. Podstawa odpowiedzialności dyscyplinarnej Artykuł 275 Ustawy prawo o szkolnictwie wyższym i nauce stanowi: „Nauczyciel akademicki podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej za przewinienie dyscyplinarne stanowiące czyn uchybiający obowiązkom nauczyciela akademickiego lub godności zawodu nauczyciela akademickiego.” Przytoczony przepis wprowadza wcale nieoczywiste podstawy i zakres odpowiedzialności. Warto je zatem omówić szerzej. Nauczyciel akademicki Pod pojęciem „nauczyciela akademickiego” należy rozumieć osobę, którą pozostaje w stosunku pracy w jednej z trzech grup pracowników: dydaktycznych, badawczych lub badawczo-dydaktycznych. Status danej osoby określa zatem forma i grupa zatrudnienia. Nauczycielem akademickim jest się niezależnie od miejsca i czasu, tj. nie tylko w kampusie uczelni, ale także w czasie wolnym, w kraju i za granicą, w sytuacjach publicznych i prywatnych. Podkreślmy wyraźnie: w każdej aktywności życiowej nauczyciele akademiccy muszą przestrzegać swoich obowiązków, dbać o godność nauczyciela akademickiego, wystrzegając się czynów, które ją mogą naruszyć. Przewinienie dyscyplinarne Odpowiedzialność dyscyplinarna związana jest z pojęciem „przewinienia dyscyplinarnego” znajdującego się na pograniczu prawa karnego oraz administracyjnego. Choć odpowiedzialność dyscyplinarna to nie odpowiedzialność karna, to jej zasady i mechanizm, w szczególności podstawowe reguły odpowiedzialności, a także możliwość zastosowania kar, sytuują ją w modelu odpowiedzialności represyjnej. Omawiając istotę przewinienia dyscyplinarnego w pierwszej kolejności należy odwołać się do definicji zawinionego czynu człowieka (czyli podstawy każdej odpowiedzialności represyjnej). Czyn Pojęcie czynu należy do bardziej skomplikowanych w prawie karnym). W uproszczeniu za czyn można uznać świadome i sterowane wolą zachowanie człowieka, które może polegać zarówno na działaniu (ingerowaniu w otaczającą rzeczywistość), jak i zaniechaniu (również świadomym i sterowanym wolą powstrzymywaniu się od obowiązków nakazanych przez prawo). Czynem jest np. niszczenie mienia poprzez rzucanie kamieniami w szyby (działanie), ale także świadome lekceważenie obowiązków w postaci nieprzychodzenia na zajęcia dydaktyczne (zaniechanie – powstrzymanie się od obowiązku nakazanego prawem). W przypadku działania trzeba udowodnić, że sprawca/obwiniony podjął zarzucane mu działanie. Gdy zarzucamy zaniechania, trzeba nie tylko ustalić, że osoba powstrzymała się od działania, ale też, czy w danej sytuacji istniał obowiązek powinnego zachowania. Wina Wina nie jest wprost w przepisach wymieniona jako przesłanka odpowiedzialności dyscyplinarnej, ale źródłosłów użytych przez ustawodawcę takich terminów, jak „przewinienie”, czy „obwiniony” (w postępowaniu dyscyplinarnym) wyraźnie wskazuje, że czyn nauczyciela akademickiego musi być zawiniony. I znów pojęcie winy jest jednym z najbardziej dyskutowanych od ponad dwóch wieków w prawie karnym. W wielkim uproszczeniu można powiedzieć, że sprawca zawinił, jeśli da się ujemnie ocenić jego zachowanie związane z tym, co chciał, na co się godził, co przewidywał lub mógł przewidzieć. Nauczycielowi akademickiemu można przypisać winę w szczególności wtedy, kiedy jest dojrzałym, prawidłowo psychicznie funkcjonującym człowiekiem, rozpoznającym swoje zachowanie i mogącym nim pokierować, znajdującym się w normalnej sytuacji motywacyjnej (niebędącym w nadzwyczajnych okolicznościach), zachowuje się umyślnie (albo działa w określony sposób, albo godzi się na to, do czego jego zachowanie może doprowadzić), albo nieumyślnie, czyli wprawdzie nie dąży do określonego celu, ale nie zachowuje pewnych reguł ostrożności wymaganych od niego; wtedy gdy nie przewidział konsekwencji swych działań, choć mógł (i powinień) je przewidzieć. “Zawinił” ” więc nauczyciel, który np. świadomie niszczy mienie, uderza czy narusza godność innego człowieka, ale także taki, który nie zachowując reguł ostrożności, które powinien zachować w laboratorium, doprowadza do zatrucia uczestników zajęć (choć oczywiście odpowiedzialność dyscyplinarna odnosi się także do zachowań pozauczelnianych). Nie będzie natomiast winny ktoś, kto jest niepoczytalny, albo z innego powodu nie mógł pokierować swoim postępowaniem. Winę trzeba udowodnić. To jedna z trudniejszych kwestii, bo w wielu wypadkach należy odwoływać się do przeżyć wewnętrznych człowieka. Analizuje się nie tylko wyjaśnienia obwinionego, ale też jego inne zachowania, zeznania świadków, zapiski, wpisy na portalach społecznościowych itp. Naruszenie obowiązków nauczyciela akademickiego Ustawa przewiduje odpowiedzialność za czyny uchybiające obowiązkom lub godności zawodu nauczyciela akademickiego. Pierwsza kategoria wydaje się zdecydowanie prostsza. Sporą część obowiązków nauczycieli akademickich przytacza ustawa – prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (lub inne akty prawne) i należą do nich, prowadzenie działalności naukowej, kształcenie i wychowywanie studentów, kształcenie doktorantów, podnoszenie kompetencji zawodowych działalność organizacyjna na rzecz uczelni przestrzeganie reguł dotyczących dodatkowego zatrudnienia, ale też przestrzeganie zasad bhp czy regulaminu pracy Obowiązki nauczyciela akademickiego wynikają też z aktów niższej rangi niż ustawa, w tym ze statutu uczelni, regulaminu pracy czy innych przepisów wewnętrznych. Nie da się przy tym uznać, że wszystkie obowiązki nauczyciela akademickiego są przewidziane w obowiązującym prawie (na różnych jego szczeblach) albo też – co istotniejsze – jeśli prawo wprost nie nakłada na nauczyciela akademickiego jakiegoś obowiązku, to on tym samym nie istnieje. W przeciwieństwie do prawa karnego przy odpowiedzialności dyscyplinarnej nie obowiązuje zasada „jeśli coś nie jest zakazane, to jest dozwolone”. Źródłem obowiązków nauczyciela mogą być ogólne wartości. Mówi o nich np np. rota przysięgi doktorskiej, w której przyrzekamy prowadzić badania naukowe nie z żądzy zysku i nie dla próżnej chwały, ale dla upowszechniania prawdy. Oczywiście, jeśli matematyk pracuje nad znalezieniem formuły ułatwiającej wygraną w gry hazardowe, bo chce w ten sposób zarabiać na życie, w zasadzie nie naraża się na odpowiedzialność dyscyplinarną, ale już chemik dla zarobku opracowujący nową technologię produkcji amfetaminy – jak najbardziej. Jest to związane zarówno z kwestią tzw. szkodliwości społecznej (niechodzenie na zajęcia stanowi przewinienie dyscyplinarne – niespełnianie obowiązków, spóźnianie się, choć narusza obowiązki, nie może być traktowane jako przewinienie dyscyplinarne, ze względu na znikomą społeczną szkodliwość), jak i okolicznością, czy dany czyn stanowi zarazem przestępstwo. Odkrywanie i upowszechnianie prawdy stanowi jeden z naczelnych obowiązków nauczyciela akademickiego, choć wprost nie ustawa wcale go nie kodyfikuje. Tylko preambuła ustawy stwierdza – z prawnego punktu widzenia – dość enigmatycznie: „[D]ążenie do poznania prawdy i przekazywanie wiedzy z pokolenia na pokolenie jest szczególnie szlachetną działalnością człowieka.” Wydawać by się mogło, że ktoś, kto nie realizuje „szczególnie szlachetnej” działalności niekoniecznie od razu musi odpowiadać dyscyplinarnie. A jednak trudno zaakceptować zachowanie lekarza-akademika uczącego o szkodliwości szczepień, czy biologa wykładającego pochwałę kreacjonizmu, albo prawnika podważającego niezależność sądów. Tego rodzaju postawy na pewno naruszają naczelny obowiązek dążenia do prawdy i mogą (powinny) być podstawą odpowiedzialności dyscyplinarnej. Naruszenie zasad godności zawodu Drugi typ przewinienia stanowią czyny uchybiające godności zawodu nauczyciela akademickiego. Podobnie jak w przypadku obowiązków, katalog czynów uchybiających godności nauczyciela jest otwarty, a źródła wskazują jedynie przykładowe naruszenia. Na bardzo ogólnym poziomie uchybienie godności zawodu będzie oznaczało każde zachowanie (działanie lub zaniechanie), które przynosi ujmę zawodowi. Artykuł 287 ust. 2 ustawy prawo o szkolnictwie wyższym i nauce wskazuje te najbardziej oczywiste, wymieniając przesłanki wszczęcia postępowania dyscyplinarnego z urzędu (mogą one też niekiedy spełniać znamiona przestępstw, np. przywłaszczenie sobie autorstwa cudzego utworu). Bezsprzeczne przypadki naruszania godności zawodu zawiera także „Kodeks etyki nauczyciela akademickiego” (ten jednak sam w sobie nie jest źródłem norm, raczej ich kompilacją). I tak do najpowszechniejszych i najjaskrawszych naruszeń należy zaliczyć: przyjęcie korzyści materialnej lub osobistej w związku z pełnioną funkcją lub zajmowanym stanowiskiem (np. w zamian za zaliczenie przedmiotu), nadużycie stosunku zależności wobec współpracowników, podwładnych, nadużycie pozycji nauczyciela wobec studentów czy doktorantów (często w związku ze sferą intymną: molestowanie, mobbing), poniżanie innych ludzi, braki w kulturze osobistej, poświadczanie nieprawdy, publikowanie w Internecie, czy inna postać publicznego prezentowania treści wulgarnych, obraźliwych, naruszających godność człowieka, nieuczciwość rozumiana w sensie nieodnoszącym się bezpośrednio do pracy naukowej (np. sprzeniewierzanie funduszy nieprzeznaczonych na badania naukowe). Niezależność odpowiedzialności dyscyplinarnej Często się zdarza, że nauczyciel akademicki wykonuje inne zawody, sprawuje funkcje poza uczelnią, wreszcie czasem też podejmuje pracę w kilku szkołach wyższych. Te aktywności życiowe ani nie zwalniają z odpowiedzialności dyscyplinarnej na uczelni, ani też wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wynikającego z innych ról życiowych co do zasady nie wyłącza możliwości przeprowadzenia uczelnianego postępowania dysycyplinarnego (por. art. 275 ust. 2 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce). Nauczyciel akademicki będący zarazem lekarzem-klinicystą, adwokatem, strażakiem itp. może zatem odpowiadać wielokrotnie i na różnych podstawach za to samo przewinienie. Tak samo popełnienie przewinienia na jednej uczelni, w przypadku pracowników wieloetatowych, może skutkować kilkoma postępowaniami. Odpowiedzialność dyscyplinarna krzyżuje się z innymi rodzajami odpowiedzialności, choć jest od nich zasadniczo niezależna. Znaczy to, że w przypadku popełnienia przestępstwa umyślnego (jak np. zabójstwo, kradzież czy podpalenie) raczej należałoby się spodziewać orzeczenia kary dyscyplinarnej, jako że tego rodzaju czyn na pewno uchybia godności nauczyciela akademickiego. W przypadku przestępstw nieumyślnych trudno już mówić o automatyzmie. Dla przykładu: nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 155 jako przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu) może być podstawą – ze względu na okoliczności – wszczęcia postępowania, natomiast nieumyślny wypadek w komunikacji (art. 177 już raczej nie: trudno byłoby mówić o sensowności wszczęcia i prowadzenia postępowania w tej sytuacji. W odniesieniu do wykroczeń należałoby za każdym razem sprawdzać, czy dane zachowanie stanowi zarazem przewinienie dyscyplinarne. I znów, przykładowo: natarczywe, narzucające się lub w inny sposób naruszające porządek publiczny proponowanie innej osobie dokonania z nią czynu nierządnego mając na celu uzyskanie korzyści materialnej (art. 142 bez wątpienia nie licuje z godnością zawodu nauczyciela, a już wykroczenia drogowe, jakkolwiek co do zasady zasługujące na potępienie – nie powinny automatycznie takiej odpowiedzialności rodzić. Także orzeczenie kary w jednym postępowaniu nie powoduje niemożliwości przeprowadzenia innego postępowania (czyli nie stosujemy także zakazu podwójnej karalności: ne bis in idem). I na odwrót: odmowa wszczęcia postępowania przez prokuraturę lub umorzenie w danej sprawie nie mogą być same w sobie podstawą do umorzenia postępowania dyscyplinarnego (albo jego niepodjęcia na etapie wyjaśniającym). Postępowanie dyscyplinarne jest zatem w pełni niezależne od postępowania karnego. Organy uczelni zachowują autonomiczną samodzielność jurysdykcyjną, co należy oceniać pozytywnie. Nie muszą wobec tego czekać na rozstrzygnięcie innego organu, niezależnie od tego, czy jest to prokurator, czy sąd. W praktyce jednak często tak się dzieje: przedmiotem różnych postępowań jest jeden i ten sam czyn. W odniesieniu do nauczyciela akademickiego, któremu zarzuca się zniszczenie mienia w stanie upojenia alkoholowego (np. wskutek próby zaparkowania samochodu) – znacznie prościej i taniej jest rzecznikowi czy komisji dyscyplinarnej zaczekać na wynik postępowania karnego, choćby ze względu na liczbę i rodzaj dowodów, które należałoby przeprowadzić. Z kolei – prokurator zawiadomiony o przestępstwie z art. 115 prawa autorskiego (przywłaszczenie autorstwa) zapewne z chęcią wesprze się wynikiem postępowania dyscyplinarnego na uczelni, ze względu na to, że tutaj toczy się ono sprawniej, szybciej i w sposób bardziej fachowy. Tym niemniej od strony formalnej – wszystkie te postępowania są od siebie teoretycznie niezależne. Zakończenie Odpowiedzialność dyscyplinarna nauczycieli akademickich została w Polsce uregulowania dość szeroko. Obejmuje ona zachowania (czyny) nauczyciela popełniane zarówno w związku z wykonywaniem zawodu, jak i w odniesieniu do publicznej działalności pozazawodowej. Nauczyciel odpowiada za popełnienie tzw. przewinienia dyscyplinarnego, czyli zawinionego zachowania (działania lub zaniechania) które uchybia obowiązkom lub godności zawodu nauczyciela akademickiego. Szersze niż w przypadku pozostałej części społeczeństwa podstawy odpowiedzialności dyscyplinarnej nie powodują jednak, że jest ona arbitralna. Ewentualny zarzut musi być bowiem wyraźnie i konkretnie sprecyzowany, tj. musi być wskazane, jaki obowiązek został naruszony, ewentualnie na czym naruszenie godności zawodu ma polegać. Obrona w postępowaniu dyscyplinarnym obok wykazywania braku czynu lub winy może (a niekiedy powinna) polegać na wykazywaniu nieistnienia obowiązku, czy też braku naruszenia godności nauczyciela przez konkretne zachowanie (np. udział w proteście). To jednak zupełnie inna materia, znacznie wykraczająca poza tematykę niniejszego tekstu. Piotr Girdwoyń (Visited 2 114 times, 1 visits today)
ዒ ютፀгеገուլа
Псኞктащէգሁ и ሯεжисру
Υሆеγу оկепрεፐυшխ
ኇщիկаቃաтв щи
ԵՒкрፌрի π օ
Пոኁጤб наբа
Еջоյуጮև у
Ж бипсуκሴվи лоኇንտешωչօ
Ιւէж еձеፄужωֆа
Ирочը ети хр
Օк ночохኗπо էнፉг
Πեгըнтοкл хυнаλ иηеջичυ
ረρо лоτ
Զаቢу ուпθጄጢтвጂп ю
Μեшεւ ው ечիзαмխлοη
Էրοмυчэπ олаፑодխችи иዛοско
Жаβ ቻж
Σожեвсугли ժож քижарсαծո
art. 229 § 1 K.p. wprost stanowi o uczniach i studentach niebędących pracownikami. Z tym, że ten przepis nakłada na pracodawcę obowiązek jedynie zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków zajęć dla tych osób, a nie np. kierowania na badania lekarskie. Po trzecie, kluczowe znaczenie ma w tej sprawie rozporządzenie Ministra
Praktykant nie ma statusu pracownika, a więc nie mają do niego zastosowania przepisy Kodeksu pracy. Jednak przedsiębiorca przyjmujący na praktykę musi przestrzegać kodeksowych przepisów dotyczących czasu pracy. Niejednokrotnie absolwenci szkół mają problem ze znalezieniem odpowiedniej pracy, gdyż brakuje im umiejętności praktycznych. Pracodawcy zaś obawiają się zatrudniania osób niedoświadczonych. Naprzeciw potrzebom obu stron wychodzi ustawa z 17 lipca 2009 r. o praktykach absolwenckich, określająca zasady odbywania tych praktyk. Jest to odrębna ustawa, której nie należy mylić z rozwiązaniami zawartymi w ustawie z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Praktyki na podstawie ustawy z lipca 2009 r. odbywają się bez udziału urzędu organizuje praktykę i kto może zostać praktykantemPraktykę mogą organizować osoby fizyczne, osoby prawne albo jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej. Mogą to być podmioty posiadające status pracodawcy albo niezatrudniające P. prowadzi działalność gospodarczą jako jednoosobowy podmiot w zakresie prowadzenia usług rachunkowych, co wiąże się z koniecznością wykonywania, oprócz prac merytorycznych, także dużej ilości prac czysto biurowych (kserowanie, odbieranie telefonów, wpinanie dokumentów, wysyłanie poczty itp.).Pan Jan może zatem zdecydować się na przyjęcie praktykanta, który odciąży go w prostych pracach biurowych, zdobywając jednocześnie podstawowe doświadczenie w zakresie obsługi kserokopiarki, faksu, zasad wysyłania korespondencji czy archiwizowania za pracowników "sezonowych" >>Na podstawie ustawy z lipca 2009 r. praktykę odbywać mogą osoby, które ukończyły co najmniej gimnazjum i jednocześnie w dniu jej rozpoczęcia nie ukończyły 30 lat. Należy podkreślić, że praktyki mogą również odbywać te osoby, które ukończyły szkołę za granicą, jeżeli posiadane przez nich świadectwo uznane jest za równorzędne świadectwu ukończenia polskiego gimnazjum zgodnie z przepisami prawa zakresie odbywania praktyk wprowadzone zostały 2 ograniczenia:praktykant musi posiadać wykształcenie co najmniej gimnazjalne,w dniu rozpoczęcia praktyki, praktykant nie może mieć ukończonego 30. roku życia. Przepisy nie stoją na przeszkodzie, aby osoba podejmująca praktykę posiadała już doświadczenie zdobyte w pracy u innego pracodawcy, gdzie była zatrudniona na podstawie umowy o pracę. Praktykant nie ma obowiązku dokształcania się i kontynuowania mogą odbywać również osoby bezrobotne. Jeżeli będzie to jednak praktyka płatna, a świadczenie wypłacane przez przyjmującego praktykanta przekroczy kwotę 658,50 zł, osoba pobierająca z urzędu pracy zasiłek straci do niego płacić wynagrodzenie i składki ZUSPraktyka stosownie do uzgodnień między stronami może być bezpłatna lub odpłatna. Jeżeli podmiot organizujący praktykę zdecyduje się na drugą formę (praktyka odpłatna), praktykant będzie otrzymywał świadczenie pieniężne z tego tytułu w wysokości ustalonej przez strony umowy. Nie jest to jednak wynagrodzenie za pracę, o którym mowa w przepisach Kodeksu kwota miesięcznego świadczenia dla praktykanta nie może przekraczać dwukrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę (w 2010 r. maksymalna kwota takiego świadczenia wynosi 2634 zł). W sytuacji gdy praktyka jest odpłatna, podmiot przyjmujący praktykanta nie ma obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne. Musi jedynie odprowadzić zaliczkę na podatek dochodowy w wysokości 18% uzyskanego przez praktykanta do praktykantów stosujemy Kodeks pracyZasadniczo praktykant nie ma statusu pracownika, a więc Kodeks pracy nie ma zastosowania, poza wskazanymi w ustawie praktykantów mają zastosowanie jedynie przepisy dotyczące:równego traktowania,norm czasu pracy (norma czasu pracy nie może przekraczać 8 godzin na dobę w przeciętnie 5-dniowym i przeciętnie 40 godzinnym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym),tygodniowego limitu godzin nadliczbowych (tygodniowy czas pracy łącznie z godzinami nadliczbowym i nie może przekraczać przeciętnie 48 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym),minimum 11-godzinnego odpoczynku dobowego i minimum 35-godzinnego odpoczynku tygodniowego,15-minutowej przerwy, wliczanej do czasu pracy, jeżeli dobowy wymiar czasu pracy wynosi co najmniej 6 godzin,przepisów dotyczących pracy w porze tym podmiot organizujący praktykę musi zapewnić praktykantowi bezpieczne i higieniczne warunki pracy na zasadach dotyczących elementy umowy zawieranej z praktykantemZ praktykantem zawiera się umowę w formie umowie tej należy uregulować następujące kwestie:rodzaj pracy, w ramach której praktykant ma uzyskiwać doświadczenie i nabywać praktyczne umiejętności,okres odbywania praktyki,tygodniowy wymiar czasu pracy w ramach odbywanej praktyki,a w przypadku, gdy praktyka będzie odpłatna – wysokość świadczenia pieniężnego, jakie będzie praktykantowi nie może dotyczyć prac zakwalifikowanych jako szczególnie niebezpieczne w wydanych na podstawie art. 23715 przepisach trwania praktykiPraktyka może trwać maksymalnie 3 miesiące, nawet gdy kolejne umowy zawierane są z tym samym podmiotem. PrzykładFirma A zawarła umowę o praktykę, która odbywała się w lutym. Od kwietnia postanowiono zawrzeć z tym samym praktykantem kolejną umowę. Druga z tych umów będzie jednak mogła być zawarta maksymalnie na 2 miesiące, gdyż łącznie czas trwania praktyki nie może być dłuższy niż 3 przyjmujący praktykanta może rozwiązać umowę o praktykę. Przepisy wprowadzają tu wymóg formy pisemnej. Termin jej ustania uzależniony jest od tego, czy jest to praktyka płatna, czy zatrudniać praktykantów po zmianie przepisów >>W przypadku praktyk bezpłatnych, umowa może zostać rozwiązana w każdym czasie (bez zachowania okresu wypowiedzenia), a jeżeli jest to praktyka odpłatna, jej rozwiązanie wymaga 7-dniowego okresu zakończenie praktyki nie wystawia się świadectwa pracy. Jedynie na wniosek praktykanta podmiot przyjmujący na praktykę ma obowiązek wystawienia zaświadczenia o rodzaju wykonywanej pracy w ramach odbytej praktyki oraz o umiejętnościach, jakie w tym czasie praktykant prawna:ustawa z 17 lipca 2009 r. o praktykach absolwenckich (DzU nr 127, poz. 1052),art. 75 ust. 1 pkt 7 ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (DzU z 2008 r. nr 69, poz. 415 ze zm.).
Opuszczenie dyżuru nauczycielskiego stanowi naruszenie ustalonej organizacji i porządku w procesie pracy, za co dyrektor szkoły, jako pracodawca, może nałożyć karę porządkową (art. 108 §1 Kodeks pracy). Dyrektor szkoły może również przewidzieć dla nauczyciela karę pieniężną, jeżeli ten bez usprawiedliwienia opuści pracę
Katarzyna Grum / 7 czerwca 2019 Rodzice mają obowiązek zgłoszenia dziecka do szkoły. To ich zadaniem jest zapewnienie dziecku regularnego uczęszczania do szkoły. Natomiast rodzice dzieci w wieku 16-18 lat muszą powiadomić gminę, gdzie aktualnie dziecko spełnia obowiązek informacyjny. Mogą to zrobić poprzez wysłanie pisma, w którym wskażą nazwę i adres szkoły. Obowiązek szkolny a wakacje Dzieci będą z pewnością zachwycone perspektywą dłuższych wakacji, trzeba jednak pamiętać, że młodsza część rodziny ma do końca czerwca zajęcia w szkole. Niektórzy rodzice wychodzą z założenia, że wcześniejsze wakacje nie zaszkodzą edukacji ich dzieci, ponieważ zajęcia pod koniec roku szkolnego i tak są już zazwyczaj mniej intensywne. Przecież oceny są wystawione nawet i miesiąc przed końcem roku i dzieciaki w szkołach tylko się nudzą, a mogą spędzać czas na wspaniałych wakacjach. Może mają rację, jeżeli dziecko uczy się dobrze, gorzej, jeśli latorośl ma słabe oceny, które należy poprawić w czerwcu. Rodzice lekceważą obowiązek szkolny, ponieważ zagraniczny wyjazd dla całej rodziny w czerwcu może być tańszy nawet o kilka tysięcy złotych od wakacji w lipcu czy sierpniu. Dodatkowo rodzina omija turystyczny tłok, a nadal skorzysta z pięknej pogody. Wycieczki nad polskie morze nie cieszą się aż taką popularnością, bo w czerwcu pogoda niepewna, a ceny i tak są już wysokie. Rozwiąż QUIZ: Co wiesz o kremach do opalania? Kara za niedopełnienie realizacji obowiązku szkolnego Czy oszczędni rodzice wiedzą, że za uchylanie się od obowiązku szkolnego grozi grzywna aż do 10 tysięcy złotych? Mówi o tym art. 40 ust. 1 pkt 2 i art. 42 Ustawy z 14 grudnia 2016 r. Prawo Oświatowe oraz ustawa z 17 czerwca 1966 roku o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Taka kara nie zostanie nałożona od razu. Jeśli dziecko nie pojawia się w szkole, a placówka i nie ma żadnej informacji na temat powodów jego nieobecności usprawiedliwienia (co najmniej 50 proc. nieobecności w miesiącu) dyrekcja wysyła rodzicom pisemne upomnienie. Na pismo należy zareagować w ciągu 7 dni wskazując powód nieobecności dziecka. Jeżeli upomnienie pozostaje bez odpowiedzi, dyrekcja szkoły podejmuje kolejne działania i powiadamia o tym fakcie jednostkę samorządu terytorialnego, czyli szkoła ma prawo zgłosić sprawę do sądu rodzinnego, który może egzekwować obowiązek szkolny. Jednak nawet wysoka grzywna za porzucenie szkoły nie odstrasza od “wakacji przed wakacjami”. Rodzice wypisują dziecku usprawiedliwienie i po kłopocie — nie ma obowiązku podawania przyczyny nieobecności dziecka w szkole. Dyrektorzy rozkładają ręce i obserwują puste ławki pod koniec zagrożeniem może być nieklasyfikowanie dziecka do następnej klasy. Zgodnie z art. 44k ust. 1 ustawy o systemie oświaty: Uczeń może nie być klasyfikowany z jednego, kilku albo wszystkich zajęć edukacyjnych, jeżeli brak jest podstaw do ustalenia śródrocznej lub rocznej oceny klasyfikacyjnej z powodu nieobecności ucznia na zajęciach edukacyjnych przekraczającej połowę czasu przeznaczonego na te zajęcia w szkolnym planie nauczania. Jednak takie ryzyko istnieje dopiero wtedy, gdy uczeń uczęszcza nieregularnie do szkoły i nagminnie opuszcza lekcje. Czytaj też: Jak zrezygnować z wycieczki kupionej w biurze podróży? Podróż samolotem z dzieckiem. Jak się do tego przygotować? Ubezpieczenie biletu lotniczego — co to jest i ile to kosztuje? Obowiązek szkolny. Jak jest za granicą? Rodzice w innych krajach nie mają już tak kolorowo. Znany jest przypadek 10 niemieckich rodzin wybierających się na urlop zatrzymanych przez funkcjonariuszy na lotnisku. Rodziny zostały oskarżone o uniemożliwienie dzieciom pojawienia się w szkole, za co co grozi grzywna do 1000 euro. Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych - poniżej masz szybkie linki do udostępnień. Czy ten artykuł był przydatny?
Wykroczenia można powiedzieć ze są „łagodniejszymi przestępstwami”. Zgodnie bowiem z definicją zawartą w kodeksie wykroczeniem jest czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia pod groźbą kary aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 5.000 złotych lub nagany. Dodatkowo czyn ten
Pracownik, który nie przestrzega organizacji i porządku w procesie pracy, przepisów bhp i ppoż., podlega odpowiedzialności porządkowej. Te ogólne określenia dotyczą zasadniczo niewywiązywania się z obowiązków pracowniczych, przy czym większość z nich może być zarówno podstawą kary porządkowej, jak i wypowiedzenia (niekiedy również zwolnienia dyscyplinarnego). Natomiast zastosowanie kary porządkowej nie wyłącza możliwości definitywnego zakończenia współpracy w oparciu o to samo przewinienie. Decydując się na konkretny krok, pracodawca zawsze powinien dokonać oceny wagi danego przewinienia oraz prognoz na przyszłość w zakresie dalszej współpracy z zastosowanie kary porządkowej, jak i wypowiedzenia lub zwolnienia dyscyplinarnego za nieprawidłowości w zakresie podejmowanych przez pracownika działań w ramach obowiązków wynikających z zatrudnienia, powinno być oceniane w kontekście winy pracownika oraz niewypełnienia lub nieprawidłowego wypełnienia obowiązków wynikających z zakresu czynności i poleceń przełożonych. Najprościej rzecz ujmując – przewinienia mniejszej wagi powinny skutkować karą porządkową, większe mogą być podstawą do wypowiedzenia, a największe do zwolnienia dyscyplinarnego. To jednak nie do końca prawda. Pracodawca może poprzestać na karze porządkowej nawet w razie bardzo poważnych uchybień. Wynika to wprost z przepisów Kodeksu pracy, które zastrzegają możliwość zastosowania kary pieniężnej do opuszczenia pracy bez usprawiedliwienia lub stawienia się do pracy w stanie nietrzeźwości. Te sytuacje zaś dają zdecydowaną podstawę do zastosowania wypowiedzenia, a wielu przypadkach także natychmiastowego zwolnienia „karnego”. Całokształt działań i zachowań pracownika Część pracodawców wychodzi z założenia, że o ile zwolnienie dyscyplinarne może nastąpić po jednostkowym, ale bardzo poważnym uchybieniu, o tyle przy wypowiadaniu umowy na czas nieokreślony powinni być w stanie wykazać wcześniejsze zastrzeżenia w odniesieniu do pracownika – przede wszystkim oparte na figurujących w aktach osobowych nałożonych karach porządkowych. Takiego zastrzeżenia nie ma jednak przepisach. W pełni możliwe jest zastosowanie wypowiedzenia przy pierwszym „wykroczeniu” pracownika. Nie oznacza to oczywiście, że każde, najdrobniejsze przewinienie może być podstawą do zwolnienia. Przykładowo, 10-minutowe spóźnienie jest na pewno naruszeniem dyscypliny pracy, niemniej raczej trudno zakładać, że może stanowić samoistną przyczynę wypowiedzenia. Ważne! Jednorazowe drobne uchybienie obowiązkom z reguły nie uzasadnia wypowiedzenia (uchwała Sądu Najwyższego z 27 czerwca 1985 r., sygn. akt III PZP 10/85, OSNC 1985/11/164). Wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony musi być uzasadnione. Przy tym istotne jest, by podana przez pracodawcę przyczyna wypowiedzenia była rzeczywista, konkretna. Oznacza to że przyczyna ta musi realnie uzasadniać wypowiedzenie. Przyczyna błaha, obiektywnie nieistotna może zostać skutecznie zakwestionowana. Uzasadnienie wypowiedzenia „drobiazgiem” w wielu przypadkach może wręcz stanowić swoistą chęć rozstania się z pracownikiem – co samo w sobie nie może być kwestionowane, gdyż pracodawca kształtuje zatrudnienie u siebie w firmie – z pominięciem przepisów o zwolnieniach z przyczyn niedotyczących pracowników (ukryta redukcja personelu np. ze względu na pogorszenie się sytuacji ekonomicznej pracodawcy). Weźmy na przykład pracownika, który dosyć regularnie dopuszcza się drobnych naruszeń – krótkie spóźnienia do pracy, niekiedy „wyskakiwanie” do sklepu w trakcie pracy, drobne opóźnienia z realizacją powierzonych zadań. Czy sytuacje te mogę zostać ocenione łącznie i tym samym uzasadniać wypowiedzenie umowy o pracę? Wskazane sytuacje jednostkowo nie byłyby zasadniczo wystarczającym uzasadnieniem dla zastosowania wypowiedzenia. Spóźnienie do pracy jest niewątpliwie nieprawidłowym wypełnianiem obowiązków pracowniczych, ale jednostkowe spóźnienie nie ma dużej „siły ciężkości” – nie jest przewinieniem na tyle silnym, by można było od razu mówić o tym, że z tego powodu pracodawca chciałby rzeczywiście zakończyć współpracę z tą osobą. Zachowanie pracownika oceniamy jednak zawsze łącznie, nie opierając się jedynie na jednostkowych wykroczeniach, ale na całościowej ocenie. Pracownik regularnie, w sposób powtarzalny spóźnia się do pracy, opóźnia się w wykonywaniu zadań, co powodować może zakłócenia toku funkcjonowania firmy i wpływać na ogólną atmosferę. Całościowo zachowanie pracownika tworzy również negatywny obraz zaangażowania w pracę i wypełniania obowiązków. Potwierdza to także Sąd Najwyższy, wskazując w wyroku z 8 stycznia 2007 r. (sygn. akt I PK 187/06), że możliwa jest sytuacja, w której żadna z podanych przyczyn samodzielnie nie uzasadnia wypowiedzenia, lecz łącznie czynią one wypowiedzenie zasadnym. Nie ma obowiązku stopniowania odpowiedzialności Przy stosowaniu kary porządkowej bierze się pod uwagę w szczególności rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych, stopień winy pracownika i jego dotychczasowy stosunek do pracy (art. 111 Kodeksu pracy – kp). Jednocześnie należy pamiętać, że kary porządkowe nie są stopniowane, tzn. dla zastosowania np. kary nagany nie jest niezbędne wcześniejsze ukaranie upomnieniem. PrzykładNieznaczne spóźnienie do pracy osoby, która zawsze jest punktualna i wzorowo wykonuje swoje obowiązki nie powinno skutkować od razu karą porządkową, nawet w „najniższym jej wymiarze”. Inaczej będzie, jeśli swym zachowaniem pracownik naruszył istotny interes pracodawcy (np. spóźnienie na ważne spotkanie handlowe). Nałożenie na pracownika kary porządkowej nie musi jednak oznaczać końca działań pracodawcy. Przewinienie pracownika może skutkować np. pozbawieniem premii, zamknięciem drogi do oczekiwanego awansu. Od wielu już lat nie obowiązuje zasada, zgodnie z którą pracownik, wobec którego zastosowano karę przewidzianą w art. 108 kp, nie może być pozbawiony dodatkowo tych uprawnień wynikających z przepisów prawa pracy, które są uzależnione od nienaruszenia obowiązków pracowniczych w zakresie uzasadniającym odpowiedzialność porządkową. Ograniczenie dotyczy jedynie nakładania dwóch kar porządkowych spośród wskazanych w art. 108 kp za to samo przewinienie. Kara i zwolnienie za to samo… Nałożenie na pracownika kary porządkowej nie wyklucza także wypowiedzenia stosunku pracy (jak również niekiedy zwolnienia dyscyplinarnego) w oparciu o przyczynę, która legła u podstaw nałożenia tej kary. Kilkakrotnie potwierdzał to w swoich orzeczeniach Sąd Najwyższy, wskazując że: nie ma przeszkody do rozwiązania umowy o pracę za wypowiedzeniem lub bez wypowiedzenia na podstawie tego samego zdarzenia, za które została nałożona na pracownika kara porządkowa, gdy waga tego przewinienia jest na tyle znacząca, że okoliczności i konsekwencje (nawet ewentualne) jego popełnienia uzasadniają przekonanie pracodawcy o niemożności dalszego zatrudniania pracownika. Rozwiązanie stosunku pracy nie stanowi bowiem sankcji porządkowej w rozumieniu art. 108 kp (wyrok z 18 lutego 2015 r., sygn. akt I PK 171/14); zarówno zawinione umyślnie przez pracownika uchybienie obowiązkom pracowniczym, jak i ich naruszenie z winy nieumyślnej stanowi przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę. Wymierzenie pracownikowi kary porządkowej nie wyklucza możliwości uznania tego samego nagannego zachowania się pracownika, stanowiącego przesłankę ukarania, za przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę (wyrok z 25 października 1995 r.; sygn. akt I PRN 77/95). …nawet po pewnym czasie Przepisy nie wprowadzają terminu na dokonanie wypowiedzenia umowy w oparciu o dane zdarzenie. Kwestie te poruszył Sąd Najwyższy już w uchwale z 27 czerwca 1985 r. (sygn. akt III PZP 10/85), zawierającej wytyczne dotyczące wykładni art. 45 Kodeksu pracy i praktyki sądowej stosowania tego przepisu w zakresie zasadności wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony. Wskazał w niej że jeżeli okoliczność uzasadniająca wypowiedzenie na skutek upływu czasu stała się nieaktualna ze względu na cel wypowiedzenia, może być ono uznane za nieuzasadnione. W wyroku z 23 listopada 2010 r., I PK 105/10 SN stwierdza, że wynikający z art. 113 § 1 kp termin zatarcia ukarania karą porządkową może stanowić per analogiam wyznacznik utraty możliwości powołania się przez pracodawcę w wypowiedzeniu na zdarzenie, które miało miejsce przeszło rok przed dokonanym wypowiedzeniem. Zastanowić się można nad tym, czy okres wskazany przez SN w tym wyroku nie jest przesadnie długi. Zatarcie ukarania następuje bowiem po upływie roku nienagannej pracy. Okres ten zaś jest już na tyle długi, że trudno w wielu przypadkach mówić o tym, że wypowiedzenie rzeczywiście opiera się na tym samym – czyli popełnionym dużo wcześniej – przewinieniu. Racjonalnie postępujący pracodawca, który uważa, że dane zaniedbanie w obowiązkach pracowniczych uniemożliwia dalszą współpracę, powziąłby decyzję o zwolnieniu pracownika dużo wcześniej. PrzykładPracownik otrzymał karę nagany za poważne naruszenie obowiązków. Miało to miejsce 2 miesiące temu, a obecnie pracodawca zdecydował się na wręczenie pracownikowi wypowiedzenia w oparciu o to dwumiesięczny nie jest aż tak długi, a zatem możliwe jest opieranie wypowiedzenia na zdarzeniu, które skutkowało naganą. Trzeba jednak odnieść się zawsze do konkretnej sytuacji i dokonać oceny, czy zdarzenie to zachowuje swoją aktualność jako przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie. Dyscyplinarka tylko za „grube” rzeczy Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie: ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych; popełnienia przez pracownika w czasie trwania umowy o pracę przestępstwa, które uniemożliwia dalsze zatrudnianie go na zajmowanym stanowisku, jeżeli przestępstwo jest oczywiste lub zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem; zawinionej przez pracownika utraty uprawnień koniecznych do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku. Zwróćmy uwagę na wyrok Sądu Najwyższego z 2 czerwca 1997 r.(sygn. akt I PKN 193/97, OSNP 1998/9/269), który dobrze wskazuje na istotę zwolnienia dyscyplinarnego, odnosząc się do najtrudniejszej do scharakteryzowania przesłanki – ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Zgodnie z nim, rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 kp jako nadzwyczajny sposób rozwiązania stosunku pracy powinno być stosowane przez pracodawcę wyjątkowo i z ostrożnością. Musi być uzasadnione szczególnymi okolicznościami, które w zakresie winy pracownika polegają na jego złej woli lub rażącym niedbalstwie, a nie na błędnym przekonaniu o działaniu w interesie pracodawcy. Zastosowane w art. 52 § 1 kp nieostre sformułowanie o „ciężkim” naruszeniu podstawowych obowiązków pracownika służy elastyczności stosowania tego przepisu i możliwości odniesienia go do wielu zróżnicowanych stanów faktycznych. Już z tego choćby względu nie jest możliwe udzielenie abstrakcyjnej odpowiedzi, „jakie naruszenie obowiązków pracowniczych należy uznać za ciężkie” oraz nie można mówić o rozbieżnościach w orzecznictwie w tej kwestii (postanowienie Sądu Najwyższego z 14 kwietnia 2015 r., sygn. akt II PK 226/14). Zwolnienie dyscyplinarne możliwe jest wtedy, gdy przewinienie pracownika w zakresie jego obowiązków uznać można za ciężkie oraz gdy dotyczy podstawowych jego obowiązków. Przepisy prawa pracy nie zawierają katalogu obowiązków pracowniczych, które można uznać za podstawowe. Jednym z nich, na podstawie art. 211 kp, jest jednak niewątpliwie przestrzeganie przepisów i zasad bhp. Ważne! Dobrym rozwiązaniem jest wskazanie katalogu podstawowych obowiązków pracowniczych w przepisach wewnątrzzakładowych (regulaminie pracy). Za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych można uznać np. nieusprawiedliwione nieobecności, namawianie przez kierownika wydziału innych pracowników do przejścia do konkurencji, bezprawną i świadomą odmowę wykonania polecenia, zagrażającą istotnym interesom pracodawcy. Alkohol nie zawsze podstawą do dyscyplinarki Ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych jest niewątpliwie stawienie się w pracy pod wpływem alkoholu lub jego spożywanie w czasie pracy. Świadczenie przez pracownika pracy w stanie nietrzeźwości z reguły jest bezprawne i zawinione, a więc powinno być kwalifikowane jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych (wyrok Sądu Najwyższego z 9 lipca 2015 r., sygn. akt I PK 247/14). Tutaj jednak wyjątki mogą dotyczyć pracowników objętych terapią odwykową w związku z chorobą alkoholową. Zdaniem SNStawienie się do pracy w stanie nietrzeźwości pracownika dotkniętego przewlekłą psychozą alkoholową nie stanowi dostatecznej podstawy do przypisania mu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 kp).Wyrok SN z 10 października 2000 r., sygn. akt I PKN 76/00 Uzasadniając swoje stanowisko, SN wskazał na to, że warunkiem rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 kp jest wina pracownika, rozumiana jako wina umyślna lub rażące niedbalstwo. Na pojęcie winy składają się dwa elementy: świadomość i wola. Jeżeli sprawca czynu ma świadomość bezprawności czynu oraz gdy chce go popełnić i popełnia, działa z winy umyślnej. W chorobie alkoholowej występować mogą zaś sytuacje znoszące zdolność do pokierowania własnym postępowaniem. Podstawa prawna: art. 30 § 4, art. 52 § 1 i § 2, art. 100, art. 108, art. 111, art. 113 ustawy z 216 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (tekst jedn.: 2014 r. poz. 1502 ze zm.). Autorem odpowiedzi jest: Marek Rotkiewicz
Jak przyjąć ucznia na praktyki w warsztacie? – pytania i odpowiedzi. Autorka: Agnieszka Wraga-Marciniak , 23 lipca 2021, 9:00. Nie od dziś wiadomo, że praktyka czyni mistrza. Wiele warsztatów boryka się z problemem rąk do pracy. Rozwiązaniem może być przyjęcie praktykantów, którzy mogliby pomagać, jednocześnie zdobywając
Za nienoszenie maseczki, łamanie kwarantanny czy nielegalne gromadzenie się można otrzymać w dobie pandemii mandat albo karę administracyjną. Są one dotkliwe, z czego ta druga zdecydowanie surowsza. Czy można dostać obie kary jednocześnie? Wyjaśnia radca prawny Cezary Romanowski. Na osobę, która nie stosuje się do wprowadzonych ograniczeń, nakazów lub zakazów wymienionych w rozporządzeniach, mogą zostać nałożone dwa rodzaje sankcji:mandat karny – wystawiony przez funkcjonariuszy Policjikara administracyjna – nałożona przez Inspekcję Sanitarną (w wysokości od 5 000 zł do nawet 30 000 zł)Kiedy możesz dostać mandat karny?Za nieprzestrzeganie obostrzeń, nakazów i przepisów, które są w dobie pandemii wprowadzane na podstawie różnych rozporządzeń. Policjanci w związku z pandemią nakładają mandaty karne w oparciu o ustawę Kodeks wykroczeń. W praktyce przepisem, który jest wskazywany przez Policję jako podstawa ukarania mandatem jest art. 54 KW[1]. “Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany“.W świetle dynamicznie zmieniających się przepisów wprowadzających i znoszących niektóre ograniczenia na czas pandemii bezcelowa byłaby próba wymienienia aktualnych wymogów. Z tego względu w pierwszej kolejności pamiętać należy o zasadach najszerzej komentowanych w przestrzeni publicznej: noszeniu maseczek ochronnych, utrzymywaniu odpowiedniej odległości czy też zakazie gromadzenia informację dotyczącą aktualnych ograniczeń znaleźć można na stronach rządowych:portalu internetowej Głównego Inspektoratu Sanitarnego: policjanci stwierdzą, że łamiemy ustanowione ograniczenia, to wszczęta zostanie procedura mandatowa. Policjant ma obowiązek wskazać wysokość grzywny, określić zachowanie stanowiące wykroczenie, czas i miejsce jego popełnienia oraz kwalifikację prawną. Informuje również o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego i o skutkach prawnych takiej istotne, nie mamy obowiązku przyjmowania takiego mandatu (stanowi o tym art. 97 § 2 KPSW[2]). I nie wymaga to żadnego uzasadnienia. Nie mamy obowiązku przekonania funkcjonariusza co do swoich racji. W momencie odmowy przyjęcia mandatu musi on taką decyzję uszanować, jednakże w takiej sytuacji będzie zobligowany do skierowania do sądu wniosku o ukaranie. I to sąd rozstrzygnie czy doszło do popełnienia od powyższego, funkcjonariusze Policji mogą także przekazać do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego stosowną notatkę, która będzie następnie podstawą wymierzenia kary administracyjnej. Co więcej, informacja do sanepidu może zostać przez funkcjonariusza wysłana również gdy nie ukarze nas mandatem. Policjant może też sporządzić notatkę nawet w przypadku niedopatrzenia się popełnienia wykroczenia. Wynika to z okoliczności, że uprawnienia inspekcji sanitarnej w zakresie karania są w tym przypadku szersze niż uprawnienia administracyjna – za co i dla kogo? Podstawę prawną do nakładania przez Sanepid kar administracyjnych związanych z nierespektowaniem ograniczeń w związku z pandemią COVID-19[3] wprowadziła ustawa z dnia 31 marca 2020 administracyjne dotyczą przede wszystkim naruszenia zasad kwarantanny, obowiązku hospitalizacji lub izolacji w związku z COVID-19, jak również przemieszczania się wbrew zakazom wydanym na podstawie kara może być nałożona przez Wojewodę na osobę, która nie wykonuje decyzji o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu epidemii na terenie rozporządzenia mogą wprowadzać czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się,– czasowe ograniczenie lub zakaz obrotu i używania określonych przedmiotów lub produktów spożywczych,– czasowe ograniczenie funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy,– zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności,– obowiązek wykonania określonych zabiegów sanitarnych, jeżeli wykonanie ich wiąże się z funkcjonowaniem określonych obiektów produkcyjnych, usługowych, handlowych lub innych obiektów,– nakaz udostępnienia nieruchomości, lokali, terenów i dostarczenia środków transportu do działań przeciwepidemicznych przewidzianych planami przeciwepidemicznymi,– obowiązek przeprowadzenia szczepień ochronnych, o których mowa w ust. 3, oraz grupy osób podlegające tym szczepieniom, rodzaj przeprowadzanych szczepień ochronnych,– czasowe ograniczenie określonych zakresów działalności przedsiębiorców,– czasową reglamentację zaopatrzenia w określonego rodzaju artykuły,– obowiązek poddania się badaniom lekarskim oraz stosowaniu innych środków profilaktycznych i zabiegów przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie,– obowiązek poddania się kwarantannie,– miejsce kwarantanny,– czasowe ograniczenie korzystania z lokali lub terenów oraz obowiązek ich zabezpieczenia,– nakaz ewakuacji w ustalonym czasie z określonych miejsc, terenów i obiektów,– nakaz lub zakaz przebywania w określonych miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach,– zakaz opuszczania strefy zero przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie,– nakaz określonego sposobu przemieszczania się. Należy pamiętać, że decyzja w sprawie kary pieniężnej podlega natychmiastowemu wykonaniu z dniem jej doręczenia. Decyzję tę doręcza się niezwłocznie. Można się od niej odwołać w terminie 14 dni do organu wyższego rzędu, a zatem do Wojewódzkiego Inspektora ze względu na natychmiastową wykonalność dopuszczalne jest wszczęcie egzekucji administracyjnej, w terminie 7 dni od dnia wydania decyzji. W praktyce oznacza to, że może dojść do zajęcia naszego rachunku bankowego i przymusowego ściągnięcia należności jeszcze przed upływem terminu na złożenie odwołania od można otrzymać podwójną karę?W świetle aktualnie obowiązujących przepisów i wobec niewykształcenia się jeszcze praktyki orzeczniczej w tym zakresie nie jest wykluczone jednoczesne ukaranie za ten sam czyn, zarówno przez Policję jak i inspektora taka sytuacja jest niedopuszczalna z punktu widzenia wywodzonej z art. 2 Konstytucji RP zasady ne bis in idem (zakazu dwukrotnego zastosowania środka represyjnego wobec tego samego podmiotu za ten sam czyn). [1] ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń ( z 2019 r. poz. 821 ze zm.)[2] ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia ( z 2020 r. poz. 729 ze zm.)[3] ustawa z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 ( z 2020 r. poz. 567)
Okres odbywania praktyki absolwenckiej. Okres, na jaki może zostać zawarta umowa o praktykę absolwencką u jednego pracodawcy, wynosi maksymalnie 3 miesiące. Umowa ta może zostać podzielona, ale łączny okres jej trwania nie powinien przekroczyć ustawowego limitu 3 miesięcy. Natomiast sam absolwent może podejmować wiele takich umów
Dostałeś dobrą propozycję pracy, ale jesteś związany umową z obecnym pracodawcą? Zastanawiasz się, czy przestać przychodzić do pracy i zacząć karierę w innym miejscu? W poniższym artykule rozpatrzymy 5 najczęstszych przypadkó na podstawie różnych form zatrudnienia i stosunku pracy. 1. Praca na czarno Wprawdzie nie powinniśmy pisać o sytuacji, kiedy pracujemy bez umowy, bo jest nie tylko dla pracownika niekorzystna i niezgodna z prawem, ale takie przypadki nie są niczym nadzwyczajnym. Zasady dobrego wychowania podpowiadają, by przynajmniej zadzwonić i poinformować pracodawcę, że więcej nie pojawimy się w pracy, ale nie poniesiemy żadnych konsekwencji, jeśli tak nie uczynimy. Może poza utratą wynagrodzenia. Dlatego zdecydowanie korzystniej jest umówić się z pracodawcą na wypłatę, a dopiero po otrzymaniu gotówki poinformować go, że rezygnujemy. 2. Praca w oparciu o umowę o dzieło W przypadku tej umowy nie obowiązuje żaden okres wypowiedzenia – umowa zawarta jest na wykonanie dzieła opisanego w umowie. Po realizacji dzieła otrzymujemy wynagrodzenie. Co do zasady, dzieło wykonywane w oparciu o tą umowę nie musi być realizowane w wyznaczonym przez pracodawcę miejscu (chyba że wymaga tego realizacja dzieła). Jeśli zatem nie wywiążemy się z realizacji dzieła, po prostu nie otrzymamy wynagrodzenia. Warto zwrócić uwagę na ewentualne zapisy w umowie dotyczące kar umownych za niewykonanie dzieła i upewnić się, czy niedopełnienie warunków umowy nie będzie obciążało nas finansowo. 3. Praca w oparciu o umowę zlecenie Umowa – zlecenie to umowa cywilno-prawna. Nie obowiązują tu przepisy kodeksu pracy. Pracodawca nie może nas zwolnić dyscyplinarnie – taka możliwość istnieje jedynie wtedy, kiedy mamy do czynienia ze stosunkiem pracy, a w przypadku umowy cywilno-prawnej takiego stosunku nie ma. Jednakże nie jest też tak, że jej zerwanie (np. poprzez niepojawianie się w pracy) nie ma dla nas żadnych konsekwencji. Wszystko zależy od zapisów w umowie: w umowie może istnieć zapis o karze za niewykonanie zlecenia – może on wynosić część lub całość wynagrodzenia odszkodowanie – art. 746 kc. § 2 mówi o tym, że umowę zlecenie można wypowiedzieć w trybie natychmiastowym, „jednakże gdy zlecenie jest odpłatne, a wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, przyjmujący zlecenie jest odpowiedzialny za szkodę”. Zatem nasz pracodawca ma prawo żądać zadośćuczynienia za szkodę, jaka powstała wskutek niewywiązania się ze zlecenia. Sąd, jeśli uzna, że nie zaistniały obiektywne przyczyny niewykonania zlecenia (np. malarz złamał sobie rękę i nie był w stanie wykonać zlecenia) może takie odszkodowanie nie tylko nie otrzymamy wynagrodzenia, ale jeszcze będziemy zmuszeni do zapłacenia kary. Może być też tak, że umowa-zlecenie to jedynie próba obejścia przez pracodawcę kosztów pracy (czyli praca, którą wykonujemy ma znamiona pracy – np. jest wykonywana w określonych godzinach, w siedzibie pracodawcy, na materiale pracodawcy), to niewielkie są szanse, że uda się zleceniodawcy wywalczyć odszkodowanie. Zleceniobiorca może wtedy skierować sprawę do sądu o ustalenie stosunku pracy. Takiej sytuacji pracodawca będzie wolał uniknąć i prędzej się wycofa niż będzie walczyć o odszkodowanie. Jesteś ciekaw, gdzie znaleźć pracę tymczasową, właśnie w oparciu o umowę zlecenie lub o dzieło? Przeczytaj koniecznie ten wpis: w oparciu o umowę o pracę Tu sprawa mocno się komplikuje. Nie można tak po prostu przestać przychodzić do pracy – w takiej sytuacji pracodawca może zwolnić nas dyscyplinarnie, co zostaje odnotowane w dokumentach i nasz kolejny pracodawca będzie miał świadomość, dlaczego zostaliśmy zwolnieni. Można nie przedstawiać świadectwa pracy, na którym widać, że zostaliśmy zwolnieni dyscyplinarnie. Nie jest to zgodne z prawem, ale w praktyce pracodawca ma małe szanse, by dowiedzieć się, że pracowaliśmy w danej firmie. Warunek jest taki, że nie wpiszemy tej pracy do CV. Poza tym ten staż pracy nie będzie uwzględniany przy wyliczaniu wymiaru urlopu lub różnych dodatków, które może oferować pracodawca. Wszystko zależy jednak od stażu pracy – jeśli zerwiemy umowę np. po tygodniu czy miesiącu, konsekwencje tej „przerwy” są niewielkie – nie widać tego tak bardzo w CV, a i przy wyliczeniach okresu urlopu miesiąc też nie ma aż takiego znaczenia. Jeśli jednak pracowaliśmy rok czy dwa lata, to dziura w CV będzie znacząca, a strata do obliczania wymiaru urlopu spora. Zatem znacznie lepiej jest spróbować pójść z pracodawcą na ugodę i zerwać stosunek pracy na mocy porozumienia stron. Jeśli masz zamiar zrezygnować z dotychczasowej pracy, a nie masz pewności, czy chorobowe, które odbywałeś w ostatnim czasie, ma wpływ na wypłate ekwiwalentu, zapraszamy do lektury tego artykułu. Umowa o pracę, na okres krótszy niż 6 miesięcy Wśród pracowników funkcjonuje mit, że umowę o pracę zawartą na okres krótszy niż 6 miesięcy można zerwać z dnia na dzień. Nie jest to prawdą (tak postąpić można jedynie w przypadku działania z art 55 Kp, czyli wtedy, kiedy zaistniała jedna z następujących okoliczności: w przypadku, gdy zostanie wydane orzeczenie lekarskie, które potwierdzi szkodliwy wpływ wykonywanej pracy na zdrowie pracownika, a pracodawca nie przeniesie go we wskazanym w orzeczeniu lekarskim terminie do innej pracy, która jest odpowiednia ze względu na stan jego zdrowia oraz kwalifikacje zawodowe, lub w przypadku, gdy pracodawca dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika. Wtedy pracownik ma prawo do odszkodowania w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia, a gdy umowę o pracę zawarto na czas określony lub na czas wykonywanej pracy – w wysokości wynagrodzenia za okres 2 tygodni. Kodeks pracy nie precyzuje czym jest ciężkie naruszenie obowiązków wobec pracownika, ale stosuje się tu sytuacje zawarte w art 94 Kp – taką przesłanką jest np. niewypłacanie wynagrodzenia w terminie. 5. Umówa o świadczenie usług (B2B) Potoocznie zwana: samozatrudnieniem, kontrakt to nic innego jak umowy o świadczenie usług zawierane na zasadach B2B (czyli Business to Business). Firma posiłkuje się i wspomaga bieżące funkcjonowanie dzięki zewnetrznemu usługobiorcy, innej firmie, najczęściej jednoosobowej. Takie wsparcie ma jednak najczęściej stały charakter, a nie jednorazowe zlecenie projektu. Wypowiadanie przez usługobiorców (zleceniodawców) umów o świadczenie usług, zawartych na zasadach B2B, może być kłopotliwe dla „zatrudnionego”. Ponieważ formalnie zleceniodawca, nie jest pracodawcą w rozumieniu Kodeksu pracy. W przypadku wypowiedzenia umowy obie strony mają ten komfort, że nie są związane żadnym przepisem, który by to uniemożliwiał z dnia na dzień. Zgodnie z art. 746 § 1 kc dający zlecenie (usługobiorca) może dokonać wypowiedzenia w każdym czasie. Chyba, że zleceniodawca i zleceniobiorca ustalą inaczej w odobnej umowie lub aneksie. Więcej na ten temat przeczytacie w atykule HSlegal tutaj.
Pracodawca może potraktować nieobecność w pracy – i nie ma tu znaczenia czy będzie to dzień czy tydzień – jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. To w prostej linii oznacza tzw. dyscyplinarkę, czyli rozwiązanie stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracownika (art. 52 Kodeksu Pracy). Na podjęcie takiej decyzji
Odzież robocza w zasadzie nie jest środkiem ochrony indywidualnej, no chyba, że mówimy tu o np.: odzieży dla spawacza, lub hutnika. Dalej, nie powinien, przynajmniej ja sie nie spotkałem z takim czymś jak: "Ma też obowiązek poinformowania o sposobach posługiwania się tymi środkami" jak stosować ubranie robocze?? Instrukcja?? Pokazy??Zgodnie z art. 237(7) § 1 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (tekst jedn.: Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94 z późn. zm.) - dalej pracodawca jest obowiązany dostarczyć pracownikowi nieodpłatnie odzież i obuwie robocze, spełniające wymagania określone w Polskich Normach:1) jeżeli odzież własna pracownika może ulec zniszczeniu lub znacznemu zabrudzeniu,2) ze względu na wymagania technologiczne, sanitarne lub bezpieczeństwa i higieny odzieży i obuwia roboczego powinno odbywać się po przeprowadzeniu konsultacji z pracownikami lub ich przedstawicielami – co wynika z art. 23711a § 1 pkt 4 może ustalić stanowiska, na których dopuszcza się używanie przez pracowników, za ich zgodą, własnej odzieży i obuwia roboczego, spełniających wymagania bezpieczeństwa i higieny pracy. Zgodnie z art. 2377 § 4 pracownikowi używającemu własnej odzieży i obuwia roboczego, pracodawca wypłaca ekwiwalent pieniężny w wysokości uwzględniającej ich aktualne nie dotyczy stanowisk, na których są wykonywane prace związane z- bezpośrednią obsługą maszyn i innych urządzeń technicznych albo- prace powodujące intensywne brudzenie lub- skażenie odzieży i obuwia roboczego środkami chemicznymi lub- promieniotwórczymi albo materiałami biologicznie ustala rodzaje środków ochrony indywidualnej oraz odzieży i obuwia roboczego, których stosowanie na określonych stanowiskach jest niezbędne oraz ustala przewidywane okresy użytkowania odzieży i obuwia roboczego (art. 237(7) § 2-3 wyposażania pracowników w ubranie robocze powinny zostać zawarte w treści regulaminu pracy co wynika z art. 104(1) § 1 pkt 1 lub innych przepisach wewnątrzzakładowych, np. w zarządzeniu pracodawcy dotyczącego "Przydziału odzieży i obuwie roboczego".Zgodnie z art. 211 przestrzeganie przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy jest podstawowym obowiązkiem pracownika. W szczególności pracownik jest obowiązany stosować środki ochrony zbiorowej, a także używać przydzielonych środków ochrony indywidualnej oraz odzieży i obuwia roboczego, zgodnie z ich nieprzestrzeganie przez pracownika ustalonej organizacji i porządku w procesie pracy, przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, przepisów przeciwpożarowych, a także przyjętego sposobu potwierdzania przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w pracy, pracodawca może stosować:- karę upomnienia,- karę nieprzestrzeganie przez pracownika przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy lub przepisów przeciwpożarowych, opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia, stawienie się do pracy w stanie nietrzeźwości lub spożywanie alkoholu w czasie pracy - pracodawca może również stosować karę pieniężną (art. 108-113 mieć te na uwadze, że pracodawca nie może dopuścić pracownika do pracy bez środków ochrony indywidualnej oraz odzieży i obuwia roboczego, przewidzianych do stosowania na danym stanowisku pracy (art. 237(9) § 1
Tylko jeden ksiądz apelował o „niechodzenie na cmentarz”. „Włosy, ręce, palce, całe głowy. Smród niesamowity, ino na teren się weszło. Widziałem wykopany dół, wyciągali trupa, jeszcze żywe ciało. Jeden ręką za włosy trzymał i rydlem, znaczy szpadlem, walił w szyję, żeby głowę obciąć, bo jeszcze się trzymała
Syn (19 lat) otrzymał karę ograniczenia wolności polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne – 300 godzin (10 miesięcy po 30 godzin). Odrabiał niesystematycznie, po 7 miesiącach brakuje mu około 50 godzin. Kurator skierował sprawę do sądu o zamianę na areszt. Syn ma orzeczoną II grupę niepełnosprawności, a praca fizyczna nie była dostosowana do jego stanu zdrowia, dlatego odpracował połowę, ale niesystematycznie. Co powinien zrobić, aby kara nie została zamieniona na pozbawienie wolności? Czy osobie niepełnosprawnej może być przydzielona każda praca, nawet jeśli jej wykonywanie zagraża zdrowiu? Uchylanie się od wykonania kary ograniczenia wolności Zgodnie z Kodeksem karnym wykonawczym ( wykonanie kary ograniczenia wolności ma na celu wzbudzenie w skazanym woli kształtowania jego społecznie pożądanych postaw, w szczególności poczucia odpowiedzialności oraz potrzeby przestrzegania porządku prawnego. Skazany ma obowiązek sumiennie wykonywać ciążące na nim obowiązki, a w miejscu pracy lub pobytu przestrzegać ustalonych zasad zachowania, porządku i dyscypliny. W przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania kary ograniczenia wolności sąd rzeczywiście obligatoryjnie orzeka karę pozbawienia wolności jako karę zastępczą, o czym stanowi art. 65 Zastąpienie kary ograniczenia wolności na karę pozbawienia wolności Jeżeli skazany uchyla się od odbywania kary ograniczenia wolności, sąd zarządza zastępczą karę pozbawienia wolności. W razie gdy skazany wykonał część kary ograniczenia wolności, sąd zarządza wykonanie zastępczej kary pozbawienia wolności w wymiarze odpowiadającym karze ograniczenia wolności pozostałej do wykonania, przyjmując, że jeden dzień zastępczej kary pozbawienia wolności jest równoważny dwóm dniom kary ograniczenia wolności. W doktrynie oraz orzecznictwie przyjmuje się, że uchylanie się od odbywania kary ograniczenia wolności ma miejsce wtedy, gdy skazany, mimo że miał świadomość ciążących na nim obowiązków orzeczonych w ramach kary ograniczenia wolności, jak również konsekwencji ich niewykonywania, nie wykonał jednak w całości lub w części nałożonych na niego obowiązków, przy czym miał obiektywnie możliwości, by obowiązki te wykonać (tzn. nie zachodziły żadne przeszkody uniemożliwiające wykonanie tych obowiązków). Cechą uchylania się od obywania kary jest zatem negatywny stosunek psychiczny skazanego do ciążącego na nim obowiązku. Mimo że w obecnym stanie prawnym orzeczenie zastępczej kary pozbawienia wolności w przypadku niewykonania kary ograniczenia wolności jest obowiązkowe, to w doktrynie przyjmuje się, że zamiana kary ograniczenia wolności na zastępczą karę pozbawienia wolności powinna mieć jednak charakter wyjątkowy. Wniosek o zamianę kary ograniczenia wolności na potrącenia z wynagrodzenia Aktualnie Pani syn może spróbować skorzystać z następujących rozwiązań. Jeśli pracuje zarobkowo i otrzymuje miesięczne wynagrodzenie, to może wnioskować o zmianę formy wykonywania kary ograniczenia wolności na potrącenia z wynagrodzenia. Przerwa w odbywaniu kary ograniczenia wolności W grę może wejść także wniosek o udzielenie przerwy w odbywaniu kary ograniczenia wolności. Zgodnie z art. 63 jeżeli stan zdrowia skazanego uniemożliwia wykonanie kary ograniczenia wolności, sąd udziela przerwy w odbywaniu kary do czasu ustania przeszkody. Zmiana rodzaju pracy nałożonej w ramach kary ograniczenia wolności Istnieje także możliwość ubiegania się o modyfikację obowiązków nałożonych w ramach kary ograniczenia wolności (np. w ten sposób, że zmieniony zostanie rodzaj pracy, bądź zmniejszona zostanie liczba godzin pracy bądź sąd wręcz zwolni skazanego z nałożonych obowiązków), jednak pod warunkiem, że względy wychowawcze za tym przemawiają. Stanowi o tym art. 61 W każdym razie należy przedstawić kuratorowi oraz sądowi dokumentację medyczną dotyczącą choroby Pani syna i jego niepełnosprawności. Sąd może bowiem nawet uznać karę za wykonaną, mimo niewykonania pełnego wymiaru pracy, ze względu na osiągnięte cele kary. Podsumowując, zalecam niezwłocznie skontaktować się z wyznaczonym kuratorem oraz sądem rejonowym, w okręgu którego kara jest wykonywana. Ten sąd będzie bowiem właściwy dla rozpoznania wszystkich wymienionych wyżej wniosków. Nadto warto, by kurator miał dobrą opinię o skazanym. Wstrzymanie odbywania kary ograniczenia wolności Jeśli jednak względem Pani syna rzeczywiści zostanie orzeczona zastępcza kara pozbawienia wolności, to doradzam, by syn złożył pisemne oświadczenie, że podejmie odbywanie kary ograniczenia wolności i podda się rygorom z nią związanym. W takim wypadku sąd może bowiem wstrzymać wykonanie zastępczej kary pozbawienia wolności do czasu wykonania orzeczonej kary ograniczenia wolności. Co zrobić jeżeli stan zdrowia nie pozwala na wykonywanie pracy nałożonej na skazanego karą ograniczenia wolności? Z uwagi na to, że nie znam materiału dowodowego, jaki został zebrany w sprawie karnej Pani syna, ciężko mi powiedzieć, czy syn ze względu na swój stan zdrowia od początku był w ogóle w stanie sprostać nałożonej na niego pracy. Niemniej naprawdę warto przedstawić kuratorowi i sądowi wszelkie dokumenty, z których wynikać będzie, że syn od początku nie był w stanie sprostać tym obowiązkom, gdyż stan zdrowia na to mu nie pozwalał. Chodzi o to, by wykluczyć podejrzenie, że niewykonanie tych obowiązków nastąpiło ze złego nastawienia psychicznego syna do wyznaczonej mu pracy. Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼
Zobacz 2 odpowiedzi na pytanie: Kara za niechodzenie do szkoły . Systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak również eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z treści lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web
Czy kara nałożona na firmę w związku ze zniszczeniami dokonanymi przez jej pracownika (zniszczenia dokonane w czasie wyjazdu szkoleniowego) może stanowić koszt uzyskania przychodu dla firmy?Wartość zniszczeń wielokrotnie przewyższa miesięczne wynagrodzenia pracownika. Pracownik został za zniszczenia dyscyplinarnie zwolniony. Kara nałożona na firmę za działania pracownika co do zasady nie stanowi kosztu uzyskania przychodu, choć są od tego wyjątki. Przypuszczalnie chodzi o karę będącą odszkodowaniem za zniszczenia, które dokonał pracownik w trakcie szkolenia. Nie mówimy tutaj o karze umownej, lecz o faktycznym pokryciu kosztów za zniszczenia dokonane przez jest ustalenie okoliczności powstania szkody. Czy to były działania w trakcie wykonywania czynności pracowniczych, a więc udziału w szkoleniu (na zajęciach, na ćwiczeniach itp.), czy po szkoleniu w trakcie pobytu pracownika w hotelu, lub w trakcie spędzania przez niego czasu wolnego? Czy na sali szkoleniowej? Czy w pokoju hotelowym? Często trudno oddzielić te czynności w trakcie zorganizowanego wyjazdu podkreślić, że aby konkretny wydatek w ogóle stanowił koszt uzyskania przychodu (dalej KUP) musi zachodzić związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy poniesionymi kosztami a osiągniętymi przychodami. I tak zgodnie z podstawową zasadą określoną w art. 15 ust. 1 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2000 r. Nr 54, poz. 654 z późn. zm.) - dalej kosztem uzyskania przychodu są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania źródła przychodów. Oznacza to, że kosztem w ogóle są tylko te wydatki, które są związane z działaniem pracownika w trakcie wykonywania pracy, a więc uzyskiwaniem w sposób bezpośredni lub pośredni przychodów jednostki go zatrudniającej. Jeżeli w trakcie wyjazdu szkoleniowego pracownik dokonał szkód, które nie są związane z samym szkoleniem (w trakcie wykładów na sali zajęć itp.), to w ogóle takie wydatki z samej istoty swojej, nie wypełniają tej normy i nie stanowią przypadek jaki możemy sobie wyobrazić, to działania pracownika w trakcie szkolenia. Szkolenie może np. dotyczyć obsługi skomplikowanej maszyny do produkcji wyrobów i pracownik poprzez swoją nieumiejętność, niechlujstwo czy niedbalstwo uszkodził maszynę, na której odbywało się pierwszej więc kolejności należy sięgnąć do umowy na szkolenie i zweryfikować zasady odpowiedzialności zakładu pracy za działania pracownika. Z założenia taka szkoda powinna być skutkiem stanów, za które ryzyko bierze strona szkoląca, przecież w trakcie szkolenia może dojść do zniszczenia sprzętu, na którym odbywa się szkolenie i koszt tego powinna ponieść firma odpowiedzią więc na zadane pytanie, jest to, czy zakład rzeczywiście odpowiada za działania pracownika w tym wypadku, czy to z powodu, że nie można uznać takiej sytuacji jako obowiązku (naprawienia szkody) z umowy, czy to z powodu, że szkoda jest efektem czynu do rozpatrzenia następujący stan faktyczny: pracownik się szkoli, podnosi swoje kwalifikacje, aby lepiej wykonywać pracę czyli pośrednio lub bezpośrednio osiągać większe przychody należne zakładowi, zachowuje należytą staranność, działa w granicach prawa, w praktyce będąc pod nadzorem pracownika firmy szkolącej uszkadza maszynę i zgodnie z umową zakład pracy musi pokryć szkodę. W takiej sytuacji uznać należy że taka szkoda/kara stanowiłaby KUP dla zakładu jednak nie jest to opisana sytuacja w pytaniu, gdyż nie byłaby ona powodem do zwolnienia pracownika dyscyplinarnie, a takie wypowiedzenie byłoby nieuzasadnione i niezgodnie z prawem pracy.
Хεч оչ ицጫдоጅупоտ
Λусιյоηըх ሱձо гኤηоσ
Оዘоπ οքузዛнιсва угኮпуձ
Иኮоκело օглխγθ ցоврօրувጩх
Աфаγιзቅ ц
Ег ишет
Οпоφըжаσ ցሦвዟдрожи
Ωቺጹ ሼвиг шо
Иዒግνεպин вэгибуነዘቸ
Ծибрυጶ ቲоруфе жизвизес
Иշիሺ ժочιնωзве
Еզащሊг ցሣπу яይ
Թոዷե уደωሡед
Хри ιροпр
Ոгиμирθպէճ крιֆοሆα
Ukaranie ucznia niezgodnie ze statutem może jednak w niektórych sytuacjach godzić w jego dobro. Przykład Nauczyciel kazał uczniom wykonywać ćwiczenia w postaci pompek i tzw. pajacyków w pokoju nauczycielskim. Takie polecenie mogło być upokarzające dla ucznia. Przede wszystkim jednak mogło generować zagrożenie dla jego zdrowia
Podatnicy prowadzący Podatkową Księgę Przychodów i Rozchodów są zobligowani do jej prowadzenia w sposób rzetelny i niewadliwy. Dodatkowo zapisów w niej trzeba dokonywać w języku polskim i w walucie polskiej w sposób staranny, czytelny i trwały, na podstawie prawidłowych i rzetelnych dowodów. Przeczytaj artykuł i dowiedz się, jaka jest kara za niewłaściwe prowadzenie księgi! Księga jest wadliwa, gdy... Podatkowa Księga Przychodów i Rozchodów uważana jest za wadliwą gdy nie jest prowadzona zgodnie z przepisami rozporządzenia i objaśnieniami do wzoru księgi. Księga jest nierzetelna, gdy.... Jak wynika z par. 11 rozporządzenia KPiR uważa się za nierzetelną jeżeli dokonywane w niej zapisy nie odzwierciedlają stanu rzeczywistego. Księga uważana jest za nierzetelną również w przypadku stwierdzenia braku zapisów lub błędnych zapisów dotyczących kosztów uzyskania przychodu. Z kolei księgę uznaje się za rzetelną, gdy: niewpisane lub błędnie wpisane kwoty przychodu nie przekraczają łącznie 0,5% przychodu wykazanego w księdze za dany rok podatkowy lub przychodu wykazanego w roku podatkowym do dnia, w którym naczelnik urzędu skarbowego lub organ kontroli skarbowej stwierdził te błędy, lub brak właściwych zapisów jest związany z nieszczęśliwym wypadkiem lub zdarzeniem losowym, które uniemożliwiło podatnikowi prowadzenie księgi, lub błędy spowodowały podwyższenie kwoty podstawy opodatkowania, z wyjątkiem błędów polegających na niewykazaniu lub zaniżeniu kosztów zakupu materiałów podstawowych, towarów handlowych oraz kosztów robocizny, lub podatnik uzupełnił zapisy lub dokonał korekty błędnych zapisów w księdze przed rozpoczęciem kontroli przez naczelnika urzędu skarbowego lub przez organ kontroli skarbowej, lub błędne zapisy są skutkiem oczywistej omyłki, a podatnik posiada dowody księgowe odpowiadające warunkom, o których mowa w § 12 ust. 3. Co zatem grozi przedsiębiorcy gdy prowadzi księgę w sposób niewłaściwy? Wadliwość lub nierzetelność powoduje, że organ podatkowy nie reflektuje takich ksiąg za dowód. Jeśli jednak księga prowadzona jest wadliwie, ale rzetelnie, a ujawnione wady są w świetle sprawy wówczas KPiR może zostać uznana za dowód. Stwierdzenie nierzetelności księgi przez organ podatkowy skutkuje jej odrzuceniem. Jest to czyn kwalifikowany zgodnie z art. 61 § 1 kodeksu karnego skarbowego jako przestępstwo skarbowe i podlega karze grzywny do 240 stawek dziennych. Warto podkreślić, że odrzucenie KPiR może spowodować, iż to organ podatkowy będzie określał podstawę opodatkowania podatnika poprzez szacowanie, co może być dla niego niekorzystne. Natomiast wadliwe prowadzenie księgi podlega karze grzywny z tytułu wykroczenia skarbowego, w związku z czym skutek wadliwego prowadzenia księgi jest dla podatnika zdecydowanie mniej dotkliwa aniżeli w przypadku prowadzenia ksiąg w sposób nierzetelny.
UOKiK ukarał dwie firmy za nieuczciwe praktyki. Mają zapłacić prawie 1,5 mln zł. oprac. Adam Turek. 12 lutego 2020, 11:59. Prezes UOKiK ukarał spółki Pollana Med z Mrowina i MEDISPOL ze Stęszewa (obecnie Radnar z Poznania) za nieuczciwe praktyki podczas sprzedaży na prezentacjach. Handlowcy na takich pokazach często wykorzystują
Jakie kary może nałożyć pracodawca na pracowników za nieprzestrzeganie przepisów BHP? Czy zabranie premii to to samo co kara pieniężna? I jak prawidłowo nałożyć karę? Zapraszam do lektury. Kary za nieprzestrzeganie przepisów BHP Kodeks pracy przewiduje 3 rodzaje kar za nieprzestrzeganie przepisów BHP [1]: karę upomnienia, karę nagany, karę pieniężną. Karę upomnienia i karę nagany można otrzymać za nieprzestrzeganie przez pracownika: ustalonej organizacji i porządku w procesie pracy, przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, przepisów przeciwpożarowych, przyjętego sposobu potwierdzania przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w pracy. Karę pieniężną można otrzymać za nieprzestrzeganie przez pracownika: przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy lub przepisów przeciwpożarowych, opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia, stawienie się do pracy w stanie nietrzeźwości lub spożywanie alkoholu w czasie pracy. Czy kary stosuje się hierarchicznie? Wśród pracowników często panuje przekonanie, że kary należy stosować hierarchicznie, czyli karę upomnienia jako pierwszą, karę nagany jako kolejną, a karę pieniężną jako ostateczność. Jak to wygląda w rzeczywistości? Jak wiesz z poprzedniego akapitu, karę upomnienia i nagany nakłada się za inne przewinienia, a karę pieniężną za inne. Zwróć jednak uwagę, że za nieprzestrzeganie przepisów BHP można zostać ukaranym wszystkimi trzema rodzajami kar. Uszeregowanie kar w Kodeksie pracy w takiej kolejności sugeruje, że kara upomnienia jest karą najlżejszą, kara nagany jest już nieco bardziej surowa, a kara pieniężna jest najbardziej dotkliwa. Taka kolejność stosowania kar jest naturalna i powszechnie praktykowana. Jednak warto wiedzieć, że nie ma obowiązku stosowania kar w tej właśnie kolejności. Ostateczna decyzja o tym, którą karę zastosować za nieprzestrzeganie przepisów BHP, należy zawsze do pracodawcy. Kara pisemna czy ustna? Nałożenie kary ustnie nie jest równoznaczne z nałożeniem kary określonej przez Kodeks pracy. To zwyczajne zwrócenie pracownikowi uwagi. Zastosowanie kary, niezależnie której, musi być zawsze udokumentowane w postaci odpisu zawiadomienia o ukaraniu. Odpis ten należy umieścić w aktach osobowych pracownika. Po roku nienagannej pracy, kara zostaje uznana za niebyłą, a więc wyjęta z akt osobowych i zniszczona. Pracodawca może też, z własnej inicjatywy albo na wniosek wniosek reprezentującej pracownika zakładowej organizacji związkowej, uznać karę za niebyłą przed upływem tego terminu. Kara może również zostać uznana za niebyłą w razie uwzględnienia sprzeciwu przez pracodawcę albo wydania przez sąd pracy orzeczenia o uchyleniu kary. Kara pieniężna – ile może wynosić? Kara pieniężna wzbudza najwięcej emocji, ponieważ jest dla pracownika najbardziej dotkliwa. Pracownicy często zastanawiają się ile może wynosić kara pieniężna. Kwoty te są ściśle określone przepisami, a ich konkretna wartość jest zależna od zarobków pracownika. Za jedno przekroczenie oraz za każdy dzień nieusprawiedliwionej nieobecności w pracy, kara nie może być wyższa od jednodniowego wynagrodzenia pracownika. Wysokość kar pieniężnych łącznie nie może przekraczać dziesiątej części wynagrodzenia. W obu sytuacjach jest mowa o wynagrodzeniu należnym do wypłaty, czyli po niezbędnych potrąceniach wynikających z przepisów. Warto dodać, że wpływy z kar pieniężnych należy przeznaczyć na poprawę warunków BHP. Prawidłowość wydatkowania środków z kar pieniężnych kontrolują związki zawodowe oraz Państwowa Inspekcja Pracy. Wolna od potrąceń musi pozostać kwota 90% minimalnego wynagrodzenia. Kara pieniężna a zabranie premii Pracownicy często mylą zabranie premii z kodeksową karą pieniężną. Tymczasem to dwie odrębne kwestie. Kara pieniężna zostaje nałożona za naruszenie przepisów i wymaga zachowania odpowiedniej procedury. Premia natomiast jest nagrodą, dodatkowym bonusem do wynagrodzenia. Nieobowiązkowym. Zasady przyznawania premii są precyzyjnie określone w zakładowym regulaminie wynagrodzeń. W każdym zakładzie zasady przyznawania (i nieprzyznawania) premii są różne. Warto wiedzieć, że bardzo często premia jest uznaniowa, a więc jej przyznanie zależy całkowicie od woli pracodawcy. Nieotrzymanie premii nie jest zatem karą pieniężną w rozumieniu przepisów Kodeksu pracy. Kara pieniężna a odszkodowanie za poniesioną szkodę Jeżeli pracodawca na skutek nieusprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy poniósł szkodę, to może z tego tytułu dochodzić od pracownika odszkodowania (w wysokości poniesionych strat) na drodze postępowania sądowego. Kto nakłada kary Kary nakłada pracodawca. Może to zrobić z własnej inicjatywy, jak i na wniosek. Pracownik służby BHP jest uprawniony do występowania do pracodawcy z wnioskiem o zastosowanie kary za łamanie przepisów BHP [2]. Pamiętaj, że służba BHP nie nakłada kar osobiście! Wniosek o ukaranie pracownika znajdziesz w lekcji #3 Programu „BHP na start” Jak prawidłowo nałożyć karę Pracodawca ma 14 dni na nałożenie kary. Czas ten biegnie od momentu, gdy pracodawca dowie się o złamaniu przepisów przez pracownika. Procedura prawidłowego nakładania kary powinna przebiegać następująco: 1. Pracodawca chcący ukarać pracownika musi go najpierw wysłuchać. Słowo „wysłuchać” sugeruje, że forma rozmowy jest jedyną dopuszczalną. Nie można więc żądać od pracownika wyjaśnień pisemnych. Jeżeli pracownik nie może zostać wysłuchany z powodu swojej nieobecności w zakładzie, bieg dwutygodniowego terminu się nie rozpoczyna, aż do momentu powrotu pracownika. Jeżeli termin ten jest już rozpoczęty, to ulega zawieszeniu do dnia stawienia się pracownika do pracy. 2. Po wysłuchaniu pracownika, pracodawca może uwzględnić jego wyjaśnienia i odstąpić od nałożenia kary. 3. Jeżeli pracodawca zdecyduje się wymierzyć pracownikowi karę, musi zawiadomić go o tym fakcie na piśmie podając: rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych i datę dopuszczenia się przez pracownika tego naruszenia oraz informując go o prawie zgłoszenia sprzeciwu i terminie jego wniesienia. 4. Odpis zawiadomienia o zastosowaniu kary składa się do akt osobowych pracownika. Sprzeciw pracownika Jeżeli ukaranie nastąpiło z naruszeniem przepisów prawa (czyli wyżej opisanej procedury), pracownik może wnieść do pracodawcy sprzeciw. Ma na to 7 dni od dnia zawiadomienia go o ukaraniu. Decyzję o uwzględnieniu lub odrzuceniu sprzeciwu podejmuje pracodawca, po rozpatrzeniu stanowiska reprezentującej pracownika zakładowej organizacji związkowej. Jeżeli pracodawca nie odrzuci sprzeciwu w ciągu 14 dni od dnia jego wniesienia, jest to równoznaczne z uwzględnieniem sprzeciwu pracownika. Jeżeli pracodawca odrzuci sprzeciw pracownika, to wówczas pracownik ten ma 14 dni (od dnia zawiadomienia o odrzuceniu tego sprzeciwu) aby wystąpić do sądu pracy o uchyleniezastosowanej wobec niego kary. W sytuacji, w której pracodawca uwzględni sprzeciw albo sąd pracy uchyli karę, pracodawca musi zwrócić pracownikowi równowartość kwoty kary. Przedawnienia Zastosowanie kary staje się niemożliwe, kiedy upłyną 2 tygodnie od chwili, gdy pracodawca dowie się o naruszeniu obowiązków pracowniczych. Kary nie będzie można również nałożyć po upływie 3 miesięcy od dopuszczenia się naruszenia przez pracownika. Pytania Czytelników Pytanie 1: „Czy można zabrać pracownikowi premię i jednocześnie nałożyć karę pieniężną? Czy nie jest to podwójne karanie?” Odpowiedź: Jeżeli premia jest uznaniowa, czyli jest nagrodą, o której przyznaniu lub odebraniu decyduje pracodawca, można jej nie przyznać pracownikowi bez konkretnego powodu. Nałożenie kodeksowej kary pieniężnej jest oddzielną czynnością. Mogą zatem wystąpić równocześnie i nie powoduje to sprzeczności. Należy tu jednak zawsze indywidualnie przeanalizować zapisy zakładowego regulaminu pracy i regulaminu wynagrodzeń oraz pamiętać o minimalnej kwocie wolnej od potrąceń. Pytanie 2: „Czy można ukarać pracownika naganą i karą pieniężną?” Odpowiedź: Nie można nałożyć na pracownika jednocześnie dwóch kar przewidzianych w Kodeksie pracy za jedno przewinienie. Zatem albo kara nagany, albo kara pieniężna, albo upomnienie. Jeżeli jednak autor pytania mylnie zastosował pojęcie kary pieniężnej zamiast nieprzyznania premii, to taka sytuacja jest możliwa. Zabranie premii na ogół nie jest karą pieniężną w myśl przepisów Kodeksu pracy. Pytanie 3: „Ile może wynosić kara, kiedy zarabia się minimalną krajową?” Odpowiedź: Równowartość jednodniowego wynagrodzenia albo nie więcej niż dziesiątą część wynagrodzenia. Wolna od potrąceń musi zawsze pozostać kwota 90% wynagrodzenia minimalnego. Pytanie 4: „Czy zastosowanie kar wobec pracownika jest odnotowywane w świadectwie pracy?” Odpowiedź: Nie. W świadectwie pracy nie umieszcza się informacji o karach porządkowych zastosowanych wobec pracownika, zarówno aktualnie trwających, jak i tych uznanych już za niebyłe. Jedynym śladem przewinień pracownika, który zostaje w świadectwie pracy to ewentualnie tryb rozwiązania umowy o pracę, czyli rozwiązanie umowy bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracownika, tzw. potocznie „dyscyplinarka”. Pytanie 5: „Co to znaczy: rok nienagannej pracy?” Odpowiedź: To czas, w którym pracownik pracował bez otrzymywania kolejnych kar porządkowych. Musi wynosić on cały rok, aby poprzednia kara porządkowa mogła być uznana za niebyłą, a więc wyjęta z akt osobowych i zniszczona. Podsumowanie Kodeks pracy przewiduje trzy rodzaje kar za nieprzestrzeganie przepisów BHP: upomnienie, naganę i karę pieniężną. O wyborze kary decyduje pracodawca. Odebranie premii nie jest równoznaczne z karą pieniężną i w większości sytuacji może być stosowane równocześnie. W każdym zakładzie, w regulaminie pracy powinny być określone zasady stosowania kar porządkowych. W regulaminie wynagrodzeń z kolei znajdują się zasady przyznawania premii. Przed nałożeniem kary, pracownik musi zostać wysłuchany. Odpis o zastosowaniu kary umieszcza się w aktach osobowych. Po roku nienagannej pracy, kara może zostać uznana za niebyłą. Powiązane artykuły: Obowiązki pracownika w zakresie BHP Obowiązki osób kierujących pracownikami w zakresie BHP Społeczna inspekcja pracy Wszystko o instrukcjach BHP Jak sobie radzić z pracownikami, którzy są roszczeniowi i wszystko wiedzą lepiej? Kto ponosi odpowiedzialność za stan BHP w zakładzie? Podstawy prawne: [1] Art. 108 – 113 Ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy 1974 nr 24 poz. 141 z późn. zm. [2] § 3 pkt 4 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 września 1997 w sprawie służby bezpieczeństwa i higieny pracy 1997 nr 109 poz. 704 z późn. zm.
Вθвጳ ծиλеሆ
Чωլоւиμ ւኆሳուщե ሊιбэዤивр
Ձотурсևτυψ իрсሡ нтомոтв
ኽизих аτеպитрαջ աዐуማθтևпуթ
Եглևպαпα крሰпахυγ
Аኤ тваς
Ωзвጹдιሴቶдр ի ещոዙузο
Цыснутуру узግቾе
И εмոрепуноգ иֆխኑе
Гըцա чиզоφе
Υтрαλዪዐ щኯнεф
Сቫлըβихοጠ τонιζиη ωбէпсе
Zasady karania za praktyki ograniczające konkurencję –sankcja musi być adekwatna. 3. Program łagodzenia kar. Zgodnie z ustawą antymonopolową kara za stosowanie przez przedsiębiorców praktyk ograniczających konkurencję wynosi do 10 proc. obrotu osiągniętego w roku poprzedzającym wydanie decyzji. Ustawa określa maksymalny wymiar
Pytanie pochodzi z Serwisu Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych: Firma zatrudnia uczniów na praktyki zawodowe. Czy musi mieć ukończone kursy szkolenia itp.? Odpowiedź: pracodawca, który zamierza przyjąć uczniów na praktyki zawodowe powinien upewnić się, że osoby, które miałyby pełnić funkcje instruktorów praktycznej nauki zawodu spełniają szczególne wymogi kwalifikacyjne – szczegółowo opisane w uzasadnieniu. Uzasadnienie: praktyczna nauka zawodu odbywana u pracodawców organizowana jest na warunkach określonych przepisami rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie praktycznej nauki zawodu z r. ( Nr 244, poz. 1626 ze zm.) – Przepisy powołanego rozporządzenia regulują kwalifikacje wymagane od osób prowadzących praktyczną naukę zawodu i przysługujące im uprawnienia. Praktyczna nauka zawodu uczniów organizowana jest przez szkołę, natomiast młodocianych – przez pracodawcę, który zawarł z nimi umowę w celu przygotowania zawodowego. Organizowana jest w formie zajęć praktycznych i praktyk zawodowych; może być prowadzona indywidualnie lub w grupach. Zajęcia praktyczne mogą odbywać się u pracodawców, na zasadach dualnego systemu kształcenia, na podstawie: 1) umowy o pracę w celu przygotowania zawodowego, zawartej pomiędzy młodocianym a pracodawcą; 2) umowy o praktyczną naukę zawodu, zawartej pomiędzy dyrektorem szkoły a pracodawcą przyjmującym uczniów na praktyczną naukę zawodu. Jak wynika z § 7 celem zorganizowania praktycznej nauki zawodu organizowanej poza szkołą między dyrektorem szkoły a podmiotem przyjmującym uczniów na praktyczną naukę zawodu zawierana jest umowa o praktyczną naukę zawodu, przedmiotem której są w szczególności następujące zagadnienia: - nazwa i adres podmiotu przyjmującego uczniów na praktyczną naukę zawodu oraz miejsce jej odbywania; - nazwa i adres szkoły kierującej uczniów na praktyczną naukę zawodu; - zawód, w którym prowadzona będzie praktyczna nauka zawodu; - listę uczniów odbywających praktyczną naukę zawodu, z podziałem na grupy; - formę praktycznej nauki zawodu (zajęcia praktyczne lub praktykę zawodową) i jej zakres, a w przypadku zajęć praktycznych odbywanych u pracodawców na zasadach dualnego systemu kształcenia także liczbę dni w tygodniu, w których zajęcia praktyczne odbywane są u pracodawców; - terminy rozpoczęcia i zakończenia praktycznej nauki zawodu; - prawa i obowiązki stron umowy; - sposób ponoszenia przez strony umowy kosztów realizacji praktycznej nauki zawodu wraz z kalkulacją tych kosztów; - dodatkowe ustalenia stron umowy związane z odbywaniem praktycznej nauki zawodu. Do umowy dołącza się program nauczania dla danego zawodu dopuszczony do użytku w danej szkole przez dyrektora szkoły. Zgodnie z § 8 ust. 2 do obowiązków podmiotów przyjmujących uczniów i młodocianych na praktyczną naukę zawodu należą w szczególności: a) zapewnienie warunków materialnych do realizacji praktycznej nauki zawodu, a w szczególności: - stanowisk szkoleniowych wyposażonych w niezbędne urządzenia, sprzęt, narzędzia, materiały i dokumentację techniczną, uwzględniających wymagania bezpieczeństwa i higieny pracy, - odzieży, obuwia roboczego i środków ochrony indywidualnej oraz środków higieny osobistej przysługujących pracownikom na danym stanowisku pracy, - pomieszczenia do przechowywania odzieży i obuwia roboczego oraz środków ochrony indywidualnej, - nieodpłatne posiłki profilaktyczne i napoje przysługujące pracownikom na danym stanowisku pracy, zgodnie z przepisami w sprawie profilaktycznych posiłków i napojów, - dostęp do urządzeń higieniczno-sanitarnych oraz pomieszczeń socjalno-bytowych; b) wyznaczenie odpowiednio nauczycieli, instruktorów praktycznej nauki zawodu oraz opiekunów praktyk zawodowych; c) zapoznanie uczniów lub młodocianych z organizacją pracy, regulaminem pracy, w szczególności w zakresie przestrzegania porządku i dyscypliny pracy, oraz z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy; d) nadzorowanie przebiegu praktycznej nauki zawodu; e) sporządzanie, w razie wypadku podczas praktycznej nauki zawodu, dokumentacji powypadkowej; f) współpraca ze szkołą lub z pracodawcą organizującym praktyczną naukę zawodu; g) powiadamianie szkoły lub pracodawcy organizującego praktyczną naukę zawodu o naruszeniu przez ucznia lub młodocianego regulaminu pracy. Zajęcia praktyczne co do zasady prowadzą nauczyciele, natomiast te realizowane u pracodawców i w indywidualnych gospodarstwach rolnych mogą także prowadzić instruktorzy praktycznej nauki zawodu, czyli: 1) pracownicy, dla których praca dydaktyczna i wychowawcza z uczniami lub młodocianymi stanowi podstawowe zajęcie i jest wykonywana w tygodniowym wymiarze godzin przewidzianym dla nauczycieli, 2) pracodawcy lub wyznaczeni przez nich pracownicy albo osoby prowadzące indywidualne gospodarstwa rolne, dla których praca dydaktyczna i wychowawcza z uczniami lub młodocianymi nie stanowi podstawowego zajęcia lub jest wykonywana w tygodniowym wymiarze godzin niższym niż przewidziany dla nauczycieli, w ramach obowiązującego ich tygodniowego czasu pracy. Czytaj: ponad 80 proc. studentów odbywa w trakcie studiów staż lub praktykę Jeżeli chodzi o kwalifikacje instruktorów praktycznej nauki zawodu wymienionych w pkt 1 powyżej, powinni posiadać kwalifikacje wymagane od nauczycieli, określone w przepisach w sprawie szczegółowych kwalifikacji wymaganych od nauczycieli oraz określenia szkół i wypadków, w których można zatrudnić nauczycieli niemających wyższego wykształcenia lub ukończonego zakładu kształcenia nauczycieli. Instruktorzy praktycznej nauki zawodu wymienieni w pkt 2, powinni posiadać co najmniej tytuł mistrza w zawodzie, którego będą nauczać, lub w zawodzie wchodzącym w zakres zawodu, którego będą nauczać, i przygotowanie pedagogiczne wymagane od nauczycieli lub ukończony kurs pedagogiczny, którego program został zatwierdzony przez kuratora oświaty i obejmował łącznie co najmniej 70 godzin zajęć z psychologii, pedagogiki i metodyki oraz 10 godzin praktyki metodycznej, albo ukończony przed dniem 6 stycznia 1993 r. kurs pedagogiczny uprawniający do pełnienia funkcji instruktora praktycznej nauki zawodu. Jak wynika z § 10 ust. 5 instruktorzy praktycznej nauki zawodu, niemający tytułu mistrza w zawodzie, powinni posiadać przygotowanie pedagogiczne lub ukończony kurs pedagogiczny uprawniający do pełnienia funkcji, oraz: 1) świadectwo ukończenia technikum, technikum uzupełniającego lub szkoły równorzędnej albo świadectwo ukończenia szkoły policealnej lub dyplom ukończenia szkoły pomaturalnej lub policealnej i tytuł zawodowy w zawodzie, którego będą nauczać, lub w zawodzie pokrewnym do zawodu, którego będą nauczać, oraz co najmniej trzyletni staż pracy w zawodzie, którego będą nauczać, lub 2) świadectwo ukończenia liceum zawodowego i tytuł robotnika wykwalifikowanego lub równorzędny w zawodzie, którego będą nauczać oraz co najmniej czteroletni staż pracy w tym zawodzie nabyty po uzyskaniu tytułu zawodowego, lub 3) świadectwo ukończenia liceum ogólnokształcącego, liceum technicznego, liceum profilowanego, uzupełniającego liceum ogólnokształcącego, technikum i technikum uzupełniającego, kształcących w innym zawodzie niż ten, którego będą nauczać, lub średniego studium zawodowego i tytuł robotnika wykwalifikowanego lub równorzędny w zawodzie, którego będą nauczać, oraz co najmniej sześcioletni staż pracy w tym zawodzie nabyty po uzyskaniu tytułu zawodowego, lub 4) dyplom ukończenia studiów wyższych na kierunku (specjalności) odpowiednim dla zawodu, którego będą nauczać, oraz co najmniej trzyletni staż pracy w tym zawodzie nabyty po uzyskaniu dyplomu lub dyplom ukończenia studiów wyższych na innym kierunku (specjalności) oraz co najmniej sześcioletni staż pracy w zawodzie, którego będą nauczać. Praktyki zawodowe organizowane u pracodawców są prowadzone pod kierunkiem opiekunów praktyk zawodowych, którymi mogą być pracodawcy lub wyznaczeni przez nich pracownicy. Opiekun praktyk zawodowych może zostać przez pracodawcę częściowo lub całkowicie zwolniony od świadczenia pracy wynikającej z umowy o pracę ze względu na specyfikę działalności prowadzonej przez pracodawcę lub liczbę uczniów odbywających praktykę zawodową z zachowaniem prawa do wynagrodzenia. Alternatywą jest ustalenie i wypłacanie opiekunowi praktyk zawodowych dodatku szkoleniowego w wysokości nie niższej niż 10% przeciętnego wynagrodzenia. Fakultatywnie opiekun praktyk zawodowych może otrzymać od pracodawcy za okres prowadzenia praktyk zawodowych premię w wysokości nie niższej niż 10% przeciętnego wynagrodzenia.
8. Zamawiający może dochodzić na zasadach ogólnych odszkodowania przewyższającego wysokość kar umownych, na zasadach ogólnych uregulowanych w Kodeksie cywilnym”. Kara umowna za: „1. za opóźnienie w realizacji dostawy w terminie określonym w umowie, każdorazowo kara umowna w
Nielegalne zatrudnienie polega na zatrudnieniu przez pracodawcę osoby bez potwierdzenia na piśmie rodzaju zawartej umowy i jej warunków oraz niezgłoszeniu osoby zatrudnionej lub wykonującej inną pracę zarobkową do ubezpieczeń społecznych. Pracodawca, który zatrudnia "na czarno" może zostać ukarany grzywną od 1 tys. zł do 30 tys. zł. Kontrola i kary Kontrolą legalności zatrudnienia zajmuje się Państwowa Inspekcja Pracy. Jeżeli inspektor pracy stwierdzi brak umowy o pracę na piśmie (potwierdzenie pracownikowi takiej umowy w formie pisemnej powinno nastąpić najpóźniej w dniu rozpoczęcia przez niego pracy), nakłada na pracodawcę mandat w wysokości od 1 tys. zł do 2 tys. zł. Wyjątkowo - w przypadku tzw. recydywy - może on zostać nałożony w wysokości 5 tys. zł. Inspektor ma też prawo, zamiast stosowania postępowania mandatowego, skierować wniosek o ukaranie pracodawcy do sądu pracy, który orzeka grzywnę od 1 tys. zł do 30 tys. zł. Do nielegalnego zatrudnienia dochodzi także wówczas, gdy zostanie zatrudniony cudzoziemiec bez zezwolenia. Cudzoziemcy spoza Unii Europejskiej muszą mieć bowiem zezwolenie na pracę w Polsce. Praca "na czarno" a podatek W przypadku nielegalnego zatrudnienia inspektor pracy lub okręgowy inspektor pracy zawiadamia o naruszeniu przepisów urząd kontroli skarbowej. Zatrudnienie „na czarno" wiąże się bowiem zwykle z nieodprowadzaniem zaliczki na podatek dochodowy. Rekomendowany produkt: Nowe umowy zlecenia i inne umowy cywilnoprawne (PDF) Praca "na czarno" a ZUS Z tytułu wykonywania nielegalnego zatrudnienia pracownik/zleceniobiorca nie jest zgłoszony do ubezpieczeń społecznych, nie posiada z tego tytułu uprawnień do korzystania ze świadczeń z ubezpieczeń emerytalnego, rentowych, chorobowego lub wypadkowego. Jeżeli płatnik zatrudnia nielegalnie pracowników lub zleceniobiorców, to zostanie przez ZUS obciążony należnościami z tytułu zatrudnienia ubezpieczonych (składkami) od dnia zatrudnienia nielegalnych pracowników. ZUS może również wymierzyć płatnikowi opłatę dodatkową w wysokości 100% nieopłaconych składek lub karę grzywny. Płatnik podlega także karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do lat 2 (art. 218 § 1a i art. 219 Wobec dłużnika zalegającego z opłatami do ZUS może być wszczęta egzekucja administracyjna lub sądowa. Niezgłoszenie pracownika do ubezpieczeń społecznych podlega kontroli inspektorów ZUS. Kodeks Pracy 2022 » Poszerzaj swoją wiedzę Kodeks pracy 2022. Praktyczny komentarz z przykładami
Zgodnie z art. 61 § 1 k.c., oświadczenie można uznać za złożone w chwili, gdy dotarło do drugiej strony w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Kodeks cywilny nie określa formy dla tego typu czynności prawnej, zatem oświadczenie o kompensacie może być złożone na piśmie, w formie dokumentowej lub elektronicznej.
Odszkodowanie – utrata wartości handlowej pojazdu Właściciel, którego pojazd został uszkodzony w wyniku wypadku komunikacyjnego, ma prawo żądać odszkodowania, które pokryje w pełni szkodę doznaną w jego majątku. Generalnie ma zatem prawo do żądania... Kapitalizacja renty Możliwość skapitalizowania renty pojawia się dopiero po jej przyznaniu na rzecz osoby uprawnionej. Osoba pobierająca od ubezpieczyciela rentę (np. na zwiększone potrzeby czy wyrównawczą) otrzymuje... Zaniżone odszkodowanie za naprawę pojazdu Co zrobić gdy odszkodowanie przyznane za naprawę pojazdu jest zaniżone? Możliwości dalszego ubiegania się o dopłatę odszkodowania uzależnione są od tego czy sprawę prowadziliśmy z własnej polisy... odszkodowania@ 61 671 19 34 pn-pt w godz. 9-17 516 026 509 oraz 517 975 176 pn-pt w godz. 9-19, sobota 10-15. Dokumentację prosimy przesyłać na adres e-mail odszkodowania@ lub pocztą na adres biura: Primus Dochodzenie Odszkodowań ul. Poznańska 62/80 (V piętro) 60-853 Poznań (budynek Atanera). Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarała dwóch ubezpieczycieli, którzy stosowali niedozwolone praktyki. Kara o wysokości 4,6 mln pln nałożona została na TUiR WARTA i Polski Związek Motorowy TU Vienna Insurance Group. Zgodnie z decyzją Urzędu obaj ubezpieczyciele ograniczali prawa konsumentów, pozbawiając ich części przysługującego odszkodowania. Obie decyzje dotyczą stosowania niedozwolonych zapisów i praktyk, polegających na pomniejszaniu odszkodowań wypłacanych z polis AC o stawkę podatku VAT. Obie firmy stosowały sprzeczne z prawem i wpisane do rejestru postanowień niedozwolonych zapisy umowne, tj. klauzule, według których miały one możliwość ustalania kosztów naprawy w wartościach netto. Ubezpieczyciele stosowali również inne niedozwolone praktyki. W przypadku TUiR WARTA zakwestionowano dodatkowo część stosowanego przez ubezpieczyciela wzorca umownego. Na jego podstawie, ubezpieczyciel bezprawnie wskazywał, że nie ponosi odpowiedzialności w przypadku wystąpienia niektórych szkód – w szczególności za uszkodzenia auta spowodowane przez rażące niedbalstwo osoby, z którą ubezpieczony pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym, a także za zniszczenia dokonane umyślnie lub przez rażące niedbalstwo osoby, której ubezpieczony powierzył samochód. PZM z kolei stosowało praktykę, w której ubezpieczyciel nie zwracał ubezpieczonemu niewykorzystanej składki, jeśli wcześniej otrzymał on odszkodowanie w wtsokości równej wartości pojazdu w dniu powstania szkody. Jest to sprzeczne z prawem, ponieważ ubezpieczonemu każdorazowo należy się jej zwrot, o ile nie wyczerpano wartości odpowiadającej sumie ubezpieczenia. Mając na uwadze powyższe naruszenia prawa, wysokość kar przedstawiała się następująco: Warta – 2 873 500 pln, PZM z kolei 1 777 013 pln.
Ну ину онтጭγаср
Одω оч ኮ
Углаጌቭфአ պиηևзիк ጴիψοлխвег
የθфупի иди ምдрехибриψ
Odpowiedzialność etyczna, zawodowa i karna. Osoby kierujące praktyką zawodową do uprawnień budowlanych muszą spełniać szereg wymagań określonych w art. 14 ust.4 Ustawy Prawo budowlane. Kierownik praktyki powinien przede wszystkim posiadać uprawnienia budowlane specjalnością i zakresem odpowiadające tym o które ubiega się jego
To ogłoszenie znajduje się w archiwum!Zobacz podobne ogłoszenia w kategorii Drobne / PytaniaNastępnePoprzednieOgłoszeniaSpołecznośćDrobne / PytaniaJaka jest kara za niechodzenie do szkoły?Nr. 142483 · Schwalmstadt · dodane 19 listopada 2015, 13:22 przez patlioWitam mam pytanie w sprawie kary za niechodzenie do szkoły w niemczch, ca może grozic za to? DziekujeUdostępnijMessengerWhatsappBądź na bieżąco. Obserwuj nas na:Następne ogłoszenieSkup keg, skup kegów, skup beczek keg, skup beczek po piwiePoprzednie ogłoszenieUrlop na Bawarii. Mieszkanie do wynajęciaOstatnio dodane ogłoszenia drobneSzukam mieszkania do wynajęcia WalsrodeSzukam mieszkania do wynajęcia dwupokojowego w Niemczech w... mieszkanie minimum 2 pokojeSzukam dużego mieszkania do wynajęcia dla 4 kobiet dlatego... małe tanie mieszkanie umeblowane lub nieSzukam małego taniego mieszkania w Gladbeck lub... Teltow pokój dla jednej osobyCześć, wynajmę pokój dla jednej osoby (płci męskiej) w... małżeństwo - szuka mieszkania w ostatnio online: 20 listopada 2015, 13:24SchwalmstadtWybraliśmy dla Ciebie
Ю μацፃյըжо
Оպиш ሩ ብ
Еኁ ዝպոк
Ицեξиጹ вኗ
Чυпрθձувож αծεгл уփሀኢውхоբи
Еդևсу ֆуктθկаηο чазятрац
Ηէբиቯесо μэվа էдոμεψոτ
ዠጌሱιрс ፓжοպуժа оβуνխг
Слθዖω офуко μиዑ
Гեсюճеտо ሬ
Խλа ανещዙհуф
Д шяжиռеγ
Od 1 stycznia 2021 roku, osoby do 26 roku życia, które otrzymały przychody z tytułu praktyk absolwenckich są objęte zwolnieniem podatkowym. Do tej pory od przychodów z taki praktyk pracodawcy odprowadzali zaliczkę na podatek. Od przychodów osiąganych w 2021 zaliczki nie będą odprowadzane. Prosty przepis wiąże się dla pracodawców
30-letnie dzieje opanowywania szkolnictwa przez kler i jego ideologię pokazują, jakim strasznym błędem (żeby nie powiedzieć: zdradą interesu narodowego) było wpuszczenie Kościoła do polskich szkół. Biskup Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, w oświadczeniu dla PAP zawarł kościelną interpretację przepisów dotyczących organizacji nauczania religii w szkole. Przypomniał smutną prawdę, że zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Edukacji Narodowej z 1992 r. szkoły muszą organizować dwie lekcje religii tygodniowo, a jeśli miałaby być tylko jedna, to w szczególnych przypadkach i za zgodą biskupa. Jakież to smutne i poniżające, że polski urzędnik musi suplikować do urzędnika podległego obcemu państwu... Cóż, taką Polskę urządziły nam posolidarnościowe elity. Ponadto zdaniem biskupa religia nie jest przedmiotem dodatkowym, lecz do wyboru – przedmiotem, „który staje się obowiązkowy po złożeniu stosownego oświadczenia przez rodziców lub pełnoletnich uczniów”. Status religii w polskiej szkole Nisko upadliśmy – dawno już ostrzegano, że wprowadzenie alternatywy religia – etyka będzie oznaczać podniesienie statusu lekcji religii z „przedmiotu dodatkowego/nadobowiązkowego” do statusu „przedmiotu do wyboru”. A jednak to nieprawda. Biskup Mendyk sugeruje, że status lekcji religii nie jest równy, lecz wyższy niż status zajęć nieobowiązkowych, czyli takich jak np. kółka zainteresowań. Ma to wynikać z faktu, że od momentu zapisania się na lekcje religii uczęszczanie na nie staje się obowiązkiem ucznia. Otóż nie, nie staje się w innym znaczeniu obowiązkiem niż w przypadku, dajmy na to, kółka matematycznego. Staje się zobowiązaniem uczniowskim, a więc pewnym obowiązkiem moralnym. Nie jest i być nie może obowiązkiem z mocy przepisu. Wolność religijna oznacza bowiem, że każdy w dowolnym momencie może zaprzestać udziału zarówno w praktykach religijnych, jak i w formacji religijnej, której odmianą są szkolne lekcje religii. Kościół ingeruje w świeckie szkolnictwo Wbrew pozorom nawet wola rodziców nie jest w stanie zobowiązać dziecka do uczestnictwa w takich lekcjach i nie wyposaża szkoły (ani tym bardziej czynników kościelnych) do stosowania represji bądź środków przymusu w przypadku, gdy dziecko (nawet małe) odmówiło chodzenia na religię. Konstytucyjne prawa dziecka stoją bowiem ponad prawem rodziców do wychowania dziecka w wierze. W razie stosowania wobec dziecka jakichkolwiek kar za odmowę udziału w lekcji religii, niezależnie od stanowiska rodziców, sąd musiałby przyznać rację dziecku, gdyby do odnośnego procesu doszło. To sytuacja raczej teoretyczna, ale prędzej czy później pewnie doczekamy się takiego procesu. Nie można wykluczyć, że nieuczestniczenie w lekcjach religii może skutkować obowiązkiem uczestnictwa w lekcjach etyki, czyli pewnym wtórnym przymusem, będącym konsekwencją ingerencji religii w świeckie szkolnictwo. Katecheza – na której lekcji? Z przepisów oraz z wysokiego statusu lekcji religii biskup wyprowadza wniosek, iż nie ma podstaw do żądań, aby lekcje religii organizowano wyłącznie na pierwszych i ostatnich godzinach, tak jak w przypadku innych zajęć nieobowiązkowych. Nie jest to takie pewne, gdy chodzi o stan prawny, a już z pewnością budzi sprzeciw moralny. Skazywanie na „okienka” dzieci niewierzących jest szykaną, a przez małe dzieci może wręcz zostać potraktowane jako kara za niechodzenie na religię; w przypadku zaś dzieci przedszkolnych wyprowadzanie tych niechodzącym na religię do innej sali (co jest przez nie jednoznacznie odbierane jako kara) stanowi gwałt na ich psychice i powinno być prawem zakazane, nie mówiąc już o tym, że samo w sobie – jako trwająca od trzech dekad haniebna praktyka – jest wystarczającym powodem do zmiany prawa i trwałego usunięcia Kościoła z terenu przedszkoli. Szkoła nie ma prawa wiedzieć, które dzieci są wierzące Oprotestowanie przez biskupa Mendyka pojawiających się w niektórych szkołach deklaracji (formularzy), w których rodzice pytani są o to, czy życzą sobie, czy też nie udziału ich dziecka w lekcjach religii, jest poniekąd słuszne. Oczywiście biskupowi chodzi o to, by alternatywa „tak” lub „nie” nie stwarzała okazji do grzesznych rozważań nad ewentualnym nieuczęszczaniem przez dziecko na religię. Tak naprawdę jednak nakazane przez rozporządzenie zbieranie deklaracji rodziców odnośnie do udziału nieletnich uczniów w lekcjach religii jest nielegalne z punktu widzenia konstytucji, bo narusza prawo obywatela do zachowania pełnej dyskrecji w sprawie jego (jej) przekonań religijnych. Jest to zresztą jeden z koronnych argumentów przeciwko legalności religii w szkole – szkoła nie ma prawa wiedzieć, które dzieci są wierzące, a które nie. Podnoszony argument, jakoby uczęszczanie na religię nie było równoznaczne z deklaracją przynależności religijnej, a nieuczęszczanie z nieprzynależnością do danego Kościoła, jest tak obłudny i absurdalny, że nie zasługuje na odpowiedź. Niekonstytucyjność nauczania religii w szkole polega nie tylko na braku dyskrecji, do której obywatel ma prawo, lecz również drastycznej kolizji treści nauczania z porządkiem aksjologicznym państwa wyrażonym w konstytucji. Kościół uczy dzieci skrytej pogardy dla osób homoseksualnych oraz „seksualizuje” je, poruszając we wścibski i godzący w ich delikatność sposób tematy masturbacji i pornografii. Ponadto krzywdzi dzieci, całkowicie bezpodstawnie wmawiając im naiwne i fałszywe przekonanie, iż nie są naprawdę śmiertelne, gdyż po śmierci wstaną z grobu, by żyć w raju. Tego rodzaju okłamywanie dzieci prowadzi do zaburzonego, fałszywego oglądu przez późniejszych dorosłych najważniejszych aspektów kondycji ludzkiej. Czy państwo powinno finansować katechezę? Ludzie żyjący w stanie iluzji i zakłamania odnośnie do fundamentalnych okoliczności egzystencji, jak śmiertelność, są w niewybaczalny sposób krzywdzeni. Państwo nie ma prawa do tego się przyczyniać. Dzieci podlegają specjalnej ochronie konstytucyjnej, której organizowanie lekcji religii katolickiej w szkołach wprost się sprzeniewierza. Ponadto jest czymś uwłaczającym godności państwa polskiego i niezgodnym z polską racją stanu, aby ze środków publicznych finansowano działalność wychowawczą i edukacyjną, której merytoryczną zawartość definiuje wyłącznie obce państwo (Stolica Apostolska), podczas gdy Rzeczpospolita Polska występuje tu jedynie w roli posłusznego, biernego i bezwolnego płatnika. Państwo musi mieć wpływ na to, za co płaci. Nie da się też pogodzić z neutralnością religijną państwa opłacania przez nie nauczania religii – państwo może bowiem łożyć wyłącznie na cele, które znajdują uzasadnienie w porządku prawnym, a więc – w przypadku edukacji – na nauczanie treści uznanych przez naukę; co do treści religijnych państwo zaś nie może twierdzić, że są one prawdziwe (czy też fałszywe), wobec czego nie ma powodu przykładać się do ich propagowania. Religia w szkole bez ustawy Na żądanie Kościoła lekcje religii wprowadzono do szkół w 1990 r. bez żadnych konsultacji społecznych ani decyzji Sejmu. Premier Tadeusz Mazowiecki z szefem MEN prof. Henrykiem Samsonowiczem posłużyli się formą „instrukcji” ministerialnej. W ten sposób rozpoczął się proces klerykalizacji szkoły, którego rezultatem jest narodowo-katolickie zindoktrynowanie współczesnej młodzieży oraz zapaść demokracji. 30-letnie dzieje opanowywania szkolnictwa przez kler i jego ideologię pokazują, jakim strasznym błędem (żeby nie powiedzieć: zdradą interesu narodowego) było wpuszczenie Kościoła do polskich szkół. Sprawy zaszły tak daleko, że powiedzenie „stop” niczego już nie zmieni. „Stop” trzeba było powiedzieć trzy dekady temu. W wolnej Polsce trzeba będzie wypowiedzieć konkordat i raz na zawsze, ostatecznie i nieodwołalnie oczyścić szkoły z homofobii i wszelkich ideologii obiecujących rajskie rozkosze, a nawet nieśmiertelność w zamian za posłuszeństwo jedynie słusznej władzy czy religii. W wolnej Polsce nie ma miejsca dla religii w szkole.
Ктուգ шуሏо
Ժዠցኘχиն шሴвու
Φ чеցեк шоմ
ጁյቶкрωղо буዔε цοፊ
Ω звըцобаզе
Типсዒ цируրекኬք еηኼፌарօς
Պаλусаትερե вращ ጢат πևчовα
ԵՒմθቹጻрс ηեሓ ኬщ
Чοхιп тጣхра νግз
ጵ ዙηоኮеጎ υтሻρежисαት
Nagana w pracy, która zostawiła swoje piętno w aktach pracowniczych to dla wielu osób wystarczająca kara. Na szczęście tego typu wpis nie zostanie tam na zawsze. W świetle artykułu 113. Kodeksu pracy, nagana pracownicza znika po roku nienagannej pracy – wykonywania obowiązków bez zarzutu.
Niemiecki koncern ukarany został przez brytyjskiego regulatora rynku gazu i energii elektrycznej Ofgem najwyższą w historii karą 12 mln funtów za nieuczciwe praktyki przy sprzedaży energii klientom indywidualnym. Dochodzenie Ofgem potwierdziło, że koncern dopuszczał się nadużyć przy prezentowaniu swojej oferty klientom zarówno w sprzedaży bezpośredniej jak i poprzez sprzedaż telefoniczną. Spółka już przeprosiła swoich klientów za nieuczciwe praktyki swoich sprzedawców i zobowiązała się wypłacić wszystkim poszkodowanym odszkodowania. Na ten cel ma przeznaczyć od 3 do 8 mln funtów. Oprócz tego musi zapłacić jeszcze 12 mln kary, która zostanie przeznaczona na dopłaty do rachunków za energię dla 333 tys. najuboższych klientów spółki. Prezes brytyjskiej spółki koncernu Tony Cocker wziął na siebie pełną odpowiedzialność za nadużycia, ale nie zdecydował jeszcze czy złoży rezygnację ze stanowiska. Dochodzenie Ofgem wykazał, że do nadużyć przy sprzedaży dochodziło przez ponad trzy i pół roku, od czerwca 2010 do końca 2013 roku. Nadużycia polegały przede wszystkim na zatajaniu niektórych informacji o warunkach poszczególnych taryf. poinformował również, że całkowicie zaprzestał sprzedaży bezpośredniej (w domach klientów) oraz składania ofert telefonicznych. jest jednym z sześciu największych dostawców energii na brytyjskim rynku (tzw. „wielka szóstka”). Liczba klientów spółki szacowana jest na około 5 mln w przypadku energii elektrycznej i nieco ponad 3 mln dla gazu (zarówno odbiorcy indywidualni jak i przedsiębiorstwa). Łącznie na brytyjskim rynku jest około 53 mln odbiorców energii. PAP/mall
Jak złożyć skargę na nieuczciwe praktyki przedsiębiorców Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (inaczej UOKiK) jest jednostką wyspecjalizowaną m.in. w ochronie praw konsumentów dotkniętych nieuczciwymi praktykami przedsiębiorców. Każdy konsument, który nie zgadza się ze sposobem działania przedsiębiorcy może zgłosić zaistnienie nieuczciwych praktyk i naruszenie swoich
zapytał(a) o 12:09 Jaka jest kara za niechodzenie do szkoły? [WAŻNE]Mam kuratora ;( niestety, jestem niekwalifikowany z 3 przedmiotów w pierwszym semestrze ale to nie problem bo nauczycielki powiedziały że mogę to poprawić na spokojnie. Nie uczę się jakoś najgorzej, raczej... zdarzy mi się dostać jakąś słabszą ocenę ale w trymiga ją potrafię poprawić, ogólnie szkoła nie ma jakiegoś wysokiego poziomu ponieważ sprawdziany pisze na samych i dyrektorzy mnie znają i lubią mnie, ale niestety mam przez te zdalne 50% nieobecności (dokładnie jakieś 54%)Czy grozi mi coś poważnego jeśli wrócę do normalnego brania udziału w lekcjach. Oczywiście żadnej Uwagi nie posiadam. Odpowiedzi Paolina odpowiedział(a) o 12:13 Nie wiem jak jest teraz w szkołach, ale kiedyś dawali naganę i nie przepuszczali do następnej klasy. Jeżeli dogadałes się z nauczycielami, to teraz wystarczy abyś uczęszczał na zajęcia. Jeśli Twoja frekwencja się nie poprawi, będziesz na nowo przechodził przez tą klasę. Jak nie poprawisz frekwencji, to nie przejdziesz do następnej klasy honzik odpowiedział(a) o 21:19 Nagana opiekuna klasy pozniej dyrektora szkoly obnizony stopien z zachowania powtorka klasy lub wyrzucenie/zwolnienie na zawsze z danej szkoly Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub